„Skarb Warszawy, który wyczerpał swoje możliwości”. Powołano zespół w sprawie terenów po Lotnisku Chopina
– Uważamy, że Lotnisko Chopina jest skarbem Warszawy, ma genialne położenie, ale jest zarazem lotniskiem, które wyczerpało swoje możliwości. Powołaliśmy zespół roboczy, w którym rozmawiamy o tym, jak najlepiej wykorzystać teren po lotnisku – powiedział Maciej Lasek, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Na co zostanie przeznaczony kredyt zaciągnięty przez PPL.
- Jaką rolę ma pełnić Lotnisko Chopina do czasu otwarcia lotniska w Baranowie.
- Co może powstać na terenach po lotnisku.
Polskie Porty Lotnicze (PPL), udziałowiec większości lotnisk regionalnych w Polsce, a także właściciel Lotniska Chopina, podpisały w piątek (20 lutego) umowę kredytową na modernizację Lotniska Chopina, a także zaangażowanie w budowę Portu Polska. Umowa opiewa na 3,3 mld zł i została zawarta z konsorcjum banków Pekao, PKO BP i Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
PPL mają zaangażować się kapitałowo w budowę Portu Polska zgodnie z umową ze spółką Centralny Port Komunikacyjny (CPK). Spółka obejmie udziały w spółce celowej, angażując kapitałowo łącznie ok. 4,6 mld zł do 2032 r.
Modernizacja lotniska za miliard
Modernizacja Lotniska Chopina będzie kosztowała ok. 940 mln zł. Umowa kredytowa jest jednak odpowiednio większa, gdyż PPL postanowił pozostawić sobie rezerwę kredytową w wysokości 40 proc., w związku z rosnącymi kosztami budowy. Pozostałe pieniądze spółka chce przeznaczyć na realizację inwestycji towarzyszących na lotnisku, m.in. płyt postojowych. Spółka sięga po kredyt m.in. po to, by środki własne przeznaczyć na wkład kapitałowy w projekt CPK.
Przebudowa stołecznego portu lotniczego ma ruszyć jeszcze w tym roku. Terminal Lotniska Chopina zostanie powiększony o 15 proc., głównie przez przedłużenie pirsu południowego. Zwiększy się także liczba miejsc postojowych dla samolotów. Rozbudowa lotniska, którego przepustowość już teraz jest na wyczerpaniu, jest konieczna, aby port mógł funkcjonować.
Po modernizacji, która zakończy się w 2029 r., Lotnisko Chopina będzie mogło obsługiwać do 32 mln pasażerów rocznie. To wystarczająco dużo, aby „dotrwać” do otwarcia portu w Baranowie, budowanego w ramach Portu Polska i jednocześnie nie zakłócić wzrostu ruchu lotniczego w Polsce. Obecnie jest on najwyższy w całej Europie, utrzymuje się na poziomie 14 proc. rok do roku.
– Uważamy, że Lotnisko Chopina jest skarbem Warszawy, jest lotniskiem, które ma genialne położenie, ale jest również lotniskiem, które wyczerpało swoje możliwości. Gdybyśmy na początku czy w połowie lat 90. byli na tyle przewidujący, że zaplanowalibyśmy jako państwo rozwój tego lotniska, to pewnie dzisiaj rozmawialibyśmy nieco inaczej – mówił podczas konferencji prasowej Maciej Lasek, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Jak dodał, niemożliwe jest, aby dzisiaj polegać wyłącznie na Lotnisku Chopina, gdyż osiągnęło już w praktyce swoją graniczną przepustowość. Ponadto jest również generatorem hałasu, a wielu mieszkańców, sąsiadujących z obiektem, „uważa to za sąsiedztwo uciążliwe”.
Wciąż nieznane są jednak losy Lotniska Chopina po otwarciu nowego lotniska w ramach projektu Port Polska. Wypowiedzi wiceministra Macieja Laska rzucają jednak nowe światło w tej sprawie.
Skarb Warszawy będzie zamknięty
Lotnisko Chopina, po otwarciu nowego hubu w Baranowie (co ma nastąpić w 2032 r.), zostanie zamknięte. Tam zostanie przeniesiony cywilny ruch lotniczy. Do tej pory nie było jednak wiadomo, co stanie się z samym obiektem i terenami po lotnisku Okęcie po 2032 r.
Spekulowano, że na terenach po Okęciu może powstać hub dla pojazdów autonomicznych, instytuty badawcze czy zakłady produkcyjne dla lotnictwa. Władze jednak dość oszczędnie wypowiadały się na temat terenów po Okęciu, tłumacząc, że zostało jeszcze wiele czasu, by się nad tym zastanowić. Teraz jednak nastąpił przełom w planowaniu.
– Rozmawiamy z Miastem Warszawa o tym, jaka będzie dalsza funkcja Lotniska Chopina. Powołaliśmy zespół roboczy, w którym są zarówno przedstawiciele spółki Centralny Port Komunikacyjny, jak i PPL, ale również przedstawiciele prezydenta miasta stołecznego. Rozmawiamy o tym jak najlepiej wykorzystać ten teren – mówił w rozmowie z dziennikarzami Maciej Lasek.
Pierwsze spotkanie zespołu ekspertów odbyło się jeszcze w 2025 r. Nie wiadomo na razie, czy zespół obrał jakieś ramy czasowe i kiedy podejmie decyzje co do losu terenów po lotnisku.
W grę wchodzą takie pomysły jak powstanie nowoczesnego centrum konferencyjno-wystawienniczego, czy centrum nowoczesnych technologii, które pozwoliłyby wykorzystać istniejące zaplecze naukowe. Wiceminister zaprzeczył jednocześnie, jakoby na miejscu lotniska miała powstać dzielnica mieszkaniowa.
– To ma być po prostu nowoczesna dzielnica biznesowo-naukowa, ale niewykluczone, że będą jeszcze dodatkowe funkcje. Z całym szacunkiem dla funkcji mieszkaniowej, ale to zbyt cenny teren, żeby można go było w tak prosty sposób zagospodarować – dodał Maciej Lasek.
Główne wnioski
- Modernizacja Lotniska Chopina służy utrzymaniu przepustowości i ciągłości ruchu lotniczego w Polsce do momentu otwarcia lotniska w Baranowie. Oznacza to, że państwo inwestuje w stołeczny port mimo planów jego zamknięcia po 2032 r. W praktyce port ma być buforem dla szybko rosnącego ruchu lotniczego w Polsce.
- Kredyt na 3,3 mld zł nie dotyczy tylko terminala, ale całego pakietu inwestycji infrastrukturalnych oraz zabezpieczenia rosnących kosztów budowy. Jednocześnie spółka chce zachować środki własne na wkład kapitałowy w projekt CPK. To pokazuje, że finansowanie modernizacji Chopina jest elementem większej strategii związanej z budową nowego hubu.
- Po zamknięciu lotniska teren Okęcia ma zostać przekształcony w dzielnicę biznesowo-naukową, a nie mieszkaniową. Rząd i miasto Warszawa rozpoczęły już wspólne prace nad planem zagospodarowania tego obszaru.