E-learning 2.0. Tak sztuczna inteligencja zmienia reguły uczenia się
Sztuczna inteligencja coraz częściej przestaje być technologiczną ciekawostką, a zaczyna pełnić rolę realnego narzędzia w edukacji i rozwoju kompetencji. W nowym odcinku "Można jaśniej" wraz z CEO Web To Learn Michałem Lidzbarskim sprawdzamy, jak AI odpowiada na kryzys kadrowy w szkołach, personalizuje naukę i dlaczego umiejętność promptowania może stać się nową podstawową kompetencją XXI wieku.
Z tego odcinka dowiesz się…
- Jak pandemia COVID-19 przyspieszyła rozwój e-learningu i trwale zmieniła podejście do nauki online,
- W jaki sposób sztuczna inteligencja może wspierać nauczycieli i uczniów w warunkach niedoboru kadr,
- Dlaczego umiejętność tworzenia dobrych promptów staje się kluczowym elementem kompetencji cyfrowych.
Sztuczna inteligencja to temat, który regularnie wraca w debacie publicznej, czasem do znudzenia, czasem przeładowany sensacją. Tym razem jednak nie chodzi o technologiczne ciekawostki czy kontrowersyjne zastosowania, lecz o konkretne, praktyczne wykorzystanie AI w obszarach, które realnie wpływają na codzienne funkcjonowanie ludzi i instytucji.
Edukacja, zarządzanie firmą, administracja publiczna, a nawet obszar zdrowia psychicznego – to właśnie tam sztuczna inteligencja coraz śmielej zaznacza swoją obecność. W kolejnym odcinku "Można Jaśniej" rozmawiamy z Michałem Lidzbarskim, pomysłodawcą oraz CEO platformy Web To Learn, który tłumaczy, w jaki sposób AI wspiera procesy uczenia się i rozwoju kompetencji.
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
Pandemia COVID – punkt zwrotny dla e-learningu
Jeszcze przed pandemią COVID-19 dominowało przekonanie, że "prawdziwa nauka" wymaga książek, sal szkoleniowych i fizycznej obecności. Lockdowny zmusiły jednak szkoły, uczelnie, firmy i instytucje publiczne do gwałtownego przeniesienia edukacji do świata online. Ten przymusowy eksperyment zmienił sposób myślenia o uczeniu się na całym świecie.
Jak zauważa Michał Lidzbarski, e-learning w czasie pandemii przeskoczył nawet kilka lat rozwoju. Kursy online, webinary i spotkania zdalne stały się naturalnym następnikiem książek i tradycyjnych szkoleń stacjonarnych.
Po zakończeniu pandemii pojawiły się głosy, że rynek e-learningu zaczyna słabnąć. Część firm rzeczywiście nie poradziła sobie z utrzymaniem dynamiki wzrostu. Jednak – jak podkreśla Lidzbarski – obraz rynku jest znacznie bardziej złożony. Widać wyraźnie, że nawet jeśli są spadki zainteresowania ze strony klientów indywidualnych, tak znacznie rozwija się sektor rozwiązań dla firm.
AI jako odpowiedź na kryzys kadrowy w edukacji
Problem strukturalny, z którym od lat mierzy się polska edukacja to niedobór nauczycieli. Coraz częściej są to osoby uczące kilku przedmiotów jednocześnie lub dojeżdżające pomiędzy szkołami, aby wypełnić luki kadrowe. Ale czy sztuczna inteligencja może realnie przejąć część procesu nauczania?
Pojawia się tu wątek "przełamania mentalnego" – zgody na to, by dzieci uczyły się przy wsparciu systemów AI, które dysponują odpowiednią mocą obliczeniową, dostępem do treści oraz możliwością nieprzerwanej pracy. W tej perspektywie sztuczna inteligencja nie jest już futurystyczną wizją, ale potencjalnym narzędziem rozwiązującym bardzo konkretne problemy systemowe.
Michał Lidzbarski zwraca uwagę, że ten proces w praktyce już się rozpoczął. Tworzeni są asystenci AI, którzy odpowiadają na jeden z najczęściej powtarzanych dziś problemów: chroniczny brak czasu. Tradycyjny model edukacji oparty na jednolitym materiale dla wszystkich coraz częściej okazuje się nieefektywny i niedostosowany do indywidualnych potrzeb uczniów.
Dzięki AI możliwe staje się personalizowanie treści edukacyjnych. Dostosowywanie tempa, zakresu i formy nauczania do konkretnej osoby. W efekcie, nawet w klasach liczących 20 czy 30 uczniów, każdy z nich może doświadczać namiastki indywidualnego toku nauczania. To zasadnicza zmiana paradygmatu.
Jednocześnie Lidzbarski podkreśla, że kluczowym elementem pozostaje człowiek. Zwłaszcza nauczyciel.
Kompetencje przyszłości. Promptowanie jako nowa alfabetyzacja
Jakie kompetencje będą kluczowe zarówno dla nauczycieli, jak i uczniów w najbliższym czasie? Jedną z nich jest umiejętność tworzenia promptów, czyli precyzyjnych poleceń dla systemów AI. Wbrew pozorom nie jest to umiejętność intuicyjna. Zdaniem Lidzbarskiego aż 95 proc. użytkowników korzysta z AI w sposób zbliżony do wyszukiwarki internetowej, nie wykorzystując nawet ułamka jej możliwości.
Dobrze skonstruowany prompt powinien jasno określać rolę, jaką ma przyjąć AI, zadanie do wykonania, kontekst, ograniczenia oraz oczekiwaną formę odpowiedzi. Możliwe jest również wskazanie przykładów odpowiedzi pożądanych i niepożądanych. Dopiero taki zestaw informacji pozwala wydobyć pełną moc modelu językowego.
Nawet najlepsze narzędzie nie przyniesie efektów, jeśli użytkownik nie potrafi się nim posługiwać. Umiejętność promptowania staje się więc nowym elementem kompetencji cyfrowych, niezbędnym do funkcjonowania we współczesnym świecie.
Główne wnioski
- E-learning nie osłabł po pandemii, lecz zmienił swoją strukturę. Obecnie jego głównym motorem wzrostu są rozwiązania kierowane do firm i instytucji. AI odgrywa w tym procesie coraz większą rolę.
- Sztuczna inteligencja nie zastępuje nauczyciela, ale może przejąć część powtarzalnych zadań i umożliwić realną personalizację nauczania. To odpowiedź na systemowy brak czasu i zasobów w edukacji.
- Indywidualizacja tempa i formy nauki dzięki AI zmienia paradygmat edukacyjny. Nawet w licznych klasach uczeń przestaje być dopasowywany do systemu, a system zaczyna dostosowywać się do ucznia.
- Promptowanie staje się nową formą alfabetyzacji cyfrowej. Bez tej umiejętności nawet najbardziej zaawansowane narzędzia AI pozostaną wykorzystywane w bardzo ograniczonym zakresie.