Kategoria artykułu: Polityka

Węgierski azyl Ziobry szkodliwy dla PiS

Zbigniew Ziobro, uzyskując na Węgrzech azyl polityczny, zyskał na czasie w unikaniu prokuratury, która chce mu postawić 26 zarzutów. Politycy koalicji przypominają mu wypowiedzi, w których pozował na politycznego szeryfa i drwiąco życzył obecnym rządzącym, by tym razem nie zabrakło im skuteczności w rozliczeniu go. Węgierski azyl zaskoczył polityków PiS. Dla macierzystego obozu politycznego Ziobry ten ruch jest politycznie szkodliwy.

Zbigniew Ziobro
Były minister sprawiedliwości w rządzie PiS Zbigniew Ziobro uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Fot. PAP/Art Service

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego Zbigniew Ziobro wystąpił o azyl polityczny na Węgrzech.
  2. Jak na informację o przyznaniu mu azylu zareagowali politycy.
  3. Co politycznie oznacza ruch Zbigniewa Ziobry.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Już przed weekendem TVN24 informowała, że dwoje Polaków ubiega się na Węgrzech o azyl polityczny. Sugerowano, że może chodzić o byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę i jego żonę Patrycję Kotecką.

W poniedziałek rano było już jasne, że chodzi o byłego ministra i jego żonę. Potwierdzili to sam Zbigniew Ziobro i jego adwokat Bartosz Lewandowski. W poniedziałkowe przedpołudnie prawnik zwołał konferencję prasową, na której stwierdził, że Zbigniew Ziobro jest traktowany jako osoba objęta ochroną międzynarodową „z uwagi na prześladowania polityczne w swoim kraju”. Potwierdził, że Ziobro otrzymał azyl oraz że złożono także wniosek o azyl dla jego żony.

Ziobro z azylem politycznym na Węgrzech

Sam Zbigniew Ziobro opublikował obszerne oświadczenie na platformie X. Ogłaszając decyzję, pisał, że wybiera „walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem” oraz stawia „opór postępującej dyktaturze”.

Zapowiedź obecnego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który mówił o możliwości odsunięcia sędziego krytykującego działania państwa wobec Ziobry, porównał do stalinizmu. Chodzi o sędziego Dariusza Łubowskiego, który uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego.

W tej sytuacji zdecydowałem się skorzystać z azylu udzielonego mi przez rząd Węgier z powodu politycznych represji w Polsce.

„W tej sytuacji zdecydowałem się skorzystać z azylu udzielonego mi przez rząd Węgier z powodu politycznych represji w Polsce” – oświadczył Zbigniew Ziobro.

W dalszej części oświadczenia tłumaczył powody starań o azyl dla swojej żony Patrycji Koteckiej. Pisał, że obawia się, iż jego żona, której praca w spółce Link4 była poddana audytowi już za obecnych rządów (Koteckiej wypłacono zaległą premię), zostanie „potraktowana jako zakładniczka”, by zmusić go do powrotu do kraju.

Za otrzymany azyl podziękował premierowi Węgier Viktorowi Orbanowi.

Zbigniew Ziobro na Węgry udał się jeszcze w listopadzie. Poleciał tam krótko po tym, jak Sejm uchylił mu immunitet i przychylił się do wniosku prokuratury o zgodę na zastosowanie wobec Ziobry aresztu. Tłumaczył wtedy, że do Budapesztu wyjechał na konferencję na temat praworządności w Unii Europejskiej. Później był widziany także w Brukseli.

Azyl dla Ziobry. Reakcje polityczne

Informacja o przyznaniu Zbigniewowi Ziobrze azylu politycznego rozgrzała świat polskiej polityki.

„Były minister sprawiedliwości, pan Ziobro, który z ukrycia kierował systemem politycznej korupcji, poprosił Viktora Orbana o azyl polityczny. Logiczny wybór” – ironizował w anglojęzycznym wpisie na platformie X premier Donald Tusk.

„Zbyszku, po ludzku współczuję azylanckiego chleba, którego ja też zasmakowałem. Co prawda ja uciekałem przed komuną, a ty przed polskim prokuratorem i sądem, które sam reformowałeś. Niemniej życzę ci powrotu do ojczyzny oraz sprawiedliwego wyroku” – napisał z kolei wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

„Postanowili uciec jak tchórze”

Politycy koalicji rządzącej zarzucają Zbigniewowi Ziobrze tchórzostwo. Nie tracą jednak nadziei na rozliczenie byłego ministra sprawiedliwości z rządów PiS. W rozmowie z XYZ mówi tak choćby Magdalena Sroka, posłanka Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz przewodnicząca sejmowej komisji śledczej ds. afery Pegasusa. System ten za rządów PiS został zakupiony ze środków Funduszu Sprawiedliwości.

– Komisja śledcza po długich przebojach skutecznie przesłuchała Zbigniewa Ziobrę. Jestem przekonana, że również prokuratura poradzi sobie z drugim etapem rozliczeń byłego ministra. Azyl na Węgrzech to kolejny wybieg zastosowany przez Zbigniewa Ziobrę ze strachu przed odpowiedzialnością. Widzimy, jak zachowują się politycy PiS, którzy w różnych obszarach mają stawiane zarzuty i uczestniczą w postępowaniach przygotowawczych, prowadzonych przez prokuraturę. Politycy wywodzący się z Suwerennej Polski, jak Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro, postanowili uciec jak tchórze. Mam nadzieję, że na Węgrzech zmieni się władza i tamtejsza sytuacja ułatwi prokuraturze dalsze postępowanie. Prokuratura ma twardy orzech do zgryzienia, ale jestem przekonana, że finalnie Zbigniew Ziobro zostanie rozliczony – mówi Magdalena Sroka.

Widzimy, jak zachowują się politycy PiS, którzy w różnych obszarach mają stawiane zarzuty i uczestniczą w postępowaniach przygotowawczych, prowadzonych przez prokuraturę. Politycy wywodzący się z Suwerennej Polski, jak Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro, postanowili uciec jak tchórze.

Wybory parlamentarne na Węgrzech mają odbyć się w kwietniu. Na czele partyjnych sondaży jest obecnie Partia Szacunku i Wolności (TISZA), która jest opozycyjna wobec Fideszu Viktora Orbana.

Komisja śledcza, na czele której stoi Magdalena Sroka, we wrześniu – po wielu nieudanych próbach – przesłuchała Zbigniewa Ziobrę. Były minister sprawiedliwości przyznał wówczas, że zainicjował zakup Pegasusa dla służb specjalnych. Odpowiedzialność za decyzje w tej sprawie przypisywał jednak swojemu ówczesnemu zastępcy Michałowi Wosiowi.

Decyzja ws. uposażenia i pytania do Komisji Europejskiej

Na azyl dla Zbigniewa Ziobry zareagował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Wszczął on procedurę w sprawie ustalenia kwestii wynagrodzenia poselskiego Zbigniewa Ziobry. Na środę, po powrocie z delegacji do Berlina, Czarzasty zapowiedział decyzje w sprawie dalszego wypłacania Ziobrze uposażenia.

Z kolei europoseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński chce złożyć zapytanie do Komisji Europejskiej w sprawie udzielenia przez Węgry azylu politykom PiS. Chce dowiedzieć się, jakie kroki prawne KE może podjąć wobec Węgier w tej sprawie.

„Uważam, że Komisja powinna zareagować, bo mamy tu przykład dwóch polityków, na których ciążą ogromne zarzuty. Kilkanaście w przypadku Marcina Romanowskiego i dwadzieścia sześć w przypadku Zbigniewa Ziobry. Nie może być tak, że jeden kraj będzie przechowalnią ludzi, którzy łamali prawo i wyprowadzali pieniądze, a teraz uciekają do innego kraju UE i czują się tam bezkarni” – powiedział Dariusz Joński, cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Reakcja ministra Żurka

Głos na platformie X zabrał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Stwierdził, że informacje o azylu Zbigniewa Ziobry nie zostały dotąd potwierdzone w żadnym oficjalnym trybie międzynarodowym. Dodał, że postępowanie ws. Funduszu Sprawiedliwości wciąż trwa, a 15 stycznia warszawski sąd podejmie decyzję ws. aresztu dla Ziobry.

Politycy PiS o azylu dla Ziobry

Ze strony polityków PiS widać próby obrony decyzji Zbigniewa Ziobry, choć niektórzy robią to z dystansem. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, komentując sprawę na platformie X, stwierdził, że decyzja Ziobry jest oparta na realnych przesłankach. Podobnie jak Ziobro krytykował obecne służby państwowe za sposób prowadzenia śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

Z większą rezerwą sprawę komentował były premier Mateusz Morawiecki. W porannej audycji w RMF FM powtórzył częściowo zarzuty Zbigniewa Ziobry, jakoby były minister sprawiedliwości był ścigany politycznie. Przyznał także, że nie wiedział wcześniej, że Zbigniew Ziobro stara się o azyl na Węgrzech. Zastrzegł, że sam o azyl ubiegać się nie zamierza.

W przeciwieństwie do byłego ministra sprawiedliwości były premier nie unika wizyt w prokuraturze. Stawił się w niej choćby w lutym 2025 r. Śledczy chcieli postawić mu zarzuty w sprawie wyborów kopertowych. Mateusz Morawiecki odmówił jednak składania zeznań.

„To już nam szkodzi”

Na platformach społecznościowych i w mediach politycy PiS bronią Zbigniewa Ziobry, mówiąc o represjach ze strony obecnego rządu. W nieoficjalnych rozmowach słychać jednak zaskoczenie.

– Nie wiedzieliśmy o tym. W partii nie było świadomości, że wnioskował o azyl. Podejrzewam, że większość partii patrzy na to tak jak premier Morawiecki lub jak prezydent, który niedawno to komentował. Oficjalnie każdy będzie się niuansował. Wewnątrz nie znam zwolenników tego rozwiązania. Nawet w dawnym SuwPolu (Suwerennej Polsce) – mówi nasz rozmówca w PiS.

Polityk PiS nawiązuje do słów prezydenta Karola Nawrockiego, który w grudniu komentował sprawę Ziobry w Kanale Zero. Prezydent przekonywał, że Ziobro nie może w Polsce liczyć na sprawiedliwy proces. Przyznał również, że opuszczenie ojczyzny to działanie „odległe od emocji w jakiej został wychowany”. Nawiązał do sprawy Andrzeja Poczobuta, którego odznaczył Orderem Orła Białego. Stwierdził, że Poczobut każdego dnia pobytu w więzieniu dowodzi prawdy o reżimie Łukaszenki.

W obozie PiS słychać obawy przed szkodami wizerunkowymi dla partii z powodu ucieczki byłego ministra.

– Moim zdaniem to już nam szkodzi. Nie że mogłoby szkodzić – to szkodzi. Ta sprawa to niekończący się serial. Nawet dla środowiska ziobrystów to może być kłopot. Proszę zwrócić uwagę, że inni nie skorzystali z takiej możliwości. Nawet Darek Matecki – mówi jeden z polityków PiS.

Aspekt dyplomatyczny

Azyl polityczny dla Zbigniewa Ziobry może przełożyć się na kilka płaszczyzn. Prof. Arkadiusz Modrzejewski, dyrektor Instytutu Politologii Uniwersytetu Gdańskiego, zwraca uwagę na aspekt dyplomatyczny.

– Węgry to państwo Unii Europejskiej, które ma problemy z praworządnością, a zarzuca łamanie zasad w tym zakresie innemu państwu. Państwu, które przywraca praworządność po latach rządów PiS. Azyl dla Zbigniewa Ziobry to afront dyplomatyczny. Udzielono mu azylu, tłumacząc, że w Polsce czekają go represje. To może rzucić cień na dalsze relacje polsko-węgierskie, choć po objęciu rządów przez Donalda Tuska nie są one najlepsze – komentuje prof. Arkadiusz Modrzejewski.

„Politycy PiS wiedzieli, co robią”

Drugi aspekt, na który zwraca uwagę politolog, to wewnętrzna polityka krajowa. Przypomina znane wypowiedzi Zbigniewa Ziobry.

To choćby slogan „Uczciwi nie mają się czego bać”, który był powtarzany przez Ziobrę, gdy był ministrem, lub słowa „Liczę na was. Mam nadzieję, że nie okażecie się takimi fujarami, jak za czasów Trybunału Stanu”, kierowane do obecnej władzy. Odnosiło się to do zapowiedzi rozliczenia rządów PiS oraz do nieudanej próby postawienia Ziobry przed Trybunałem Stanu pod koniec rządów PO-PSL.

– Prośba Zbigniewa Ziobry o azyl jest szczytem hipokryzji. Ona obnaża cel reform sądownictwa w okresie rządów PiS, czyli stworzenie własnego, w jakimś sensie upartyjnionego sądownictwa i prokuratury. Mamy tu człowieka, który uważał, że ludzie uczciwi nie mają się czego bać. Teraz mamy odwróconą narrację, w myśl której nie ma w Polsce praworządności, bo do władzy doszła – jak określają ją politycy prawicy – tzw. „Koalicja 13 Grudnia”, która rozwaliła, według tej narracji, system państwa prawa – uważa politolog.

Ekspert z Uniwersytetu Gdańskiego zwraca uwagę na krajobraz w sądownictwie pozostawiony po rządach Zbigniewa Ziobry w Ministerstwie Sprawiedliwości.

– Politycy PiS, w tym minister Zbigniew Ziobro, dobrze wiedzieli, co robią, zastawiając „instytucjonalno-prawne pułapki” na kolejnych rządzących. Upolityczniono prokuraturę i sądy oraz wprowadzono do systemu sądowniczego tzw. neosędziów. Wiemy, że obecna koalicja nie może przywrócić praworządności w wymiarze, jaki spełniałby wszystkie standardy państwa prawa, jakiego byśmy jako obywatele chcieli i jak bardzo leży to w naszym prawnym interesie. Z prostej przyczyny – weta prezydenta. W tym aspekcie jest on całkowicie po stronie prawicy, która odpowiada za demontaż państwa prawa. I to trzeba mówić jasno, nazywając rzeczy po imieniu – ocenia prof. Arkadiusz Modrzejewski.

Politycy PiS, w tym minister Zbigniew Ziobro, dobrze wiedzieli, co robią, zastawiając „instytucjonalno-prawne pułapki” na kolejnych rządzących.

Problemy dla PiS-u

Politolog również uważa, że polityczny azyl dla Zbigniewa Ziobry jest problemem dla PiS-u. Wskazuje na dwa powody.

– Widzimy dysonans między tym, co mówił Zbigniew Ziobro, a tym, co zrobił, uciekając na Węgry i szukając tam azylu, gdy sytuacja zaczęła się wokół niego zagęszczać – uważa prof. Arkadiusz Modrzejewski.

Drugim powodem są bliskie relacje Viktora Orbana, który dał Ziobrze schronienie, z Władimirem Putinem.

– PiS kreuje się na partię antyrosyjską. Jeszcze parę dni temu Jarosław Kaczyński odcinał się od Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Tymczasem twarz „deformy” wymiaru sprawiedliwości w Polsce i patologii, która działa się w Ministerstwie Sprawiedliwości, ucieka do Viktora Orbana, postrzeganego jako najważniejszy sojusznik Władimira Putina w Unii Europejskiej. Nie wiem, jak wyborcy PiS sobie to wytłumaczą. Jeżeli są – a z pewnością jest taki segment wśród elektoratu tej formacji – odporni na fakty, może to im być obojętne i wytłumaczą sobie wszystko wyższą koniecznością. Z punktu widzenia umiarkowanego elektoratu PiS ta sytuacja może jednak wprowadzać w osłupienie – ocenia politolog.

Długa lista zarzutów dla Ziobry

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Według śledczych Zbigniew Ziobro jako minister sprawiedliwości miał stać na czele zorganizowanej grupy przestępczej, która w niewłaściwy sposób dysponowała pieniędzmi – zamiast pomagać ofiarom przestępstw trafiały one do organizacji prawicowych oraz były wykorzystywane w kampaniach wyborczych w okręgach kandydatów z Suwerennej Polski. Była to partia Zbigniewa Ziobry, która jesienią 2024 r. została włączona do Prawa i Sprawiedliwości.

W listopadzie Sejm uchylił Ziobrze immunitet w związku z 26 zarzutami, które chce mu postawić prokuratura. Prokuratura zarzuca byłemu prokuratorowi generalnemu m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, niewłaściwe dysponowanie pieniędzmi z Funduszu Sprawiedliwości, ukrywanie dokumentów, brak reakcji na kontrowersyjne decyzje podwładnych oraz umożliwienie zakupu Pegasusa za pieniądze z Funduszu. Szczegółowo opisywaliśmy te zarzuty w listopadzie.

Główne wnioski

  1. Zbigniew Ziobro wystąpił o azyl polityczny, twierdząc, że w Polsce czekają go polityczne represje. Były minister sprawiedliwości unika stawienia się przed prokuraturą.
  2. Politycy koalicji zarzucają Ziobrze tchórzostwo. Przypominają mu jego słowa, w których wyśmiewał rządzących za wcześniejszą próbę postawienia go przed Trybunałem Stanu. Szefowa komisji śledczej ds. Pegasusa Magdalena Sroka liczy, że prokuraturze uda się zatrzymać Ziobrę. Marszałek Sejmu w środę ma podjąć decyzję w sprawie uposażenia poselskiego polityka PiS. Europoseł KO Dariusz Joński interweniuje w Komisji Europejskiej. Koalicja pokłada nadzieje w kwietniowych wyborach na Węgrzech.
  3. Politolog prof. Arkadiusz Modrzejewski widzi dysonans między wizerunkiem przez lata kreowanym przez Ziobrę a jego ucieczką na Węgry. Jego zdaniem może to być szkodliwe dla PiS-u. Decyzję Ziobry o azylu jako szkodliwą oceniają także politycy PiS, choć przyznają to jedynie nieoficjalnie.