W USA jeden senator z najludniejszej Kalifornii reprezentuje niemal 20 mln mieszkańców. Z kolei jeden senator z najmniej ludnego Wyoming reprezentuje niecałe 300 tys. mieszkańców. Polski system wyborczy skonstruowano tak, aby tak drastycznych różnic w reprezentacji regionów nie było. Jednak z powodu zaniechań polityków ta różnica z roku na roku się pogłębia. Konstytucyjnie gwarantowana równość wyborów staje się jedynie pustym hasłem. Dlaczego tak jest i czym jest tzw. korekta demograficzna?