Rząd chwali się deregulacją i zapowiada drugi etap. „Musimy zmienić myślenie urzędników”
Zespół ds. deregulacji rozpatrzył pół tysiąca postulatów. Czasem ku zdziwieniu wszystkich okazywało się, że nie trzeba było zmieniać prawa, bo przedsiębiorcy wypełniali… nieistniejące wymogi. Minister Maciej Berek zapowiada kontynuację prac. Obiecuje m.in. zmiany w przepisach podatkowych i przyspieszenie postępowań sądowych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Na jakim etapie jest wdrażanie postulatów zgłoszonych przez inicjatywę SprawdzaMY.
- Które rozwiązania mają wpływ na dużą liczbę przedsiębiorców.
- Jakie postulaty nie zostały wdrożone i dlaczego.
10 lutego minął rok od konferencji „Polska. Rok przełomu”, podczas której premier Donald Tusk zaprezentował strategię gospodarczą. Jej częścią miały być deregulacje, a premier rzucił wyzwanie Rafałowi Brzosce, szefowi InPostu, by przedstawił propozycje biznesu. Tak powstała grupa SprawdzaMy – Inicjatywa Przedsiębiorcy dla Polski.
– Strona społeczna miała przygotować 300 zmian, a rząd zobowiązał się w 100 dni przyjąć 100 z nich. Do tej pory z 522 postulatów zgłoszonych przez zespół deregulacyjny i ministerstwa do realizacji przyjęliśmy 354. Rząd zrealizował 193 zmiany, a 126 już weszło w życie. Przed nami jeszcze sto kilkadziesiąt zmian, bo zrealizujemy wszystkie przyjęte – mówi Maciej Berek, minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i przewodniczący rządowego zespołu deregulacyjnego.
Spotkania na różnych szczeblach odbywały się po dwa-trzy razy w tygodniu. Niektóre postulaty były omawiane kilkukrotnie.
Zdaniem eksperta
To był przełom
Jedna zmiana, tysiące beneficjentów
Choć zmiany mogą wydawać się punktowe i niewielkie, to niektóre mają znaczenie dla wielu przedsiębiorstw.
– Próg zamówień publicznych został przesunięty ze 130 do 170 tys. zł. Szacujemy, że dzięki temu w prostszych procedurach będą mogły zostać udzielone zamówienia warte ok. 1,5 mld zł. Ułatwi do dostęp wielu małym firmom. Jeden przepis działa na tysiące podmiotów – mówi Maciej Berek.
Opowiada też historię, która pokazuje, że niektóre wypełniane przez firmy obowiązki wcale nie mają podstaw prawnych.
– Strona społeczna przyniosła propozycję zmiany przepisów dotyczących PIT-11, by pracodawca nie musiał ich dostarczać w formie pisemnej. Gdy zapytaliśmy Ministerstwo Finansów, okazało się ku zaskoczeniu nas wszystkich, że nie ma takiego wymogu. MF wydało objaśnienie podatkowe: jest obowiązek udostępnienia, ale nie ma obowiązku wydrukowania. Nawet jeśli tylko część firm wydawała PIT-11 na papierze, a musiało tak być, skoro pojawił się postulat zniesienia tego, to jest to dla nich istotna zmiana – podkreśla minister.
Rządowi udało się też w listopadzie 2025 roku usunąć m.in. przepis, który zobowiązywał przedsiębiorców do drukowania i przechowywania przez pięć lat każdego elektronicznego zgłoszenia do ZUS.
Warto wiedzieć
Wybrane zrealizowane postulaty SprawdzaMY ważne dla obywateli
- Domniemanie niewinności podatnika w postępowaniu podatkowym
- Skrócenie i uproszczenie postępowań sądowych (cyfryzacja pism procesowych)
- Rejestracja i zgłoszenie sprzedaży pojazdu całkowicie online
- Zniesienie obowiązku częstych badań okresowych przy trwałej niepełnosprawności
- Urzędy administracji publicznej – przyjazne godziny pracy
- Elektroniczne orzeczenia medycyny pracy
- Urzędy otwarte dłużej – załatw sprawy bez zwalniania się z pracy!
- Szybsza rejestracja firm w KRS i zmian w KW dzięki poszerzeniu kompetencji notariuszy
- mObywatel zamiast plastikowych dokumentów – cyfrowa rewolucja w dokumentach
Zaszczepić nową filozofię
– Suma tych drobnych zmian tworzy nową rzeczywistość. Teraz próbuję jeszcze bardziej wpłynąć na aparat państwowy, przez Rządowe Centrum Legislacji i Kancelarię Premiera, żeby nie nadregulowywać prawa – mówi Maciej Berek.
Przytacza sytuację sprzed dwóch tygodni: na Komitecie Stałym Rady Ministrów pojawił się projekt ustawy, która przewiduje opłatę za czynność wynoszącą 2,56 zł i co roku podlegającą waloryzacji.
– Czy na pewno musimy to regulować na poziomie ustawy? Wciąż powstają przeregulowane projekty. Musimy zmienić myślenie urzędników. Chcielibyśmy zaszczepić zmianę filozofii stanowienia prawa – zapowiada minister.
Zdaniem eksperta
Szeroki ekosystem
Więcej milczącej zgody
W trakcie są prace nad postulatem dotyczącym milczącej zgody.
– Trzymam rękę na pulsie i nie odpuszczę. To przykład pokazujący zderzenie w myśleniu urzędników i przedsiębiorców. Strona społeczna postulowała, by każdy brak reakcji oznaczał zgodę. To fajne w debacie akademickiej. Poprosiliśmy jednak ministerstwa o wskazanie postępowań, w których można wprowadzić taką zasadę. Nie do końca miały na to ochotę. RCL przygotował więc kilkadziesiąt zmian. Kilka ministerstw poprosiło, żeby je wykreślić z planów, bo nie jest możliwe, żeby organy wyrobiły się w ustawowym terminie. Nie zgadzam się na to. W takiej sytuacji musimy przedłużyć te terminy – mówi Maciej Berek.
Milcząca zgoda jest już faktem w kilku procedurach, w kilkunastu kolejnych się pojawi.
– W najbliższych tygodniach będziemy rozmawiać na Radzie Ministrów, czy jesteśmy w stanie pójść dalej – zapowiada minister.
Zdaniem eksperta
Usłyszeć przedsiębiorców
Bez zmian w polityce migracyjnej
Rząd odrzucił część postulatów.
– Nie mogliśmy się zgodzić na zmiany, które by prowadziły do istotnych uszczupleń budżetowych, bo nie ma na to przestrzeni. Sprzeciwiliśmy się też postulatom sprzecznym z innymi dokumentami, np. dotyczącym zatrudniania cudzoziemców. Musieliśmy sobie poradzić z setkami nadużyć przy wydawaniu wiz. Dopiero gdy zapanujemy nad tym procesem, odpowiemy na te potrzeby. Zależy nam na mądrej migracji – podkreślił minister Berek.
Twierdzi, że kilka resortów zbiera dane dotyczące migracji. Nie ma jednak obecnie daty, kiedy polityka rządu w tej kwestii się zmieni.
– Na razie nie widzę takiej perspektywy. Kwestie bezpieczeństwa są priorytetowe. Rozumiemy potrzeby rynku pracy. Jednak powroty Polaków, pozytywny odbiór Polski w innych krajach mogą wywołać napływ pracowników z innych kierunków niż dotychczas – zaznacza minister.
Warto wiedzieć
Wybrane zrealizowane postulaty SprawdzaMY ważne dla przedsiębiorców
- Domniemanie niewinności podatnika w postępowaniu podatkowym
- Milczące załatwienie sprawy administracyjnej
- Kasowy PIT dla szerszego grona przedsiębiorców
- Łatwiejszy dostęp do sądu dla przedsiębiorców poprzez rozłożenie kosztów sądowych na raty
- Skrócenie i uproszczenie postępowań sądowych (cyfryzacja pism procesowych)
- Jedna baza zamiast kilku – łatwiejsza weryfikacja przedsiębiorców
- Zmniejszenie częstotliwości kontroli działalności gospodarczej
- Zasada „Unia Europejska + zero” – ograniczenie gold-platingu
- Jedna baza zamiast kilku – łatwiejsza weryfikacja firm
- Cyfrowa komunikacja z pracownikiem zamiast papierologii
Brak zgody rządu lub prezydenta
Nie będzie też uproszczonej procedury instalowania ładowarek do samochodów w garażach wielostanowiskowych.
– Mieliśmy kilka spotkań, zaprosiłem fachowców. Ostatecznie przyjęliśmy stanowisko Straży Pożarnej, która uważa, że instalacje wymagają bardzo precyzyjnej kontroli technicznej. Strona społeczna przyjęła te argumenty – mówi Maciej Berek.
18 zmian nie weszło w życie, bo zawetował je prezydent.
– Zaskoczyło nas to. Bardzo pilnowaliśmy, żeby realizować postulaty niepolityczne. Przepadł m.in. uproszczony rachunek za prąd, podniesienie progu mocy dla instalacji fotowoltaicznych, które wymagają zgody czy niższe kary za pomyłki księgowe. W tym ostatnim przypadku prezydent argumentował, że rząd odpowiada za pobór podatków i nie można pozwolić, żeby ktoś okradał państwo. Nie widzę związku, sankcje są nadmierne, a pomyłki księgowych nie uszczuplają wpływów podatkowych – twierdzi Maciej Berek.
Zapowiada, że rząd będzie próbował ponownie wprowadzić te zmiany.
Co dalej, rządzie?
Po – jak to określił – Deregulacji 1.0 zapowiada Deregulację 2.0. Pierwsze spotkanie odbędzie się w przyszłym tygodniu.
– W KPRM pod moim przewodnictwem dwa zespoły robocze pracują nad dwoma dużymi tematami. To zmiany w prawie podatkowym i przyspieszenie postępowań sądowych. Co do podatków: fajnie byłoby napisać nową ustawę o VAT, ale nie da się tego zrobić w kilka miesięcy. Kilka kwestii mamy uzgodnione z MF, to nie będą wyłącznie drobiazgi. Mamy ten rok, żeby przygotować zmiany. Jest na nie realna jeszcze w tej kadencji parlamentarnej – mówi Maciej Berek.
Zdaniem eksperta
Wykorzystać potencjał
Zapowiada, że Ministerstwo Rozwoju i Technologii będzie przygotowywać rocznie dwa-cztery pakiety deregulacyjne, zawierające po kilkanaście zmian.
– Gdyby prace się przedłużały, będziemy korzystać z naszych uprawnień – zapowiada Maciej Berek.
Główne wnioski
- 10 lutego minął rok od konferencji, podczas której premier Tusk poprosił przedsiębiorców o przygotowanie propozycji deregulacyjnych. Strona społeczna miała przygotować 300 zmian, a rząd zobowiązał się w 100 dni przyjąć 100 z nich. Do tej pory z 522 postulatów zgłoszonych przez zespół deregulacyjny i ministerstwa rząd przyjął do realizacji 354, zrealizował 193 zmiany, a 126 już weszło w życie. Maciej Berek, minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i przewodniczący rządowego zespołu deregulacyjnego, zapowiada realizację wszystkich przyjętych postulatów.
- Spotkania na różnych szczeblach odbywały się po 2-3 razy w tygodniu. Niektóre postulaty były omawiane kilkukrotnie. Część z nich rząd odrzucił. Minister Berek wyjaśnia, że były to propozycje, które uszczupliłyby wpływy do budżetu lub są niezgodne z przyjętą polityką rządu. Dotyczy to np. polityki migracyjnej, która obecnie ogranicza dostęp do wiz i rząd nie przewiduje zmiany w najbliższym czasie.
- Minister Berek zapowiada dalsze prace deregulacyjne, zmianę myślenia urzędników. Ujawnia też, że w KPRM od przyszłego tygodnia prace zaczną zespoły, które zajmą się zmianami w prawie podatkowym oraz przyspieszeniu procedur sądowych. Ministerstwo Rozwoju i Technologii będzie z kolei co roku przygotowywać pakiety deregulacyjne.