Kategoria artykułu: Lifestyle

Karnawał z klasą. Dress code bez tajemnic, czyli jak uniknąć modowego faux pas

Karnawał to czas zabawy – w mniejszym lub większym gronie. Wiele instytucji, firm, ale też osób prywatnych organizuje w tym okresie bale i różnego rodzaju wydarzenia, podczas których często obowiązuje określony dress code. Sprawdzamy, co oznaczają zapisy widniejące na zaproszeniach, takie jak black tie czy cocktail attire, oraz jak uniknąć modowych wpadek.

Złote globy
Stylowi i rozbawieni Julia Roberts, Martin Short i George Clooney podczas tegorocznej gali rozdania Złotych Globów. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czym jest dress code.
  2. Co kryje się pod określeniem stroju formalnego, półformalnego i nieformalnego.
  3. Jak nie popełniać modowych błędów podczas oficjalnych i bardziej kameralnych spotkań.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Dress code obowiązuje nie tylko podczas karnawałowych bali i uroczystości, ale przez cały rok. Zanim jednak przejdziemy do szczegółowych zasad ubioru, warto uporządkować podstawowy podział strojów – na formalne, półformalne i nieformalne.

– Ten podział nie jest wcale tak oczywisty, jak wielu osobom się wydaje. Dla części zaskoczeniem bywa choćby fakt, że z punktu widzenia dress code’u garnitur jest strojem nieformalnym – mówi Aleksandra Pakuła, trenerka etykiety, założycielka Instytutu Etykiety oraz autorka trzech książek: „Z klasą. Vademecum współczesnej damy”, „Z klasą w biznesie” i „Z klasą na każdą okazję. Część I”.

Jak podkreśla, stroje formalne to kategoria, z którą w Polsce spotykamy się bardzo rzadko. Większość osób nigdy nie będzie miała okazji jej nosić. Mowa tu o stroju formalnym wieczorowym oraz formalnym dziennym.

– Strój formalny wieczorowy, czyli white tie, nazywany też białą muchą, to dla mężczyzny frak – marynarka charakterystycznie odcięta z przodu na wysokości pasa, z tyłem sięgającym niemal do kolan. Kobiety zakładają wówczas długie, balowe suknie. Dzienna wersja stroju formalnego, określana jako morning suit, oznacza dla mężczyzny żakiet, czyli marynarkę z długimi połami z tyłu, noszoną ze spodniami w prążek. W określonych sytuacjach dopełnieniem stroju bywa cylinder. U kobiet formalny strój dzienny to sukienka sięgająca mniej więcej do kolan oraz nakrycie głowy – kapelusz lub fascynator. Dawniej obowiązkowym elementem były także rękawiczki – wyjaśnia Aleksandra Pakuła.

Poza strojami formalnymi wyróżniamy także stroje półformalne i nieformalne.

– Do półformalnych zaliczamy black tie, czyli czarną muchę. Dla mężczyzny oznacza to smoking, dla kobiety elegancką suknię lub sukienkę – zwykle długą, ale nie balową. Najczęściej spotykamy jednak stroje nieformalne, także podczas ważnych uroczystości. Najbardziej elegancki z nich to strój wizytowy: dla mężczyzny granatowy lub stalowy garnitur noszony w ciągu dnia, dla kobiety elegancka sukienka o długości do kolana. Do tej kategorii zaliczają się również stroje biznesowe – business professional, smart casual i business casual – oraz strój codzienny, czyli casual: jeansy, koszulka czy dzianinowa sukienka – tłumaczy ekspertka.

książę William
Cylinder na głowie to jeden z elementów stroju formalnego. Fot. PAP

Po co nam dress code?

Zdaniem Aleksandry Pakuły określenie dress code'u, który obowiązuje na przyjęciu – jak np. black tie czy cocktail attire – jest przede wszystkim bardzo pomocne dla gości, ponieważ rozwiązuje ich wątpliwości związane z doborem stroju.

– Osoby odpowiedzialne za organizowanie przyjęć, nawet tak popularnych jak wesela, często podkreślają, że najczęściej zadawanym przez gości pytaniem jest to, jak się ubrać. Goście nie chcą wybrać niewłaściwego stroju, wygłupić się ani odstawać od reszty. Określenie dress code’u daje poczucie bezpieczeństwa i pozwala zachować charakter wydarzenia. Wiemy, że czego innego możemy się spodziewać, gdy zaprasza się nas na galę z obowiązującym smokingiem, a czego innego wtedy, gdy proszeni jesteśmy o wygodne ubrania i sportowe buty. Gdy zapraszający określa dress code, jesteśmy zobowiązani go przestrzegać. Dużym faux pas ze strony gościa jest zignorowanie informacji zawartej na zaproszeniu – podkreśla ekspertka.

Dress code a zabawa modą

Jak mówi Marta Stefańczyk-Ciąpała, właścicielka marki Cafardini, specjalizującej się w szyciu na miarę, zasady dress code’u wbrew pozorom są dość łatwe do opanowania, choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się skomplikowane.

– Z mojego doświadczenia wynika, że dla wielu osób określenia takie jak black tie, cocktail attire czy smart casual brzmią tajemniczo. W rzeczywistości chodzi o szacunek dla okazji, miejsca i gospodarzy – przy jednoczesnym zachowaniu własnego stylu. Gdy przyjrzymy się tym zasadom bliżej, okazuje się, że wcale nie są one trudne. Black tie to klasyczny wieczorowy smoking, mucha i czarne, najlepiej lakierowane buty – idealne na gale i oficjalne bankiety. Cocktail attire daje więcej swobody: elegancki garnitur, koszula, ewentualnie krawat lub marynarka zestawiona z klasycznymi spodniami i skórzanymi butami. Smart casual to z kolei codzienna elegancja – marynarka, dobrze dobrane spodnie, skórzane lub zamszowe obuwie i subtelne dodatki – wyjaśnia ekspertka.

Jak dodaje, coraz częściej pojawia się także formuła creative black tie. Dopuszcza ona subtelną kreatywność – na przykład kolorową muchę lub bardziej wyrazistą fakturę marynarki. Czy to oznacza, że można pozwolić sobie na modowe eksperymenty?

– Dziś moda jest bardziej przyjazna. Niewielka doza nonszalancji jest mile widziana, o ile całość pozostaje spójna i przemyślana, a nasze wybory wynikają z dbałości o jakość i detale. Osobiście jednak uważam, że jeśli na zaproszeniu widnieje black tie, to z szacunku dla gospodarzy nie ma tu dużego pola do interpretacji. Ten zapis jest jasnym komunikatem, że dokładnie na takim stroju im zależy – mówi Marta Stefańczyk-Ciąpała.

Co jednak zrobić, jeśli nie mamy w szafie smokingu?

– Jeśli nie posiadamy smokingu, nie planujemy jego zakupu ani wypożyczenia, założenie ciemnego, klasycznego garnituru z ciemnym krawatem może być minimalnym gestem w stronę gospodarzy. Trzeba jasno powiedzieć, że nie zastąpi on stroju black tie – dodaje ekspertka.

Kiedy zakładamy muchę, a kiedy krawat?

Określenie dress code’u zazwyczaj rozstrzyga również dylemat: mucha czy krawat.

– Mucha obowiązuje przy bardzo formalnych, wieczorowych okazjach i zawsze w połączeniu ze smokingiem. Krawat natomiast sprawdzi się przy mniej formalnych wydarzeniach, gdy chcemy wyglądać elegancko, ale nie ceremonialnie – tłumaczy Marta Stefańczyk-Ciąpała.

Niezależnie od wyboru warto pamiętać o podstawach – czystej, dobrze wyprasowanej koszuli.

– Biała koszula to zawsze najbezpieczniejszy i najbardziej elegancki wybór. Jest uniwersalna i ponadczasowa. Warto też sprawdzić, czy rzeczywiście jest jeszcze biała. Delikatny błękit lub jasna szarość dobrze sprawdzają się w eleganckich zestawach, ale raczej tych mniej formalnych – dodaje ekspertka.

Modowe szaleństwa w karnawale

Dress code nie zawsze musi pojawiać się na zaproszeniach. Bywa, że bale i inne uroczyste przyjęcia organizowane w karnawale pozostawiają dużą swobodę w wyborze stroju. Nie oznacza to jednak pełnej dowolności – wciąż obowiązują wyczucie estetyki i dobry gust.

– Karnawał to okres zabawy i w tym czasie możemy pozwolić sobie na bardziej wytworne, a nawet odrobinę szalone kreacj. To właściwie jedyny moment w roku, gdy w dobrym tonie są cekiny czy brokat. Można więc zaszaleć. Ale szaleństwo nie oznacza braku zasad. Odradzam zakładanie sportowych butów, dresów, jeansów czy T-shirtów, podobnie jak wybieranie nadmiernie wyzywających stylizacji, składających się zaledwie ze skrawka materiału. Umiar warto zachować nawet w karnawale. Jeśli na co dzień nie nosimy garniturów, smokingów czy eleganckich sukni, to właśnie w tym okresie i na takie okazje warto dać im szansę. Strój wpływa na to, jak się zachowujemy i jak się czujemy, ale także na to, jak odbierają nas inni. Klasyka zawsze się obroni. Zdarza się, że nadmierne podążanie za trendami kończy się tym, że po kilku latach, oglądając własne zdjęcia, odczuwamy zażenowanie – podkreśla Aleksandra Pakuła.

Jak dodaje, szczególną uwagę warto zwrócić na obuwie.

– Ze względu na porę roku buty łatwo się brudzą, a dodatkowo często wybieramy modele odporne na śnieg i wilgoć. Takie obuwie nie nadaje się jednak na eleganckie przyjęcia. Jeśli więc czeka nas droga przez zaspy, warto zabrać ze sobą buty na zmianę. I zdecydowanie należy pamiętać o regularnym czyszczeniu obuwia – znacznie częściej niż raz w sezonie – podpowiada ekspertka.

Modelka Heidi Klum
W 2025 r. podczas Festiwalu Filmowego w Cannes wprowadzono specjalny regulamin, który zakazuje nagości i oraz strojów, które mogą być kłopotliwe dla innych gości jak np. suknie z długim trenem. Pamiętajmy, żeby nasz strój nie wprowadzał nigdy w zakłopotanie innych. Fot. Getty Images

Jak nas widzą, tak nas piszą

Niezależnie od tego, czy wybieramy się na wydarzenie kulturalne, na którym obowiązuje określony dress code, czy na kolację z ukochaną osobą, albo na spotkanie w gronie przyjaciół i znajomych, warto zadbać o swój wygląd, czyste buty i strój adekwatny do okazji.

– Materiały i kolory tego sezonu, które warto mieć w szafie, to przede wszystkim wysokiej jakości wełna, kaszmir oraz ponadczasowe barwy: granaty, beże, bordo czy butelkowa zieleń. Do tego subtelne wzory w dodatkach. Fasony powinny być dopasowane, ale komfortowe – elegancja nie może ograniczać ruchów. W mojej ocenie budowanie kapsułowej, ponadczasowej garderoby, spójnej z naszym stylem życia i ambicjami, nie ma nic wspólnego z fast fashion. Chyba że fast fashion jest naszym stylem życia. Nie ma tu dobrych ani złych wyborów – są tylko te najważniejsze, czyli nasze własne – ocenia Marta Stefańczyk-Ciąpała.

Jak zauważa, warto jednak znaleźć czas albo zlecić to komuś zaufanemu, by podejmować je świadomie.

– Dla mnie osobiście ponadczasowe jest połączenie klasyki z indywidualnym charakterem. To, co zakładamy, powinno dodawać pewności siebie, sprawiać przyjemność i jednocześnie pasować do okazji. Nie da się zbudować jakości na kompromisach. Dlatego inwestowanie w dobre tkaniny, właściwe proporcje, solidne obuwie i dodatki zawsze będzie długofalową inwestycją w samego siebie – dodaje właścicielka marki Cafardini.

Jak nie popełnić modowej gafy?

O ile wiemy już, do jakich okazji dobrać odpowiedni strój, warto także wspomnieć o tym, czego absolutnie nie powinniśmy zakładać, aby nie popełnić modowego faux pas.

– Myślę, że jeśli świadomie nie respektujemy oczekiwań wynikających z dress code’u zawartego na zaproszeniu, powinniśmy mieć świadomość, że – w zależności od relacji – może to zostać odebrane przez gospodarzy jako faux pas. Czy jest to dla konkretnej osoby istotne, to już zupełnie inna kwestia. A czego unikać przy black tie? W klasycznym ujęciu: sportowych lub casualowych butów, zbyt krzykliwych wzorów, jeansów, a przede wszystkim za małych ubrań. Obecnie w mediach społecznościowych regularnie obserwujemy różne wariacje na temat klasycznych standardów męskiej elegancji. Jednak jeśli na co dzień ubieramy się raczej klasycznie, to zwłaszcza podczas ważnych uroczystości nie warto eksperymentować na sobie. Nie bez powodu mówi się, że klasyczna elegancja jest ponadczasowa – radzi Marta Stefańczyk-Ciąpała.

Jak dodaje, uniknąć modowych gaf często pomaga po prostu marynarka, która w wielu sytuacjach okazuje się bezpiecznym wyborem – zarówno podczas spotkań zawodowych, jak i prywatnych.

– Na mniej oficjalne, ale jednak ważne dla nas okazje, dobrą podstawą jest zawsze marynarka. Może to być klasyczna granatowa marynarka, biała lub błękitna koszula oraz spodnie w odcieniach szarości lub beżu. Sprawdzi się również marynarka o ciekawej fakturze, wykonana z dobrej jakości wełny lub kaszmiru. W takim zestawie można postawić na garnitur bez krawata i – w zależności od naszej osobowości – mniej lub bardziej wzorzystą poszetkę. Najważniejsze jednak, by strój nas uzupełniał, dodawał pewności siebie i nie sprawiał wrażenia przebrania – dodaje ekspertka.

Wyróżnić się elegancją

Mówiąc o modowych gafach – a właściwie o ich unikaniu – warto odpowiedzieć na kluczowe pytanie. Czy nieprzestrzeganie zasad dress code’u to rzeczywiście poważne faux pas?

– Z punktu widzenia savoir-vivre’u – tak, to duże faux pas. W niektórych środowiskach nikogo to jednak nie dziwi, bo łamanie konwenansów i ekstrawaganckie stylizacje są tam na porządku dziennym. Często chodzi o zwrócenie na siebie uwagi, wyróżnienie się za wszelką cenę. Tymczasem w świecie, w którym tak wielu krzyczy, najprościej wyróżnić się elegancją. A ona, paradoksalnie, staje się coraz rzadsza – podsumowuje Aleksandra Pakuła.

Główne wnioski

  1. Dress code nie jest ograniczeniem, lecz drogowskazem. Zasady ubioru wskazane na zaproszeniach mają przede wszystkim pomóc gościom i podkreślić rangę wydarzenia. Ich przestrzeganie to wyraz szacunku wobec gospodarzy, okazji i innych uczestników, a także sposób na uniknięcie niepotrzebnego dyskomfortu.
  2. Klasyczna elegancja pozostaje ponadczasowa – niezależnie od zmieniających się trendów. Choć współczesna moda daje coraz więcej przestrzeni na indywidualność i subtelną kreatywność, fundamentem dobrego stylu wciąż są jakość, proporcje i umiar. Inwestowanie w klasyczne fasony, dobre tkaniny i odpowiednie dodatki to wybór, który sprawdza się nie tylko w karnawale, ale przez cały rok.
  3. Elegancja zaczyna się od świadomości i wyczucia sytuacji. Nawet w okresie karnawałowego luzu warto pamiętać, że strój wpływa na to, jak jesteśmy postrzegani – i jak sami się czujemy. Znajomość zasad dress code’u oraz umiejętność ich stosowania pozwala wyróżnić się nie krzykliwością, lecz klasą.