Starcie Jary i Kasta w drugiej turze wyborów to efekt lat narastających nierówności i rozczarowania obietnicą liberalnego „cudu gospodarczego”. Choć Polska i Chile startowały do wolnorynkowej transformacji w podobnym czasie, ich ścieżki rozeszły się radykalnie: Polska wykorzystała integrację z UE, podczas gdy Chile utknęło w pułapce średniego dochodu, otwierając drogę do gwałtownej polaryzacji politycznej.