Na Białorusi Karina Kozłowska nie tylko strzelała doskonale z łuku, lecz także aktywnie protestowała przeciwko reżimowi Aleksandra Łukaszenki. W 2022 r. zdecydowała się na ucieczkę do Polski, a teraz pozyskała sponsorów i marzy o medalu olimpijskim. Przestała być kasjerką w Żabce, gdzie sprawdzała się tak dobrze, że od szefowej usłyszała, iż zawsze może wrócić.