Marzenie Marka Williamsa było na wyciągnięcie ręki – miał dołączyć do drużyny Lebrona Jamesa. Najpierw jednak musiał przejść test sprawności fizycznej. Ten, z reguły szybki i rutynowy, zakończył się wynikiem negatywnym. Lekarze rzekomo znaleźli coś, co im się nie spodobało. To koszmar dla młodego zawodnika. Nie tylko nie zmieni klubu, ale do końca kariery będzie musiał przekonywać świat, że z jego zdrowiem jest wszystko w porządku.