Exit to nie wygrana w „totka”, po której wszystko szybko się rozpuszcza. Powinien przynieść korzyści nie tylko przedsiębiorcy, ale też, pośrednio, społeczeństwu – mówi założyciel OptiBuya, sprzedanego globalnemu gigantowi. Opowiada m.in., dlaczego zainwestował w padla zamiast w klub piłkarski z Ekstraklasy, czemu nie zaangażuje się w używki ani kryptowaluty i jak ominęła go okazja na akcjach firmy Nvidia.