Rodzina na widowni odchodziła od zmysłów, gdy Michał Soczyński był w ringu dramatycznie obijany przez rywala. Walki nie przerywali jednak ani sędzia, ani trener Polaka. – Bo nie ma bardziej brutalnego sportu niż boks i mam na myśli nie tylko okładanie się pięściami po głowie – mówi Andrzej Wasilewski, menedżer Michała Soczyńskiego.