Naukowcy z Wielkiej Brytanii i Niemiec mają nową teorię dotyczącą tego, co doprowadziło do epidemii Czarnej Śmierci, czyli dżumy. Przebadali bowiem cząstki znalezione w lodowcach Antarktyki i Grenlandii. Ich zdaniem jednym z winowajców jest wybuch wulkanu w tropikach.