Po dwóch latach politycznego chaosu i ponownym upadku rządu Holendrzy mają dość populizmu. Głosując w kolejnych przedterminowych wyborach, zwrócili się ku centrowym ugrupowaniom, licząc, że to one przywrócą stabilność państwu i odbudują zaufanie do systemu, który jeszcze niedawno był wzorem europejskiego konsensusu. Zwycięski remis proeuropejskich liberałów daje ostrożną nadzieję na przezwyciężenie politycznego klinczu.