Kategorie artykułu: Biznes Newsy

PPL chce kupić od wojska udziały lotniska w Modlinie. „Nie ma oficjalnej korespondencji w tej sprawie”

Polskie Porty Lotnicze, udziałowiec większości lotnisk regionalnych w Polsce, chce wykupić udziały w Porcie Lotniczym Warszawa-Modlin. Najchętniej od Agencji Mienia Wojskowego. Wojsko jednak zaprzecza, aby trafiło do nich jakiekolwiek oficjalne pismo z PPL-u.

Lotnisko Warszawa-Modlin
Gdyby PPL-owi udało się kupić udziały od lotniska w Modlinie, miałyby pakiet większościowy. Fot. Lotnisko Warszawa-Modlin

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego Polskie Porty Lotnicze (PPL) rozważają wykup kolejnych udziałów w lotnisku Warszawa-Modlin.
  2. Jakie bariery blokują inwestycje w porcie.
  3. Jakie stanowisko w sprawie ewentualnej sprzedaży udziałów zajmuje wojsko.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z kolejną odsłoną trudnej sytuacji lotniska w Modlinie. Port Lotniczy Warszawa-Modlin od lat ma bowiem czterech udziałowców. To województwo mazowieckie (ma 38,44 proc. udziałów), Agencja Mienia Wojskowego (30,44 proc.), spółka Polskie Porty Lotnicze (26,87 proc.) oraz miasto Nowy Dwór Mazowiecki (4,26 proc.).

Tak rozproszona struktura właścicielska od lat nie ułatwia zarządzania lotniskiem. W spółce obowiązuje bowiem zasada jednomyślności, co oznacza, że do podjęcia jakiekolwiek decyzji inwestycyjnej, potrzebna jest zgoda wszystkich czterech udziałowców. Podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości brak pełnej kontroli nad lotniskiem w Modlinie przyczynił się do podjęcia przez państwo co najmniej kontrowersyjnej decyzji o budowie całkiem nowego portu lotniczego w Radomiu.

Uporządkowanie struktury właścicielskiej w Modlinie jest o tyle istotne, że obiekt od lat dramatycznie wręcz potrzebuje nowych inwestycji, by zwiększyć swoją przepustowość. Chodzi przede wszystkim o rozbudowę terminala pasażerskiego, która pozwoliłaby obsługiwać nawet 7 mln pasażerów rocznie – to ponad dwa razy więcej, niż lotnisko obsługiwało w swojej szczytowej formie.

Podwarszawski port lotniczy ma ponadto za sobą fatalny rok. W całym 2025 r. obsłużono w Modlinie jedynie 1,7 mln pasażerów, choć w rok wcześniej było ich o milion więcej. Tak niskie noty to skutek zeszłorocznego braku porozumienia z władzami Ryanaira – przez długi czas jedynego regularnego przewoźnika, kursującego z Modlina – co do opłat lotniskowych. A przed Modlinem kolejne wyzwania: ponowne zwiększanie liczby oferowania miejsc przez Ryanair, wejście Wizz Aira czy obecność na lotnisku Air Arabia. Ale infrastruktura lotniska w Modlinie nie jest na to gotowa.

PPL: Prowadzimy dialog o pozyskaniu udziałów

– Jako największy operator lotnisk w kraju i tej części Europy czujemy się odpowiedzialni za rozwój branży. W strategii PPL jednym z punktów, poza projektem Port Polska, jest wpływanie na kształt ruchu lotniczego na Mazowszu. Zarządzając trzema portami [Lotniskiem Chopina, lotniskiem w Radomiu i Babimoście – przyp. red.], moglibyśmy efektywnie dopasować je do potrzeb tego regionu, również w kontekście przyszłego hubu w Baranowie – komentuje Adam Sanocki, członek zarządu ds. strategii i marketingu.

Jak dodaje, PPL chce realnie wpływać na politykę i strategię w Modlinie. Spółka miała też już rozpocząć rozmowy o przejęciu udziałów.

Rozpoczęliśmy dialog dotyczący wsparcia portu i pozyskania jego udziałów. Rozważamy różne opcje związane z przejęciem części akcji. Decyzja o wyborze rozwiązania będzie podjęta w uzgodnieniu z pozostałymi udziałowcami – komentuje członek zarządu PPL-u.

Wojsko: Nie wpłynęło żadne pismo

Maciej Lasek, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego poinformował w ubiegłym tygodniu, że PPL chciałyby kupić udziały lotniska w Modlinie, po to, aby lepiej zarządzać lotniskiem i w nie inwestować. I to najchętniej od Agencji Mienia Wojskowego – przez odkupienie udziałów lub wymianę na udziały w innym lotnisku. Do tego jednak ponownie potrzebna jest zgoda wszystkich czterech udziałowców. Lasek dodał, że chciałby też zmienić zapisy w umowie i znieść zasadę jednomyślności.

Gdyby ten plan się powiódł, PPL dysponowałby 57 proc. udziałów, więc miałyby ich najwięcej. Jak przyznał Maciej Lasek, spółka już w ubiegłym roku prowadziła rozmowy na ten temat z samorządem Mazowsza – nic z nich jednak nie wynikło. Stąd zapewne pomysł wykupienia pakietu od drugiego największego udziałowca – Agencji Mienia Wojskowego.

Wojsko jednak… zdaje się nie wiedzieć o tych planach.

„Do Agencji Mienia Wojskowego, która wykonuje w imieniu Skarbu Państwa prawa i obowiązki wspólnika spółki MPL Warszawa-Modlin, nie wpłynęła oficjalna korespondencja ws. ewentualnej sprzedaży udziałów posiadanych przez AMW. Dlatego, w obecnej sytuacji Agencja nie zajmuje stanowiska w tej sprawie” – napisała Agencja Mienia Wojskowego (AMW) w odpowiedzi przesłanej do naszej redakcji.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, żadne formalne rozmowy z PPL-em w sprawie ew. sprzedaży udziałów do tej pory się nie odbyły.

Dzieje się w Modlinie

Tymczasem, niezależnie od konieczności budowy terminala pasażerskiego, na lotnisku w Modlinie dzieje się i tak sporo. W lipcu ubiegłego roku lotnisko w Modlinie i linie lotnicze Ryanair podpisały umowę, na mocy której port zobowiązał się do zwiększenia liczby stanowisk postojowych dla samolotów – z czterech do 12 – oraz dodanie czterech nowych stanowisk odprawy pasażerów. W wyniku rozbudowy ma powstać ponad 200 miejsc pracy dla pilotów, personelu pokładowego i inżynierów, a także 400 dodatkowych stanowisk w operacjach lotniskowych. Ryanair zasili natomiast lotnisko kwotą 400 mln dolarów. Plany mają zostać zrealizowane do września 2027 r.

W 2027 r. ma zostać oddana do użytku pierwsza w Polsce cyfrowa wieża kontroli lotów. To inwestycja realizowana przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej (PAŻP). W połowie 2025 r. umowę na dostarczenie wieży cyfrowej podpisano już z firmą Saab. Rozwiązanie to opiera się na technologii wykorzystującej kamery 4K, pracujące w dzień i w nocy. Podobną technologię w postaci zdalnej wieży kontroli lotów obsługuje np. London City Airport.

Z kolei w 2029 r. bezpośrednio pod terminal modlińskiego lotniska ma zostać dobudowana linia kolejowa. Dzięki temu podróżni będą mogli dojechać pociągiem, głównie z Warszawy, bez konieczności przesiadki w Nowym Dworze Mazowieckim do autobusów wahadłowych. O dobudowę linii kolejowej pod terminal lotniska, władze Modlina zabiegały od lat. Dopiero w ubiegłym roku wojewoda mazowiecki wydał w tej sprawie decyzję środowiskową, która daje zielone światło inwestycji. Prace mają rozpocząć się w 2027 r. Projekt realizują PKP PLK.

Główne wnioski

  1. Rozproszona struktura właścicielska lotniska w Modlinie od lat paraliżuje proces decyzyjny i skutecznie blokuje inwestycje. Obowiązująca zasada jednomyślności sprawia, że nawet pilne projekty, takie jak rozbudowa terminala, nie mogą ruszyć bez zgody wszystkich udziałowców. W efekcie lotnisko nie jest w stanie przygotować się na rozwój ruchu pasażerskiego ani na wejście nowych przewoźników.
  2. Słabe wyniki pasażerskie Modlina w 2025 r. pokazują, jak bardzo port uzależniony był od jednego przewoźnika. Spadek liczby pasażerów o około miliona w skali roku znacząco osłabił pozycję lotniska. Teraz jednak port lotniczy będzie musiał zmierzyć się z odwrotną tendencją: Ryanair ponownie zwiększa swoją obecność na lotnisku, pojawił się tam ponadto Wizz Air i Air Arabia. Bez inwestycji w infrastrukturę trudno będzie sprostać rosnącemu ruchowi pasażerskiemu.
  3. Plany PPL dotyczące zwiększenia kontroli nad lotniskiem napotykają na wyraźne bariery polityczne i formalne. Choć spółka rozważa wykup pakietu od Agencji Mienia Wojskowego, wojsko zaprzecza, by prowadzone były jakiekolwiek oficjalne rozmowy w tej sprawie. To pokazuje, że nawet potencjalnie racjonalne z biznesowego punktu widzenia rozwiązania mogą utknąć na etapie deklaracji i nieformalnych sygnałów.