Amerykańska administracja grozi Europie, w tym także Polsce, że wprowadzanie opodatkowania lub regulacji dla technologicznych gigantów spotka się z ostrą reakcją. Tymczasem w Kalifornii i Nowym Jorku pojawiają się projekty niemal bliźniacze wobec unijnych. Oto, jak poszczególne stany chcą chronić użytkowników przed nadużyciami big techów i negatywnym wpływem mediów społecznościowych.