Od lat 70. Berlin, podążając śladem „Ostpolitik”, konsekwentnie pogłębiał współpracę z Moskwą. Jej symbolem stał się Gerhard Schröder – były kanclerz, którego osobiste relacje z Władimirem Putinem i zaangażowanie w projekty energetyczne z Rosją były szeroko krytykowane. Dopiero rosyjska inwazja na Ukrainę w 2022 r. wymusiła zmianę kursu. Olaf Scholz określił ten moment mianem „Zeitenwende” – historycznego punktu zwrotnego, co miało sygnalizować fundamentalną rewizję niemieckiej polityki wobec Kremla. Jego następca, Friedrich Merz, posługuje się jeszcze mocniejszym określeniem „Epochenbruch”, sugerującym całkowite zerwanie z dotychczasowym myśleniem. Jednak niedawny „manifest pokojowy” znanych polityków SPD pokazuje, że konsensus w tej sprawie pozostaje kruchy, a trwałość nowego kursu – niepewna.