Męczą go pytania, czy odpowiednio finansujemy ewentualnych następców Kamila Stocha. Kieruje dyskusję w inną stronę, mówi o wielkiej determinacji, również tej „finansowej”, którą on miał, a której teraz u młodych nie widzi. W pewnym momencie wydaje się, że Adam Małysz rzuci jak Gordon Gekko: „Greed is good” („Chciwość jest dobra”).