Zamiast zasadzać się na gabloty Luwru, warto spróbować załatwić sprawę listownie. „Drogi Mikołaju, w tym roku bardzo chciałabym otrzymać perłowo-brylantowy naszyjnik cesarzowej Józefiny i może choć jedną z bransoletek, w których sportretowano Marię Antoninę. Poniżej przesyłam szacunkowy kosztorys i listę domów aukcyjnych, w których mógłbyś je dla mnie wylicytować.”