Przed drugą turą wyborów prezydenckich zarejestrowało się rekordowo wielu Polaków mieszkających za granicą. Czy osoby od lat na stałe przebywające poza krajem powinny mieć prawo do podejmowania decyzji, których konsekwencji doświadczą w znikomych zakresie? Jak regulują to inne kraje? Co na to eksperci?