Pierwsza zagraniczna podróż prezydenta Karola Nawrockiego przyniosła pozytywne efekty, co przyznają także politycy koalicji rządzącej i eksperci. Wskazują nie tylko na deklaracje dotyczące amerykańskich wojsk w Polsce i zaproszenia na szczyt G20. – Prezydent Nawrocki mówił, że trzeba wspierać Ukrainę w jej walce z rosyjskim agresorem. To bardzo ważna rzecz – ocenia politolog prof. Arkadiusz Modrzejewski. Wewnętrzne napięcia, do których doszło przed podróżą, mogą być szkodliwe również na zewnątrz. – Amerykanie odczytują te spięcia jako wyraz braku spójności w naszej polityce zagranicznej – mówi Marek Magierowski, były ambasador RP w Waszyngtonie.