Triumf kandydata „nie wiem”. Jak głosują młodzi?
O młodych mówi się dużo, rzadziej ich słucha. Tymczasem najnowsze badanie preferencji młodych wyborców pokazuje obraz wyraźnie odbiegający od politycznych schematów. W tej grupie wygrywa kandydat „jeszcze nie wiem”, Polska pozostaje w UE, przy ograniczonej migracji i otwartości na współpracę z Chinami. Najmniej jasna pozostaje kwestia gospodarki – tu polaryzacja wciąż istnieje, choć ma zupełnie inny charakter niż w głównym nurcie polityki.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Kto cieszył się największą popularnością wśród młodych wyborców w przededniu wyborów prezydenckich.
- Jakie podejście mają młodzi Polacy do polityki międzynarodowej, spraw światopoglądowych, integracji europejskiej i gospodarki.
- Co – zdaniem ekspertki – stoi za takimi preferencjami młodego elektoratu.
Fundacja Generacja Innowacja w połowie stycznia opublikowała raport oparty na szerokim badaniu preferencji młodych wyborców. Badanie przeprowadzono w trakcie kampanii prezydenckiej w 2025 r.
Z raportu wyłania się obraz elektoratu wyraźnie innego niż ten znany z głównego nurtu polityki. Tzw. duża polaryzacja między KO a PiS wśród najmłodszych wyborców w zasadzie przestaje istnieć. Potwierdzają to również dane z badań exit poll po pierwszej turze wyborów prezydenckich – największym poparciem w tej grupie cieszyli się Sławomir Mentzen oraz Adrian Zandberg.
Badania fundacji, przeprowadzone jeszcze przed głosowaniem, pokazują podobny rozkład sympatii: Mentzen uzyskał 19,4 proc. wskazań, Zandberg – 16,5 proc. Uwagę zwraca natomiast bardzo niskie poparcie dla głównych aktorów wyścigu prezydenckiego. Na Rafała Trzaskowskiego chciało zagłosować 5,4 proc. ankietowanych, a na Karola Nawrockiego zaledwie 2,4 proc.
Najbardziej wymowny jest jednak inny wynik. Zdecydowanym „zwycięzcą” badania okazał się kandydat „nie wiem”. Aż 44 proc. młodych wyborców tuż przed wyborami nie potrafiło wskazać, na kogo odda głos.
Uważni obserwatorzy badań preferencji politycznych pamiętają raport opublikowany latem przez prof. Przemysława Sadurę i Sławomira Sierakowskiego – „Nowy duopol obali ten system”. Autorzy postawili w nim tezę, że wśród najmłodszego elektoratu klasyczna polaryzacja ustępuje miejsca nowemu podziałowi, w którym kluczowe role odgrywać mają Konfederacja po prawej stronie i Razem po lewej.
Czy raport fundacji Generacja Innowacja potwierdza tę diagnozę? Odpowiedź okazuje się bardziej złożona.
Polityczny kolaż „zetek”
Obraz najmłodszych wyborców wykracza bowiem poza znane schematy ideowe i gotowe „pakiety poglądów”. Dobrym przykładem jest stosunek młodych Polaków do integracji europejskiej.
Aż 80 proc. badanych sprzeciwia się przyjęciu euro. Jednocześnie 70 proc. uważa, że Polska powinna pozostać w Unii Europejskiej. Poparcie dla pogłębiania integracji jest już jednak wyraźnie słabsze – deklaruje je jedynie co czwarty respondent.
Podobna ostrożność widoczna jest w podejściu do polityki międzynarodowej. Młodzi wyborcy nie mają jednoznacznej wizji kierunku, w jakim powinna zmierzać Polska na arenie globalnej.
Geopolityczne umiarkowanie i sceptycyzm migracyjny
Z badań wynika, że 70 proc. ankietowanych popiera udział Polski w ewentualnej misji pokojowej w Ukrainie. Jednocześnie tylko 20 proc. opowiada się za wysyłaniem tam broni, a zaledwie 4 proc. popiera wysłanie również żołnierzy. To znacznie mniej niż w całej populacji - według sondażu dla PAP z marca 2025 r. odsetek ten wynosił 26 proc.
Zdaniem 40 proc. badanych kluczowym partnerem Polski w obszarze bezpieczeństwa pozostaje NATO. Dla 30 proc. są nim przede wszystkim państwa europejskie, a dla jednej piątej – Stany Zjednoczone.
W kwestii migracji dominuje wyraźny sceptycyzm. Blisko dwie trzecie ankietowanych sprzeciwia się wspólnej polityce migracyjnej Unii Europejskiej. To podobny odsetek do badań na całej populacji. Co drugi badany uważa, że migrację do Polski należy ograniczać, a 12 proc. popiera wprowadzenie systemu punktowego. Napływ migrantów popiera łącznie 33 proc. respondentów.
Ostatni bastion polaryzacji: gospodarka
Jest jednak obszar, w którym młodzi wyborcy wpisują się w dobrze znany schemat politycznego podziału. To gospodarka. Mimo niejednoznacznych postaw w innych sprawach, poglądy ekonomiczne dzielą młodych niemal po równo. Dotyczy to zarówno kwestii skrócenia czasu pracy, progresji podatkowej, handlu w niedziele, jak i roli państwa w regulowaniu cen czy redystrybucji.
Na tym tle wyłania się jednak jeden punkt wspólny. Aż 70 proc. badanych uważa, że pozycja pracowników w Polsce jest zbyt słaba w relacji do pracodawców.
Trudno mówić o jednym, spójnym obrazie młodego elektoratu. O jego uwagę walczą dziś przede wszystkim mniejsze partie z wyrazistą wizją świata, a tym, co je łączy, jest sprzeciw wobec ponad dwudziestoletniego duopolu PO–PiS, dziś funkcjonującego jako spór KO–PiS. W tym sensie raport potwierdza tezę Sadury i Sierakowskiego o zmierzchu tzw. dużej polaryzacji w najmłodszej grupie wyborców.
„Konfederazem” zamiast KO i PiS?
Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że miejsce starego podziału zajmuje nowa oś sporu: Razem kontra Konfederacja. Są ku temu argumenty – zwłaszcza w obszarze gospodarki, gdzie młodzi rzeczywiście dzielą się na dwa wyraźne obozy: socjaldemokratyczny i libertariański.
Byłoby to jednak uproszczenie. W innych obszarach poglądy młodego elektoratu są znacznie bardziej niejednoznaczne. Większość badanych popiera członkostwo Polski w Unii Europejskiej, ale już niewielu opowiada się za pogłębianiem integracji. Zdecydowana większość sprzeciwia się także przyjęciu euro.
Podobny rozdźwięk widać w kwestiach energetycznych i klimatycznych. Ponad 80 proc. ankietowanych popiera transformację energetyczną – w stronę atomu i OZE – ale jednocześnie 60 proc. uważa, że wzrost gospodarczy jest ważniejszy niż walka ze zmianami klimatu.
Obraz komplikuje również sceptycyzm wobec unijnej polityki migracyjnej, poparcie dla Ukrainy połączone z niechęcią wobec wysyłania tam polskich żołnierzy oraz otwartość na współpracę z Chinami. Ten zestaw poglądów nie mieści się ani w logice Konfederacji, ani Razem.
Nieprzypadkowo więc ponad 40 proc. badanych nie potrafiło wskazać kandydata w przeddzień wyborów prezydenckich.
Nie światopogląd, a codzienność
Jak podkreśla Zuza Karcz z Ministerstwa Cyfryzacji, źródłem tej niepewności nie jest brak zainteresowania polityką, lecz doświadczenie codzienności.
– Jako pokolenie wychowane w Unii Europejskiej dorastaliśmy w przekonaniu, że państwo będzie sprawne, opiekuńcze i nowoczesne. Dziś to zaufanie coraz częściej zderza się z rzeczywistością. To nie jest problem jednego rządu, lecz wieloletnich zaniedbań – mówi Zuza Karcz.
Jej zdaniem młodych nie definiuje dziś światopogląd, lecz funkcjonalność państwa.
– To, co starsze pokolenia nazywają „kwestiami światopoglądowymi”, dla nas jest codziennością. Jeśli państwo nie potrafi zapewnić mieszkań, stabilności czy realnych praw, naturalną reakcją jest dystans. Nie wobec Polski, lecz wobec instytucji, które nie spełniają swojej roli – dodaje nasza rozmówczyni.
Wybory soczewką napięć
Zuza Karcz była jedną z panelistek podczas styczniowej premiery raportu fundacji. Ekspertka zwraca uwagę, że kontekst wyborów prezydenckich odegrał istotną rolę w wynikach.
– Z analitycznego punktu widzenia to kluczowe, bo wybory prezydenckie – odbywające się najrzadziej w polskim systemie – są momentem największej polaryzacji. To wtedy wyciąga się „najcięższe działa”. Uderza się nie tylko w kandydatów, ale w same fundamenty tożsamości i statusu społecznego. Właśnie w kampanii prezydenckiej widzimy najpełniejszy, choć często skrajny obraz polskiego społeczeństwa. To moment, w którym narracja polityczna dochodzi do swoich granic, a młodzi wyborcy są zmuszani do opowiedzenia się po jednej ze stron świata celowo dzielonego przez polityków. Rolą społeczeństwa obywatelskiego jest pokazanie, że pod tą warstwą polaryzacji kryją się realne potrzeby, pozbawione barw partyjnych – podsumowuje Zuza Karcz.
Główne wnioski
- Tradycyjny podział sceny politycznej na Koalicję Obywatelską i Prawo i Sprawiedliwość przestaje mieć znaczenie dla najmłodszych wyborców. Badania z kampanii prezydenckiej w 2025 r. pokazują śladowe poparcie dla kandydatów głównych partii. Znacznie większym zainteresowaniem cieszyli się politycy o wyrazistych poglądach – tacy jak Sławomir Mentzen czy Adrian Zandberg. Najważniejszym zjawiskiem pozostaje jednak skala niepewności. Aż 44 proc. ankietowanych tuż przed wyborami nie potrafiło wskazać swojego kandydata. Wskazuje to na brak oferty politycznej, która odpowiadałaby oczekiwaniom tej grupy wiekowej.
- Światopogląd młodego elektoratu wymyka się prostym podziałom ideologicznym. Zdecydowana większość badanych popiera członkostwo Polski w Unii Europejskiej, ale jednocześnie sprzeciwia się przyjęciu euro oraz dalszemu pogłębianiu integracji. Podobny dualizm widoczny jest w obszarze bezpieczeństwa: młodzi popierają pomoc dla Ukrainy, lecz nie akceptują wysyłania tam broni ani żołnierzy. Jedyną sferą wyraźnej polaryzacji pozostaje gospodarka. Poglądy młodych dzielą się tu niemal po równo, choć ponad podziałami utrzymuje się jedno przekonanie – że pozycja pracowników w Polsce jest zbyt słaba wobec pracodawców.
- Jak podkreśla Zuzanna Karcz, wysoki poziom niezdecydowania nie wynika z apatii, lecz z rozczarowania. Młode pokolenie coraz częściej postrzega państwo jako nieskuteczne w realizowaniu podstawowych funkcji – od polityki mieszkaniowej po ochronę praw obywatelskich. To właśnie ten deficyt sprawczości, a nie brak zainteresowania polityką, stoi u źródeł dystansu wobec wyborów i partyjnych ofert.