W ciągu zaledwie dwóch miesięcy kapitalizacja Nvidii wzrosła o bilion dolarów, a pozostali giganci technologiczni również notowali silne wzrosty. To ożywiło dyskusję o możliwej bańce spekulacyjnej, choć dane pokazują, że do szczytu szaleństwa z 2000 r. wciąż daleko. Lokalne oznaki przegrzania są jednak widoczne, szczególnie w przypadku Tesli i kilku mniejszych spółek.