Biznes ponad podziałami. Dlaczego Polska potrzebuje silnego głosu przedsiębiorców? (WYWIAD)
Polska jest dziś w gronie G20, ale – jak przekonuje założyciel i dyrektor generalny think tanku The Company, Adam Malinowski – samo wejście do elitarnego klubu to dopiero początek. W rozmowie opowiada o luce w reprezentacji przedsiębiorców, potrzebie deregulacji 2.0, wyzwaniach energetycznych oraz o tym, dlaczego w kraju przedsiębiorczych sukcesów tylko 3 proc. młodych ludzi chce prowadzić własny biznes.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Czy polityka idzie z biznesem w parze według think tanku The Company.
- Jakie priorytety rozwojowe dla Polski wskazuje The Company.
- Czy Polacy chcą być przedsiębiorcami.
Katarzyna Stańko (XYZ): Skąd pomysł na powołanie think tanku The Company?
Adam Malinowski, dyrektor generalny think tanku The Company: Tworząc inicjatywę „SprawdzaMy”, dostrzegliśmy wyraźną lukę w polskim systemie dialogu gospodarczego. Z jednej strony mamy związki pracodawców działające w ramach Rady Dialogu Społecznego i uczestniczące w procesie legislacyjnym. Z drugiej – think tanki, które często są niedofinansowane albo powiązane z konkretnymi środowiskami politycznymi.
Nie znaleźliśmy jednak podmiotu, który w sposób kompleksowy – od początku do końca – reprezentowałby interesy przedsiębiorców. I właśnie tę lukę chcemy wypełnić. The Company ma ambicję stać się największym w Polsce think tankiem reprezentującym cały biznes: od dużych firm, przez sektor MŚP, po najmniejszych przedsiębiorców, których głos najczęściej pozostaje niesłyszalny.
Czy w Polsce można być organizacją apolityczną?
Tak, to fundament naszego działania. Tak było również w inicjatywie „SprawdzaMy”. Od początku stawialiśmy na pełną transparentność i szacunek wobec wszystkich opcji politycznych.
Efekt? Wiele naszych propozycji było przyjmowanych jednogłośnie. To pokazuje, że ponad bieżącym sporem politycznym można rozmawiać o sprawach kluczowych dla przedsiębiorców, obywateli i całej gospodarki.
Czego dziś najbardziej potrzebują polscy przedsiębiorcy?
Pierwszy obszar to deregulacja. Trwa dyskusja o tym, jak powinna wyglądać deregulacja 2.0 – bardziej sformalizowana, systemowa i powtarzalna. To kierunek konieczny.
Ale wyzwań jest więcej. Największym z nich jest konkurencyjność. W tym kontekście kluczowe są trzy tematy: energetyka, startupy i AI. Co ciekawe, to obszary, o których w debacie publicznej mówi się zbyt mało – zarówno po stronie rządu, jak i opozycji.
Drugi problem to wizerunek przedsiębiorcy. Według badań tylko 3 proc. młodych ludzi w Polsce chce prowadzić własną firmę. To niepokojące, zwłaszcza że równocześnie „The Economist” wskazuje Polskę jako kraj silny przedsiębiorczością.
Mamy więc rozdźwięk między rzeczywistością gospodarczą a społecznym postrzeganiem biznesu. Zaufanie do przedsiębiorców w rankingach plasuje się w okolicach zawodów takich jak policjant czy celnik – czyli jest tu przestrzeń do poprawy.
Dlatego chcemy działać w trzech kierunkach: budować markę przedsiębiorcy, dokończyć projekty deregulacyjne (wciąż około 200 tematów czeka na wdrożenie) oraz wspierać ekspansję polskich firm za granicą.
Jak ocenia pan konkurencyjność Polski na tle Unii Europejskiej?
Z jednej strony powinniśmy świętować – obecność Polski w G20 to historyczny sukces, o którym poprzednie pokolenia mogły tylko marzyć.
Z drugiej – łatwiej było do tego grona wejść niż się w nim utrzymać. Wiele krajów Azji rozwija się dziś w tempie dwucyfrowym. Ta dynamika może w przyszłości zagrozić naszej pozycji.
Potrzebujemy też nowego spojrzenia na Unię Europejską – modelu bardziej deregulacyjnego niż regulacyjnego. W globalnej rywalizacji między Chinami, Stanami Zjednoczonymi i Europą staliśmy się trochę „butikiem świata”. Stawiamy na jakość – i słusznie – ale musimy znaleźć równowagę między jakością a konkurencyjnością.
Warto wiedzieć
Think Tank The Company
Think Tank The Company to niezależny ośrodek analityczno-doradczy, łączący świat biznesu, nauki i administracji publicznej. Organizacja koncentruje się na tworzeniu przestrzeni do dialogu i wypracowywaniu innowacyjnych rozwiązań strategicznych.
Energetyka wydaje się kluczowa dla tej konkurencyjności. Co dalej z ETS2 i rosnącymi kosztami energii?
Z punktu widzenia przedsiębiorcy, sprawa jest dość prosta: potrzebujemy taniej i stabilnej energii. Dziś ceny energii w Europie są około dwukrotnie wyższe niż w Chinach. To przekłada się na ceny wszystkiego – od chleba, przez samochody, po mieszkania.
Musimy znaleźć równowagę między celami klimatycznymi – ETS, ESG i zieloną transformacją – a realną zdolnością konkurowania na globalnym rynku.
W krótkim terminie powinniśmy dalej rozwijać fotowoltaikę. W średnim – inwestować w małe reaktory modułowe. Jeśli spółki takie jak Orlen deklarują możliwość budowy sieci SMR w ciągu pięciu–siedmiu lat, to warto poważnie to rozważyć.
Takie reaktory połączone z centrami danych mogłyby stworzyć efektywny ekosystem – stabilne źródło energii i zaplecze obliczeniowe dla gospodarki cyfrowej.
W długim terminie potrzebna jest klasyczna energetyka jądrowa – inwestycja na 15–20 lat. Jeśli nie zaczniemy teraz, za dwie dekady możemy obudzić się w sytuacji, w której mecz o konkurencyjność będzie już przegrany.
Jaką rolę chce The Company odegrać w tym procesie?
Chcemy być miejscem, w którym biznes mówi jednym, merytorycznym głosem – ponad podziałami.
Naszą ambicją jest nie tylko komentowanie rzeczywistości, ale proponowanie konkretnych rozwiązań: od deregulacji, przez reformy energetyczne, po strategię ekspansji międzynarodowej.
Bo dziś pytanie nie brzmi, czy Polska jest sukcesem. Pytanie brzmi: czy potrafimy ten sukces utrzymać?
Główne wnioski
- The Company chce być apolitycznym think tankiem. Założyciele od początku stawiają – jak podkreślają – na pełną transparentność i szacunek wobec wszystkich opcji politycznych. Część ich propozycji deregulacyjnych była przyjmowana jednogłośnie, co pokazuje, że ponad bieżącym sporem politycznym można rozmawiać o sprawach kluczowych dla przedsiębiorców, obywateli i całej gospodarki.
- Największym wyzwaniem dla przedsiębiorców jest konkurencyjność. W tym kontekście kluczowe są trzy obszary: energetyka, startupy i AI. Konieczne jest znalezienie równowagi między celami klimatycznymi – ETS, ESG i zieloną transformacją – a realną zdolnością konkurowania na globalnym rynku.
- Problemem pozostaje niski poziom aspiracji przedsiębiorczych młodych Polaków. Według badań tylko 3 proc. młodych ludzi w Polsce chce prowadzić własną firmę. To niepokojące, zwłaszcza że równocześnie „The Economist” wskazuje Polskę jako kraj o silnym potencjale przedsiębiorczości.