Kategorie artykułu: Biznes Kultura Lifestyle Społeczeństwo

Nowa ochrona dla polskich produktów w Unii. Na specjalną listę trafia rękodzieło

Rok 2026 otwiera wielu znanym polskim produktom szansę na uzyskanie lepszej ochrony na unijnym rynku, co pozwoli m.in. skuteczniej ścigać podróbki. Umożliwiają to nowe przepisy, które od grudnia obejmują także znane rękodzieło oraz lokalne wyroby przemysłowe. Dotąd taka ochrona była zarezerwowana wyłącznie dla żywności. Pierwszym kandydatem do objęcia ochroną oznaczeniem geograficznym jest koronka koniakowska. Jakie jeszcze tradycyjne rękodzieło i rzemiosło może starać się o nowy przywilej?

Lucyna Ligocka-Kohut, założycielka Centrum Koronki Koniakowskiej, na tle koronki koniakowskiej, która została wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa.
Lucyna Ligocka-Kohut, założycielka Centrum Koronki Koniakowskiej, na tle koronki, która została wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa. Fot. Anna-Słowik/CKK.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Na czym polega nowa ochrona tradycyjnych produktów pochodzących z Polski.
  2. Które wyroby i rękodzieło mają największe szanse, by uzyskać nową tarczę ochronną na rynku UE.
  3. Jaka polska firma najczęściej musi walczyć z podróbkami zalewającymi rynek.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Sery, miody, kiełbasy, powidła, jabłka, fasola, cebularz lubelski, krupnioki śląskie, bryndza podhalańska, czosnek galicyjski, a nawet dwa napoje spirytusowe i wiele innych smakołyków – łącznie aż 47 – tyle lokalnych polskich produktów jest objętych ochroną Komisji Europejskiej na terenie UE. Dla żywności przygotowano trzy rodzaje znaków ochronnych: chronione nazwy pochodzenia (ChNP), chronione oznaczenia geograficzne (ChOG) oraz gwarantowane tradycyjne specjalności (GTS). To potwierdzenie ich unikalności oraz ochrona przed podrabianiem.

Teraz o ochronę unijną mogą się ubiegać także chętni spoza sektora spożywczego – wytwórcy lokalnego rękodzieła oraz producenci wyrobów przemysłowych. Jej przyznanie będzie również potwierdzeniem wysokiej jakości i unikalności produktu. Taką możliwość daje rozporządzenie UE, które w pełnym zakresie zaczęło obowiązywać od grudnia 2025 r.

Chronione oznaczenie geograficzne to system prawnej ochrony wyrobów, którego celem jest zachowanie autentyczności i jakości dziedzictwa kulturowego w krajach Unii Europejskiej. Na terenie całej Wspólnoty taką ochroną objęte są tysiące produktów rolnych i alkoholi, zwłaszcza win, m.in. Prosciutto di Parma, Parmigiano Reggiano, Roquefort, Feta, Schwarzwälder Schinken, Jamon Serrano, Porto czy Kriek (belgijskie piwo wiśniowe).

Warto wiedzieć

System ochrony tradycji i dziedzictwa kulturowego w UE

Ochrona ChNP, ChOG i GTS to systemy jakości Unii Europejskiej, gwarantujące, że żywność, której przyznano takie oznaczenie, zachowuje specyficzne cechy (w tym dotyczące procesu produkcji) oraz wysoką jakość, wynikające z jej pochodzenia geograficznego lub tradycyjnej metody wytwarzania. Przyznanie unijnych oznaczeń chroni przed podrabianiem i imitacją, a przede wszystkim przed wprowadzaniem konsumentów w błąd.

ChNP – Chroniona Nazwa Pochodzenia – wszystkie etapy produkcji (od surowca po gotowy wyrób) odbywają się na jednym, ściśle określonym obszarze.

ChOG – Chronione Oznaczenie Geograficzne – co najmniej jeden etap powstawania produktu jest trwale związany z danym regionem.

GTS – Gwarantowana Tradycyjna Specjalność – potwierdza, że produkt został wytworzony zgodnie z tradycyjną recepturą, z wykorzystaniem tradycyjnych metod i składników.

gov.pl

Szansa na sukces ponadregionalny

Możliwość uzyskania ochrony będą miały produkty, które charakteryzują się wysoką jakością oraz renomą związaną z pochodzeniem z danego miejsca – wyjaśnia nowe regulacje Urząd Patentowy RP.

– Ochrona oznaczeń geograficznych ma za zadanie zapewnić ochronę tradycji narodowej i kultury danego państwa. Dotąd, w oparciu o przepisy krajowe, oznaczeniem geograficznym w Polsce objęte były tylko jedne produkty – koronki koniakowskie. Teraz ochrona krajowa ma szansę przekształcić się w ochronę na poziomie UE – mówi Ewa Skrzydło-Tefelska, prezes Urzędu Patentowego RP.

Uzyskanie protekcji na poziomie unijnym nie nastąpi jednak automatycznie. Jak mówi Lucyna Ligocka-Kohut, założycielka Centrum Koronki Koniakowskiej i jej pierwsza ambasadorka, konieczne jest przejście procedury europejskiej, a przygotowania już się rozpoczęły.

– Razem z Urzędem Patentowym RP przygotowujemy dokumentację. Najprawdopodobniej koronka koniakowska będzie pierwszym polskim produktem z listy dziedzictwa kulturowego, który uzyska unijne chronione oznaczenie geograficzne – mówi Lucyna Ligocka-Kohut.

Jak zdobyć ochronę?

Jak tłumaczy szefowa Urzędu Patentowego RP, oznaczenie geograficzne nie jest znakiem towarowym ani patentem – nie przysługuje pojedynczemu producentowi.

– Oznaczenie geograficzne nie przysługuje jednemu przedsiębiorcy, ale wszystkim przedsiębiorcom, którzy zgodnie ze wspólnie opracowaną specyfikacją, na danym terytorium od lat wytwarzają dany produkt. Czy zatem jakieś wyroby uzyskają ochronę, zależy od inicjatywy podmiotów, które te produkty obecnie tworzą – mówi prezes UP RP.

Potrzebna jest więc zbiorowa inicjatywa, na przykład organizacji zrzeszającej lokalnych rzemieślników lub wytwórców danego produktu.

Aby produkt mógł zostać objęty ochroną ChOG, musi spełniać określone warunki – przede wszystkim posiadać ugruntowaną regionalną renomę i wysoką jakość, a co najmniej jeden etap produkcji musi odbywać się na wyznaczonym obszarze geograficznym.

– Proces rejestracji oznaczenia geograficznego będzie przebiegał dwuetapowo. Zgłoszenie należy przekazać do Urzędu Patentowego RP, który po weryfikacji formalnej i merytorycznej przekaże je do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) z siedzibą w Alicante. Tam zostanie przeprowadzony drugi etap postępowania. EUIPO będzie prowadził rejestr produktów chronionych jako oznaczenia geograficzne wyrobów rzemieślniczych i przemysłowych – wyjaśnia Ewa Skrzydło-Tefelska.

Inne produkty, którym należy się tarcza

Urząd Patentowy RP, poproszony o wskazanie kilku innych polskich wyrobów, które kwalifikują się do szczególnej protekcji europejskiej ze względu na swoją wartość kulturową dla regionu, a nawet całego kraju, wskazuje m.in. bursztyn lubelski, krzemień pasiasty z Sandomierza, ceramikę z Bolesławca oraz ceramikę z Ćmielowa. Mogą to być także szkło krośnieńskie, krakowska koronka klockowa, koronka z Bobowa, haft szamotulski, haft kaszubski, snutka golińska (również rodzaj haftu), wycinanki łowickie, rękawice furmańskie czy bursztynowe wyroby gdańskie. Z ciekawych możliwości warto jeszcze uwzględnić produkty z drewna, takie jak zabawki żywieckie albo wyroby stolarskie z Kalwarii Zebrzydowskiej.

Urząd Patentowy RP zachęca lokalnych rzemieślników i wytwórców rękodzieła, by postarali się o nową formę ochrony.

– Przekonujemy przedsiębiorców, żeby promowali swoją działalność przy pomocy tych oznaczeń, bo to jest jednocześnie znak jakości. Ponadto produkt chroniony oznaczeniem geograficznym ma większe możliwości ochrony i skuteczniejszego ścigania podróbek – mówi Ewa Skrzydło-Tefelska.

Narzędzie do walki z kopiowaniem

Czy oznakowanie jako „Chronione Oznaczenie Geograficzne” rzeczywiście chroni? Lucyna Ligocka-Kohut przekonuje, że daje ochronę przede wszystkim w świadomości potencjalnych klientów. Uczy, że produkt unikalny ma wartość m.in. dlatego, że nie jest masowy, opiera się na tradycji i ma szczególny charakter.

– Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, czym jest własność intelektualna, nawet gdy chodzi o współczesne wynalazki czy treści w internecie. Z dziedzictwem niematerialnym problem jest jeszcze większy. Wielu wydaje się, że każdy może dowolnie wykorzystywać i zarabiać np. na tradycyjnym wzorze koronki, jak w naszym przypadku. Trzeba zadbać o to, żeby nie było to nadużywane ani podrabiane, choćby w Azji. Nasza marka jest już silna i potrafi się bronić, ale warto, żeby inni także postarali się o ochronę – mówi prezeska Centrum Koronki Koniakowskiej.

Nowe unijne prawo to nie tylko ochrona na papierze. Rozporządzenie wprowadza system kontroli, który ma eliminować z rynku falsyfikaty.

– Na podobnej zasadzie, jak ma to obecnie miejsce w przypadku podróbek win, serów i wielu innych produktów, które są chronione na podstawie rozporządzenia o oznaczeniach geograficznych dla artykułów rolnych i środków spożywczych. Liczę na to, że będzie to skuteczne – mówi prezes Urzędu Patentowego RP.

Bolesławiec na wojnie z podróbkami

Niektóre wyroby są szczególnie narażone na konkurencję ze strony tanich fałszywek. Najczęściej podrabianym na świecie polskim produktem jest ceramika z Bolesławca.

Warto wiedzieć

Ceramika bolesławiecka

To nie jedna firma, lecz cały region, obejmujący co najmniej kilkadziesiąt różnych zakładów ceramicznych, należących do wielu właścicieli. Pierwszą manufakturę w Bolesławcu założył książę Józef Klemens Czartoryski w 1784 r. Wystawa w Muzeum Ceramiki w 2021 r. prezentowała wyroby aż 30 producentów.

Naczynia (pierwotnie zdobione głównie charakterystycznymi biało-niebieskimi kropkami) są bardzo popularne w USA. Ciekawostka: rodziny amerykańskich wojskowych i urzędników państwowych stacjonujących w Polsce kilka razy do roku organizują specjalne, grupowe wyjazdy do Bolesławca – kupują duże ilości naczyń dla siebie oraz na prezenty dla bliskich w Stanach. Większość klientów nie ma jednak takiej możliwości, dlatego do Ameryki Płn. przez lata trafiały podróbki, głównie od południowych sąsiadów.

W Europie podróbki „Bolesławca” są masowo sprzedawane przez chińskie portale wysyłkowe. Proceder jest na tyle powszechny, że w internecie nie brakuje filmów i poradników wyjaśniających, jak rozpoznać oryginalną ceramikę z Bolesławca. Dotąd jedynym realnym narzędziem producentów w walce z fałszywkami była edukacja konsumentów.

Jeśli w tym roku wytwórcy wystarają się o ochronę na poziomie unijnym, organy UE będą zobligowane do ścigania fałszerstw oraz ich dostawców.

cztery rodzaje logo na ceramice z Bolesławca.
Ceramika z Zakładów Ceramicznych Bolesławiec, najstarszej powojennej fabryki na terenie miasta. Oryginalne naczynia są oznaczone właściwym logo. Może to być jedna z czterech wersji, w zależności od rodzaju naczynia i okresu jego produkcji. Fot. zdjęcie ze strony sklepu ZC Bolesławiec

Warto rozmawiać o korzyściach

Lucyna Ligocka–Kohut sama też chętnie bierze udział w różnych konferencjach i spotkaniach, gdzie tłumaczy i wspiera twórców i lokalnym producentów z innych regionów w procesie ochrony ich unikalności.

- Zwraca się do nas wiele osób, dopytują o procedurę, o możliwości, o to czy warto, czy to się opłaci. Zawsze staram się wyjaśniać, jak zadbać o to dziedzictwo, które mają u siebie – mówi ambasadorka koniakowskich koronek.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Główne wnioski

  1. Od 1 grudnia 2025 r. nowe rozporządzenie UE rozszerza ochronę w ramach chronionego oznaczenia geograficznego (ChOG) na polskie wyroby rzemieślnicze i przemysłowe. Dotychczas taka ochrona była zarezerwowana wyłącznie dla żywności (47 polskich produktów, m.in. oscypek czy kiełbasa krakowska).
  2. Ochrona ChOG potwierdza wysoką jakość i renomę produktu, związaną z metodami wytwarzania oraz tradycjami danego regionu. Jej uzyskanie wymaga zbiorowej inicjatywy producentów. Ochronę można otrzymać w dwuetapowej procedurze – najpierw przez Urząd Patentowy RP, a następnie przez EUIPO.
  3. Potencjalnymi kandydatami do uzyskania ochrony są m.in. koronka koniakowska (pierwsza w kolejce), ceramika bolesławiecka, ceramika ćmielowska, szkło krośnieńskie, wycinanki łowickie czy bursztyn; nowa ochrona ma skutecznie przeciwdziałać podróbkom.