Według ministra Sławomira Nitrasa kobiety mają stanowić min. 30 proc. w zarządach większych niż pięcioosobowe. Prezydent Andrzej Duda ma wątpliwości. Sprawa jest interesująca, bo minister z jednej strony może pokazać przekonujące dane (80 proc. polskich medali w Paryżu zdobyły kobiety, a we władzach ich prawie nie ma), a z drugiej – możliwe, że działa w trybie „demokracji walczącej”.