Polscy inwestorzy celebrują sukces Preply. Zainwestowali w ukraińskiego jednorożca
Ukraińska spółka Preply łącznie w swojej historii zebrała od inwestorów 299 mln dolarów. Po najnowszej rundzie inwestycyjnej jej wycena poszybowała powyżej 1 mld dolarów. Świętować mogą także polscy inwestorzy indywidualni i fundusze, które wspierały firmę w rozwoju, w tym Przemysław Gacek, założyciel Grupy Pracuj.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jaką rolę w drodze Preply do wyceny 1,2 mld dolarów odegrali polscy inwestorzy i którzy z nich wciąż pozostają w grze, utrzymując pakiety udziałów.
- Dlaczego doświadczeni polscy przedsiębiorcy i fundusze VC postawili na Preply już na wczesnym etapie rozwoju.
- Czy krajowy rynek jest już na etapie rozwoju, w którym fundusze zaczną zwiększać liczbę jednorożców w swoich portfelach.
Wywodząca się z Ukrainy spółka Preply, marketplace do nauki języków obcych, pozyskała w ramach rundy D 150 mln dolarów od firmy inwestycyjnej WestCap. Jej wycena poszybowała do poziomu 1,2 mld dolarów. Spółka została tym samym kolejnym globalnym jednorożcem.
Preply od lat przykuwało uwagę międzynarodowych inwestorów. Całkowita wartość zebranego dotychczas przez firmę kapitału wynosi 299 mln dolarów. Spółka finansowe wsparcie otrzymywała m.in. od Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) czy Horizon Capital. Swój udział w jej sukcesie mają również polskie fundusze i inwestorzy indywidualni. Na tej liście są m.in. Hedgehog Fund, Inovo.vc, Przemysław Gacek, współzałożyciel Grupy Pracuj, Wiktor Namysł, obecnie partner w Orbit Capital, Mariusz Gralewski, założyciel DocPlannera. Część z nich w międzyczasie zbyła swoje pakiety, inni utrzymują je do dziś.
Preply ma potencjał, by stać się decacornem
Przemysław Gacek, współzałożyciel Grupy Pracuj, regularnie inwestował w Preply od rundy seed w 2016 r. – indywidualnie lub przez family office Hesta Investments.
– Jako inwestor wziąłem udział także w najnowszej rundzie Preply. Łącznie przez lata zgromadziłem kilka procent udziałów w spółce. To jedna z moich strategicznych inwestycji, pod względem wartości największa po Grupie Pracuj. Myślę, że Preply ma potencjał, aby w ciągu kolejnej dekady stać się decacornem, osiągając wycenę 10 mld dolarów – mówi Przemysław Gacek.
Według jego opinii ogromną wartością spółki są jej założyciele.
– Od początku rozsądnie a przy tym skutecznie rozwijają firmę. Jeszcze przed inwazją Rosji na Ukrainę zaczęli systematycznie przenosić zespół poza swój kraj, w tym do Barcelony – to pozwoliło im bez strat biznesowych przetrwać ostatnie lata. Bardzo dobrze wykorzystali rynkową okazję, jaką był boom na edukacyjne narzędzia online w czasie pandemii – szybkie tempo wzrostu biznesu utrzymują do dziś – podkreśla Przemysław Gacek.
W spółki technologiczne inwestuje od lat.
– W portfolio inwestycyjnym mam już kilka jednorożców, w tym np. DocPlannera. Prowadzenie i rozwijanie własnego technologicznego biznesu, Grupy Pracuj, dało mi doświadczenie, wyczucie rynkowe i kontakty. Własną spółkę założyliśmy 25 lat temu, w tym czasie sami pozyskiwaliśmy kapitał od inwestorów, w tym amerykańskich funduszy. A środowisko przedsiębiorców technologicznych i inwestorów jest dość niewielkie – gdy na rynku wyrastały ciekawe spółki, wszyscy o nich mówili. Ułatwiało mi to budowę własnego portfela inwestycyjnego. Teraz, po latach część z tych inwestycji to firmy o dużej wartości – mówi Przemysław Gacek.

Zdaniem przedsiębiorcy
Preply w nauce łączy ludzi i AI
W inwestowaniu potrzebny jest racjonalizm
Preply od początku swojej działalności przykuło uwagę także Wiktora Namysła. W 2016 r. zainwestował indywidualnie. Ponadto w 2022 r. w ramach rundy B spółkę wsparł współtworzony przez niego fundusz Orbit Capital.
– Nie braliśmy udziału w ogłoszonej właśnie przez Preply rundzie, ponieważ zakończył się okres inwestycyjny w funduszy growth equity. Utrzymujemy natomiast dotychczasowe pakiety udziałów. Myślę, że nauka języków obcych na całym świecie coraz bardziej zyskuje na znaczeniu. Preply zgrabnie łączy model nauczania online przez lektorów z narzędziami bazującymi na sztucznej inteligencji, wspierającymi proces edukacyjny. To zgodne z globalnymi trendami – mówi Wiktor Namysł.
Czym kieruje się przy doborze spółek do portfeli inwestycyjnych?
– Zarówno ja, indywidualnie w ramach mojej fundacji rodzinnej, jak i fundusz Orbit Capital, mamy w portfelach jednorożce, w tym DocPlannera, Rohlik Group czy MEWS. W spółki te inwestowaliśmy na wczesnym etapie rozwoju. Obecnie to już duże, dobrze prosperujące organizacje. Z doświadczenia wiem, że przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych niezbędne jest nałożenie na entuzjazm przedstawicieli technologicznych dodatkowej warstwy – racjonalnej analizy przedsięwzięć i trendów rynkowych – zaznacza Wiktor Namysł.
Według jego opinii, polski rynek venture capital wciąż się rozwija i profesjonalizuje. Można więc oczekiwać, że jednorożców w portfelach funduszy będzie przybywać.
Otwarte okno do realizacji tzw. exitu
Preply to pierwszy unicorn w Inovo.vc. Fundusz Inovo.vc dołączył do inwestorów spółki w 2020 r., gdy startup przeprowadzał rundę A. Wprawdzie nie wyszedł z inwestycji przy obecnej transakcji, ale taki krok jest teraz możliwy. Tak duża runda otworzyła okno na potencjalne zmiany w strukturze mniejszych udziałowców. Jeśli w najbliższych miesiącach uda się znaleźć kupca, to zysk z tej jednej spółki zwróci znaczną część kapitału, jaki inwestorzy wnieśli do ówczesnego funduszu z grupy Inovo.
– Przy tego typu rundach popyt na udziały jest większy niż podaż. Na rynku wciąż jest więc wielu inwestorów zainteresowanych ich kupnem – wyjaśnia Michał Rokosz, partner w Inovo.vc.
Dodaje, że jednorożec w portfelu każdego funduszu jest nobilitujący. Inwestor liczy jednocześnie, że formalnie, czyli przy kolejnej rundzie, do grona spółek z wyceną 1 mld dolarów dołączy także portfelowe Booksy. Obecna skala spółki wskazuje na bazie wycen analogicznych firm, że Booksy przekroczyło już próg jednorożca.
– Sukcesy spółek portfelowych znacząco wpływają na rentowność funduszu. Z drugiej strony uwiarygadniają nas jako zespół zarządzający w oczach naszych obecnych i przyszłych potencjalnych inwestorów. A na obecnym etapie rozwoju rynku venture capital w Polsce to właśnie efektywność inwestycyjna stanowi najlepszą wizytówkę dla funduszy – mówi Michał Rokosz.
Zdaniem inwestora
Technologia, która wspiera naukę
Rynek rośnie – można oczekiwać jednorożców
Inovo.vc dołączyło do udziałowców Preply w czasie pandemii, gdy wiele firm realnie odczuwało skutki gospodarczej niepewności.
– Przyjęliśmy na tamten czas strategię dość agresywnego inwestowania. Wyszukiwaliśmy spółki, które mogą stać się beneficjentami zmian rynkowych. Uwzględniliśmy przy tym fakt, że dynamika wzrostu biznesu Preply nie wynikała wyłącznie z chwilowego boomu na rozwiązania edukacyjne online, ale była efektem zdrowego, dobrze zarządzanego rozwoju – dodaje Michał Rokosz.
Tylko pojedyncze polskie fundusze czy aniołowie biznesu mają w swoich portfelach jednorożce – polskie lub zagraniczne.
– Rodzime fundusze wciąż mają dość ograniczony dostęp do rund najlepszych startupów z Europy Zachodniej, takich, które mają szansę urosnąć do skali jednorożców. Skuteczną drogę pozyskiwania dobrych, globalnych spółek obrały np. Market One Capital czy OTB Ventures – wyspecjalizowały się, jeden w inwestycjach w marketplace’y, a drugi w deep-techy i technologie podwójnego zastosowania. I mogą się pochwalić inwestycjami w unicorny. O perełki łatwiej natomiast w Europie Środkowo-Wschodniej. Kilka polskich funduszy wypracowało bardzo silną pozycję w regionie. Myślę więc, że w kolejnych latach liczba jednorożców w ich portfelach się zwiększy – mówi Michał Rokosz.
Główne wnioski
- Preply osiągnęło status jednorożca dzięki konsekwentnemu wzrostowi i umiejętnemu wykorzystaniu globalnych trendów, takich jak rozwój edukacji online i narzędzi opartych na AI. Kluczowe znaczenie miała także jakość zespołu założycielskiego, który odpowiednio wcześnie zdywersyfikował lokalizację działalności. Pozwoliło to spółce bezpiecznie przejść przez okres pandemii oraz wojny w Ukrainie. Efektem jest wycena na poziomie 1,2 mld dolarów i zainteresowanie międzynarodowych inwestorów.
- W gronie inwestorów Preply na przestrzeni lat znajdowali się zarówno polscy inwestorzy indywidualni, jak i fundusze venture capital. Na liście są m.in. Przemysław Gacek, współzałożyciel Grupy Pracuj, Wiktor Namysł, obecnie partner w Orbit Capital, a także fundusze Hedgehog Fund, Inovo.vc i Orbit Capital. Najnowsza runda finansowania przyniosła wymierne korzyści tym, którzy utrzymali swoje udziały, potwierdzając słuszność długoterminowej strategii inwestycyjnej. W samej rundzie D aktywnie uczestniczył Przemysław Gacek, dla którego Preply pozostaje jedną z kluczowych inwestycji w portfelu.
- Preply to pierwszy oficjalny jednorożec w portfelu funduszu Inovo.vc. Jak podkreśla Michał Rokosz, partner zarządzający w funduszu, tak duża runda finansowania otworzyła możliwość wyjścia z inwestycji, a potencjalny zysk może zwrócić znaczną część kapitału wniesionego przez inwestorów do funduszu. Jednocześnie obecność jednorożca istotnie wzmacnia wiarygodność Inovo.vc w oczach obecnych i przyszłych inwestorów.