Kategoria artykułu: Technologia

Honor chwali się sprzedażą w Polsce. Jednak najnowszy smartfon tej firmy jest strasznie nijaki

Honor pokazuje dane, z których wynika, że sprzedaż telefonów tej chińskiej marki rośnie we wszystkich segmentach rynku. Jednocześnie wprowadza na rynek nowy flagowy model – Honor Magic 8 Pro. Problem w tym, że to urządzenie, które niczym się nie wyróżnia, a do tego zostało bardzo wysoko wycenione.

Honor Magic 8 Pro
Honor pokazuje swój najnowszy flagowiec - Magic 8 Pro. Fot. XYZ

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czy Honor, chwaląc się rekordowymi wzrostami sprzedaży, może jednocześnie nie ujawniać konkretnych liczb, licząc na to, że nowy flagowiec utrzyma tempo.
  2. Jak Honor Magic 8 Pro radzi sobie w codziennym użytkowaniu i czym różni się od konkurencji.
  3. Co jest największym problemem smartfona chińskiej firmy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Honor podaje, że w 2025 r. sprzedaż flagowców marki wzrosła o 76 proc., średniej półki o 128 proc., a modeli budżetowych z serii Lite o 52 proc. Firma nie ujawnia jednak, ile dokładnie urządzeń trafiło do klientów.

Aby podtrzymać ten trend, producent wprowadza na rynek nowego flagowca – Honor Magic 8 Pro – chwaląc się przede wszystkim baterią, aparatem oraz funkcjami opartymi na AI. W cenie telefonu użytkownik otrzymuje też trzymiesięczny dostęp do Google AI Pro.

Wygląd? Raczej kosmetyka niż zmiana.

Jeśli chodzi o wygląd, Honor w porównaniu z zeszłorocznym modelem jedynie delikatnie zwęził i odchudził konstrukcję, nieco obniżył przyciski sterowania oraz dodał osobny klawisz do wywoływania funkcji AI (na szczęście można go przypisać do innych zadań). Telefon leży w dłoni całkiem pewnie, choć wystająca wyspa aparatów sprawia, że warto uważać, gdzie odkładamy go na biurku.

Smartfon waży ponad 200 g, ale to dziś standard – poza wyjątkowo lekkim iPhone’em Air – więc w praktyce różnica jest mało odczuwalna. Na plus trzeba zapisać matowe plecki, które nie zbierają odcisków palców, o ile nie korzystamy z etui. To również jeden z nielicznych flagowców z lekko zaokrąglonymi krawędziami ekranu. Trudno jednak powiedzieć, jaki jest sens tego zabiegu – nie oferuje on żadnych dodatkowych funkcji, a wizualnie wypada raczej przeciętnie. Osobiście wolę płaskie wyświetlacze, które są po prostu bardziej czytelne i estetyczne.

Honor Magic 8 Pro
Honor pokazuje swój najnowszy flagowiec - Magic 8 Pro. Fot. XYZ

Największy plus Honor Magic 8 Pro? Bateria

Dużym atutem Honor Magic 8 Pro jest bateria. Jej pojemność – 6270 mAh – w połączeniu z najnowszym procesorem Snapdragon sprawia, że o poziom naładowania telefonu właściwie nie trzeba się martwić. Można przeglądać internet, korzystać z maili, uruchamiać aplikacje, robić zdjęcia – a Magic 8 Pro po prostu działa. Jeden dzień intensywnej pracy na jednym ładowaniu jest w zasadzie gwarantowany. Chyba że ktoś sporo gra.

W przypadku najbardziej wymagających gier nawet tak duża bateria potrafi się jednak rozładować. Z kolei samo ładowanie – 100 W po kablu – przebiega szybko i bez zarzutu. Brakuje natomiast czegoś, co bardzo cenię w iPhone’ach, czyli MagSafe. Magnetyczne pierścienie umożliwiają wygodne, bezprzewodowe ładowanie i stabilne mocowanie telefonu na ładowarkach. W przypadku Honora – jak w większości smartfonów z Androidem – trzeba korzystać z dodatkowego etui.

Honor chwali się funkcjami AI, ale większość z nich jest dość standardowa. Edycja zdjęć, usuwanie niechcianych obiektów z fotografii – to rozwiązania, które oferuje dziś niemal cała konkurencja. Ciekawie wypada natomiast funkcja sprawdzania, czy rozmowa wideo jest deepfake’em, czy faktycznie prowadzona jest z prawdziwą osobą. Z kolei asystent ustawień telefonu okazuje się w praktyce zbędny – owszem, potrafi włączyć lub wyłączyć Wi-Fi czy Bluetooth, ale ręczne zrobienie tego zajmuje mniej czasu. Oczywiście, jak w każdym smartfonie z Androidem, obecny jest także asystent Gemini.

Honor Magic 8 Pro robi lekko przesycone zdjęcia

O tym, że smartfon bez problemu radzi sobie z każdą aplikacją – w tym także z funkcjami AI – nie ma nawet sensu się rozwodzić. Od kilku lat moc obliczeniowa flagowych układów jest wystarczająca do wszystkiego, co można na nich uruchomić. Nie inaczej jest i tutaj. Warto jedynie odnotować, że urządzenie nie nagrzewa się przesadnie nawet podczas grania.

Aparat? Podobnie jak cały Honor Magic 8 Pro – jest poprawny, działa, ale niczym szczególnym się nie wyróżnia, a momentami potrafi nawet zirytować. Honor zdecydował się na matrycę Samsunga, co skutkuje zdjęciami wyraźnie przesyconymi i zbyt ciepłymi w trybie automatycznym. Dopiero po przełączeniu na tryb profesjonalny kolory stają się bardziej naturalne.

Jeśli ktoś lubi żywe, nasycone barwy, zdjęcia z Magic 8 Pro przypadną mu do gustu. Ja wolę bardziej neutralną kolorystykę, więc dla mnie nie jest to idealny aparat. Fotografie nocne wypadają poprawnie, a zoom optyczny 3,7x pozwala sensownie kadrować ujęcia. Wciąż jednak nie jest to najlepszy aparat na rynku.

Co jest największym problemem Honor Magic 8 Pro?

Podsumowując – Honor Magic 8 Pro to flagowiec „bezpieczny”. Nie zaskakuje niczym negatywnym, swoje zadania wykonuje poprawnie, oferuje standardowy zestaw funkcji AI i dobrze leży w dłoni. Jego największym atutem pozostaje bateria, aparat również nie rozczarowuje. To telefon, który bardzo dobrze pokazuje, w jakim miejscu znalazł się dziś rynek smartfonów. Poza iPhone'em Air właściwie żaden producent nie decyduje się na coś wyraźnie nowego. Wszyscy grają zachowawczo, a kolejne generacje różnią się od poprzednich jedynie detalami.

Z jednej strony to dobra wiadomość dla użytkowników – smartfon można dziś wymieniać co trzy–cztery lata i nie odczuć dużej różnicy. Z drugiej strony trudno nie odnieść wrażenia, że rynek zwyczajnie się zatrzymał. Przydałby się ktoś, kto spróbuje go ożywić – czy to odważnym designem, nowym podejściem do oprogramowania, czy realnym skokiem technologicznym. Być może taką próbą będzie zapowiadany Honor Magic 8 Air, który ma być lżejszy, cieńszy, a jednocześnie oferować dobrą baterię i aparat. Na ten model trzeba jednak jeszcze poczekać.

Największym problemem Honor Magic 8 Pro pozostaje cena. Oficjalnie telefon kosztuje 5799 zł. Nawet po czasowej obniżce o 1 tys. zł to wciąż dużo jak na urządzenie, które jest poprawne, ale nijakie. Tym bardziej że w zestawie nie dostajemy nic ekstra – trzy miesiące Google AI Pro oferuje dziś wielu producentów, a Honor nie dorzuca ani ładowarki, ani słuchawek.

W praktyce oznacza to, że Magic 8 Pro kosztuje niewiele mniej niż iPhone 17 Pro w wersji 256 GB i niemal tyle samo co Xiaomi 15 Pro Max. Przy takiej konkurencji jego wycena wypada po prostu słabo. Jeśli ktoś bardzo chce ten model kupić, lepiej poczekać jeszcze miesiąc lub dwa, aż rynek sam skoryguje cenę. Trudno polecić go w oficjalnej ofercie, a nawet w promocji nie jest to szczególnie atrakcyjny wybór.

Główne wnioski

  1. Honor w 2025 r. odnotował wyraźny wzrost sprzedaży we wszystkich kluczowych segmentach rynku. Najszybciej rosły modele ze średniej półki, a także flagowce i urządzenia z serii Lite. Producent nie ujawnił jednak konkretnych danych sprzedażowych.
  2. Honor Magic 8 Pro to smartfon, który dobrze wpisuje się w aktualne standardy rynku premium. Oferuje dużą baterię o pojemności 6270 mAh, szybkie ładowanie przewodowe i wydajny procesor Snapdragon, dzięki czemu działa płynnie nawet przy bardziej wymagających zadaniach. Zestaw funkcji AI obejmuje m.in. edycję zdjęć czy narzędzia wspierające wideokonferencje, ale są to rozwiązania typowe dla tej klasy urządzeń.
  3. Największym ograniczeniem pozostaje cena. Kwota 5799 zł – nawet po promocji – lokuje Magic 8 Pro bardzo blisko najmocniejszych konkurentów. Brak akcesoriów w zestawie dodatkowo obniża atrakcyjność oferty, a aparat, choć poprawny, nie daje wyraźnej przewagi nad rywalami. W efekcie Honor Magic 8 Pro staje się kolejnym przykładem tego, że rynek smartfonów wszedł w fazę ewolucji zamiast realnych przełomów.