Niecałe trzy lata temu na jaw wyszły niecenzuralne zachowania i komentarze Roberta Sarvera. Miliarder został zmuszony do sprzedaży drużyny NBA z Arizony. Odchodząc, utrudniał życie nowym włodarzom i upewnił się, że nie będą mieli łatwego zadania. Dopiął swego – dziś zapewne odczuwa dużą satysfakcję. Sytuacja w Phoenix Suns wydaje się katastrofalna.