Terence Crawford pokonał w sobotę Canelo Álvareza i teraz Warren Buffett bez wahania odda mu tytuł „króla miasta Omaha”. Nie tylko dlatego, że się przyjaźnią. Przed Crawfordem stało największe wyzwanie w karierze – większe niż wtedy, gdy kilka tygodni po postrzeleniu w głowę wchodził do ringu, i większe niż w dzieciństwie, gdy matka płaciła jego rówieśnikom, by wszczynali z nim bójki. Poradził sobie po mistrzowsku.