Kiedy jeśli nie teraz? Z takiego założenia wychodzi m.in. Instytut Sobieskiego i Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, które przy okazji prac nad ustawą o kredycie konsumenckim, postulują zburzenie istniejącego od 29 lat status quo na rynku informacji kredytowej. Wnoszą o demonopolizację rynku, argumentując, że efektem byłyby niższe koszty usług i lepsza jakość danych. Temat podnoszą też inne instytucje, w tym szefowie KNF-u i UOKiK-u, choć każdy robi to na swój sposób. Zdaniem BIK-u część argumentów jest nietrafiona, a konkurencja wcale nie musi oznaczać, że będzie taniej. Wręcz przeciwnie.