Słowacja mierzy się z jedną z największych w Europie afer związanych z defraudacją środków unijnych. Z ustaleń słowackich dziennikarzy i unijnych instytucji wynika, że wysoko postawieni urzędnicy oraz osoby powiązane z władzą wykorzystywali unijne dopłaty rolne do budowy prywatnych luksusowych posiadłości, formalnie zgłaszanych jako ogólnodostępne obiekty turystyczne. Przekręt na pensjonaty-widmo, nazywane złośliwie „hacjendami”, pogłębił kryzys w napiętych relacjach pomiędzy Unią Europejską a Słowacją rządzoną przez lewicowo-narodowego populistę Roberta Ficę i ściągnął na naszych południowych sąsiadów wzmożone kontrole instytucji unijnych.