Najbogatszy Węgier i wieloletni przyjaciel Viktora Orbána nieoczekiwanie przegrał ważny przetarg publiczny i nie zarobi kolejnych milionów. A zięć węgierskiego premiera, którego majątek rośnie w zadziwiająco szybkim tempie, twierdzi, że nie tylko nie korzysta z politycznych koneksji, ale wręcz znajduje się w trudniejszej sytuacji niż jego konkurenci.