Setki kilometrów zablokowanych dróg, sparaliżowany ruch kolejowy i tysiące traktorów na autostradach – Francja mierzy się z jedną z największych fal protestów rolniczych ostatnich lat. U źródeł gniewu są decyzje rządu dotyczące walki z chorobą bydła, planowana umowa UE–Mercosur oraz obawy o dalsze ograniczanie Wspólnej Polityki Rolnej. Paryż otwarcie mówi, że obecny kształt umowy handlowej jest nie do zaakceptowania.