Polak na czele unijnej agencji nadzorczej. Kim jest Damian Jaworski i z czym się zmierzy
Pół roku rekrutacji. Kilka etapów przesłuchań. Głosowanie w Parlamencie Europejskim. Od 1 kwietnia Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych (EIOPA) zyska nowego dyrektora wykonawczego. Damian Jaworski spróbuje znaleźć sposób na wzmocnienie nadzoru nad problematycznymi ubezpieczycielami z działalnością transgraniczną.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak wyglądał proces poprzedzający wybór Polaka na stanowisko dyrektora wykonawczego EIOPA.
- Kim jest Damian Jaworski i czym zajmował się w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego.
- Przed jakimi wyzwaniami stoi unijna agencja nadzorująca ubezpieczenia i programy emerytalne.
To jedna z bardziej skomplikowanych rekrutacji w Brukseli. Cały proces ma być przejrzysty i transparentny, choć przez to może się wydawać czasochłonny i doskonale pokazujący unijną biurokrację. Chodzi o wybór dyrektora wykonawczego Europejskiego Nadzoru Ubezpieczeń i Programów Emerytalnych (EIOPA), jednej z trzech unijnych agencji utworzonych w 2011 r. w celu wzmocnienia kompetencji unijnych instytucji po kryzysie finansowym z 2008 r. 1 kwietnia na jej czele stanie Damian Jaworski. To on będzie odpowiadał za bieżące zarządzanie instytucją zatrudniającą łącznie 200 osób i mającą 42,7 mln euro rocznie budżetu.
Jaworski był w zespole negocjującym akcesję do UE
Zanim to się stanie, czeka go przeprowadzka do Frankfurtu, gdzie mieści się siedziba unijnego nadzorcy. Jaworski zaczął już oglądać rynek wynajmu nieruchomości w tym mieście. Popyt jest ogromny, mieszkania znajdują chętnych w kilka godzin po wystawieniu ogłoszenia. Nie poddaje się. Ma przed sobą perspektywę co najmniej pięcioletniej kadencji. Jego poprzednik – Włoch Fausto Parente – zajmował stanowisko przez dekadę.
Praca w służbie publicznej nie jest dla niego niczym nowym, robi to od niemal trzech dekad. Damian Jaworski karierę zawodową zaczynał w 1997 r. w Ministerstwie Finansów. Jako kierownik wydziału rozwoju rynków finansowych odpowiadał za część sektorowych regulacji prawnych i współpracę międzynarodową. Przed trzydziestką znalazł się w zespole negocjującym warunki akcesji Polski do Unii Europejskiej w zakresie usług finansowych.
Gdy Polska dołączyła do wspólnoty, Jaworski trafił do stałego przedstawicielstwa Polski w Brukseli, gdzie jako radca, a później pierwszy radca odpowiadał za ten sam obszar (w terminologii unijnej był attaché ds. usług finansowych). Negocjował np. regulacje ostrożnościowe dla sektora bankowego (dyrektywy CRD i CRD II), ubezpieczeniowego (Solvency II) oraz zwiększające bezpieczeństwo płatności (PSD).
Przez kolejne 14 lat kierował departamentem UKNF
Po pięciu latach w Brukseli, w sierpniu 2009 r. został zastępcą dyrektora departamentu współpracy międzynarodowej (wtedy jeszcze departamentu współpracy z zagranicą) w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF). Niecałe trzy lata później był już dyrektorem jednostki. Pozostał na tym stanowisku aż do dziś. W zatrudniającej 23 osoby jednostce Jaworski odpowiadał za bieżącą współpracę z międzynarodowymi instytucjami.
– W praktyce trzy czwarte kontaktów to relacje z Unią Europejską. Prowadzimy codzienny stały kontakt z instytucjami unijnymi i organami nadzoru w krajach członkowskich. Przygotowujemy także opinie i uwagi do tworzonych w Brukseli regulacji prawnych – precyzuje Damian Jaworski.
Obecnie departament skupia się m.in. na pakiecie integracji rynków (MIP). To kompleksowy zestaw nowych regulacji przedstawiony przez Komisję Europejską 4 grudnia 2025 r. Jego celem jest zmniejszenie fragmentaryzacji rynków finansowych w Unii Europejskiej, ułatwienie działalności transgranicznej, czy wzmocnienie nadzoru. Kolejnym obszarem jest ESAP, czyli jednolity punkt dostępu do wszystkich publicznych danych o spółkach i produktach finansowych w Unii. Departament prowadzi prace nad wdrożeniem tego rozporządzenia w Polsce.
Półtora dekady temu zasiadał we władzach EIOPA
W momencie, gdy Jaworski zaczynał pracę w UKNF, w Brukseli na fali zmian po kryzysie finansowym wykuwał się ostateczny kształt regulacji powołujących trzy unijne agencje nadzorujące poszczególne obszary sektora finansowego. Poza EIOPA ruszały wtedy: Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) i Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA). Obie miały siedziby w Paryżu.
Jaworski, mając za sobą doświadczenie w Brukseli, szybko stał się głównym przedstawicielem Polski w EIOPA. W styczniu 2011 r. wszedł do zarządu EIOPA. „Parkiet” pisał wtedy, że Jaworski został pierwszym Polakiem w zarządzie utworzonych wtedy agencji nadzoru. Po dwóch i pół roku zakończył kadencję.
Nie był to koniec jego kariery w EIOPA. Nadal był głównym przedstawicielem w Radzie Organów Nadzoru unijnego nadzorcy. Jest nim do dziś. To najwyższy organ decyzyjny Urzędu odpowiadający za strategiczne kierunki, przyjmujący projekty i podejmujący kluczowe decyzje dotyczące rynku ubezpieczeń i programów emerytalnych. Każdy kraj UE ma tam swojego przedstawiciela.
EIOPA inspiruje, tworzy akty i wydaje wytyczne
Kluczową osobą w EIOPA jest też przewodniczący, wybierany na pięcioletnią kadencję. Kieruje pracami zarządu oraz Rady Organów Nadzoru. Obecnie rolę tę pełni Holenderka Petra Hielkema. To ona odpowiada za przygotowywanie i realizację programu pracy urzędu, czy reprezentowanie go podczas prac m.in. w Parlamencie i Komisji Europejskiej. Drugą ważną osobą w EIOPA jest dyrektor wykonawczy, odpowiadający za bieżące zarządzanie instytucją. Do końca marca jest nim Fausto Parente.
– Pierwsze lata EIOPA upłynęły na budowaniu nowej instytucji. Zespół liczył na początku 20 osób, ale szybko się rozrastał. Jednocześnie w życie wchodziły przepisy Solvency II, a EIOPA skupiała się na wdrożeniu przepisów i dbaniu o ich harmonizację. Instytucja, którą latami szlifowano, dziś jest w pełni dojrzała i gotowa do nowych wyzwań – wskazuje Damian Jaworski.
EIOPA, podobnie jak EBA i ESMA nie ma inicjatywy legislacyjnej w zakresie dyrektyw i rozporządzeń. Uczestniczy za to w procesie ich powstawania. Może też prowadzić analizy i inspirować Komisję Europejską do rozpoczęcia prac nad uregulowaniem jakiegoś obszaru. Przykładem może być luka emerytalna, gdzie EIOPA stara się zwrócić uwagę, że to obszar zwiększonego ryzyka systemowego.
Ponadto agencja jest odpowiedzialna za przygotowywanie przepisów drugiego poziomu, tzw. aktów wykonawczych. To one określają szczegóły stosowania poszczególnych unijnych regulacji ubezpieczeniowych i emerytalnych przygotowanych przez KE. Tak przygotowane akty zatwierdza właśnie Komisja. EIOPA prowadzi obecnie takie prace np. w zakresie dyrektywy o uporządkowanej likwidacji ubezpieczycieli (IRRD). Ważną rolę w tym procesie pełnią przedstawiciele Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, o czym pisaliśmy w styczniu 2025 r.
Urząd ma także możliwość wydawania wytycznych, które są odpowiednikiem rekomendacji KNF. Robi to, gdy widzi przestrzeń do doprecyzowania przepisów wykraczającą poza przyjęte regulacje. Ma możliwość wszczynania procedury naruszenia prawa w razie wykrycia, że nadzorca ubezpieczeniowy lub emerytalny kraju członkowskiego stosuje przepisy w nieprawidłowy sposób.
Jaworski był przepytywany minimum pięć razy
Starania o funkcję dyrektora wykonawczego Damian Jaworski rozpoczął w czerwcu 2025 r. W odpowiedzi na ogłoszenie rekrutacyjne w dzienniku urzędowym Unii Europejskiej wypełnił wniosek z kandydaturą na zwalniające się stanowisko. Następnie jego kandydatura, jak i pozostałe zostały ocenione od strony formalnej przez specjalny komitet selekcyjny. Zasiadali w nim przedstawiciele Rady Organów Nadzoru EIOPA i Komisji Europejskiej.
Do kolejnego etapu przeszło kilku kandydatów, którzy następnie byli zaproszeni na godzinne rozmowy z komitetem selekcyjnym. Zanim jeszcze tam trafili, spędzili cały dzień w Brukseli, gdzie zewnętrzna firma sprawdzała kompetencje kierownicze i finansowe kandydatów. Firma szczególny nacisk kładła na umiejętności podejmowania strategicznych decyzji, rozwiązywania konfliktów, zarządzania pod presją czasu czy organizacji pracy dużych zespołów.
Potem było jeszcze nieformalne przesłuchanie przed komisją ds. gospodarczych i monetarnych (ECON) Parlamentu Europejskiego i oficjalne przed Radą Organu Nadzoru EIOPA. Spośród wąskiego grona znajdujących się w finalnym etapie rekrutacji w październiku Jaworski otrzymał formalną nominację na stanowisko. W kolejnym miesiącu wystąpił jeszcze przed ECON, choć tym razem już oficjalnie. W grudniu wniosek o jego powołanie stanął na sesji plenarnej parlamentu. Dostał 606 głosów. Dopiero wtedy można było uznać, że oficjalnie obejmie stanowisko. Cały proces trwał pół roku.
– Czy nazwałbym to biurokracją? Nie, raczej dbałością o przejrzystość procesu i unikanie podejmowania ważnych decyzji za zamkniętymi drzwiami. Chodzi o to, aby nowo wybrana osoba jak najlepiej odpowiadała wymogom potrzebnym do sprawowania funkcji – podkreśla Damian Jaworski.
Będzie wdrażać trzy kluczowe kierunki strategii
Jak przyznaje, pytania dotyczyły m.in. tego, jakie priorytety stoją przed EIOPA na kolejne pięć lat, jak podchodzi do kwestii ochrony konsumenta i ryzyka klimatycznego wpływającego na rynek ubezpieczeń. Opowiadał, jak poprawić wydajność pracy w urzędzie i jak odpowiedzieć na szanse oraz wyzwania związane ze sztuczną inteligencją. Dużo pytań dotyczyło zarządzania kryzysowego, np. w sytuacji niewypłacalności ubezpieczyciela, który prowadzi działalność transgraniczną.
Tuż przed objęciem przez niego funkcji, EIOPA przyjęła strategię na lata 2025-2030. Stawia ona trzy strategiczne obszary działania. Chodzi o wzmocnienie integracji unijnego rynku, zwiększenie odporności rynków i społeczeństwa na nowe zagrożenia, a także o zapewnianie skutecznych i spójnych przepisów przy jednoczesnym uproszczaniu zasad i procedur tam, gdzie jest to możliwe.
– Rzeczywiście upraszczanie przepisów to jeden z najmocniejszych trendów w Unii. EIOPA dokonuje teraz przeglądu, jak uprościć regulacje wprowadzone w poprzednich latach. Tak, aby towarzystwa ubezpieczeń miały mniejsze wymogi informacyjne i by uwolniły dodatkowe kapitały, które mogłyby wspierać gospodarkę. Oczywiście ważne jest przy tym, by ubezpieczeni nadal byli chronieni w odpowiedni sposób, a rynek był mocniej zintegrowany. Aby wszelkie różnice między krajami i nadzorcami były efektywnie i szybko eliminowane – podkreśla Damian Jaworski.
Deregulacja w UE? Rodzi ryzyko koniunkturalizmu
Inną kwestią jest zwiększanie odporności na zagrożenia. EIOPA prowadzi systematyczne analizy, by mieć jak najlepszą wiedzę o ryzykach zewnętrznych. Przykładem jest monitorowanie ryzyka w czasie rzeczywistym oraz analizy wrażliwości i ryzyka pokazujące, jak wahania czynników rynkowych, klimatycznych i ekonomicznych mogą wpływać na stabilność sektora. EIOPA prowadzi też testy warunków skrajnych (stress-tests). W przyszłości mają one bardziej niż dotychczas przewidywać ryzyka, w tym te niezakładane w poprzednich latach. W efekcie skuteczniej ocenią, jak poradzą sobie z nimi ubezpieczyciele i programy emerytalne.
A co z deregulacją? Zdaniem Damiana Jaworskiego rodzi ryzyka koniunkturalizmu – po kryzysie regulujemy różne obszary, by potem je deregulować, otwierając drogę do kolejnego kryzysu.
– Jest już minimalny poziom, którego EIOPA nie przekroczy, jeśli chodzi o ochronę konsumenta i bezpieczeństwo sektora. Jeśli jednak pojawi się szansa automatyzacji pewnych procesów, która mogłaby ograniczyć obciążenia wynikające z istniejących przepisów, to poprawi się funkcjonowanie sektora – przekonuje nasz rozmówca.
Wskazuje na wyzwania w zakresie emerytur...
Damian Jaworski nie chce wskazywać konkretnych planowanych działań przed objęciem funkcji. Wskazuje jednak kilka potencjalnych wyzwań, przed którymi stoi obecnie EIOPA i na które w jakiś sposób będzie trzeba, prędzej czy później, odpowiedzieć.
– Widzimy zmiany demograficzne i starzejące się społeczeństwa. W niektórych krajach Unii nadal oferowane są produkty ubezpieczeniowe, w których gwarantowany jest poziom świadczeń po osiągnięciu określonego wieku. Trudno utrzymać ten model przy takiej zmianie trendów. Zakłady ubezpieczeń i fundusze emerytalne mają coraz większe wyzwania, by sprostać tej obietnicy. Z tego powodu zmienia się np. system świadczeń w Holandii, gdzie zamiast z góry określonego benefitu wysokość świadczenia zależy od zebranych składek i wyników inwestycyjnych – podkreśla nasz rozmówca.
W tym kontekście pojawia się m.in. temat luki emerytalnej. Unia w odpowiedzi na ten trend wprowadziła indywidualne produkty emerytalne (OIPE), które jednak zupełnie się nie przyjęły. Powodem był m.in. transgraniczny charakter produktów, który siłą rzeczy czynił go niszowym. Instytucji nie zachęcały też niskie prowizje za oferowanie produktów. EIOPA proponuje zatem zmianę nazwy produktu i dopasowanie limitu kosztów do rzeczywistej wartości produktu. Chce też rozważenia automatycznego zapisu w miejscu pracy (auto-enrolment).
... oraz produktów ubezpieczeniowych
Innym wyzwaniem jest kwestia zmian klimatycznych i ich wpływu na ubezpieczenia. Zmiany klimatu zwiększają liczbę obszarów, w których trudno ubezpieczyć domy i mieszkania. EIOPA ma na to odpowiedź. To partnerstwa publiczno-prywatne (PPP).
– Mogą one rozwiązać ten problem w sposób ekonomiczny. Dzięki temu całe społeczeństwa byłoby stać na ubezpieczenie nawet tam, gdzie byłoby to zbyt drogie. Najlepszym przykładem takim rozwiązań jest Japonia. Ale istnieją też podobne rozwiązania we Włoszech, czy Francji. To nam pokazuje, że najlepsze rozwiązania już są, a bez PPP nie da się rozwiązać tej kwestii – podkreśla Damian Jaworski.
Kolejnym wyzwaniem jest efektywny nadzór nad problematycznymi ubezpieczycielami, prowadzącymi działalność transgraniczną, bez fizycznej obecności w danym kraju. Niektóre lokalne nadzory, jak w Polsce używają w takiej sytuacji tzw. opcji atomowej, czyli natychmiastowego zakazu prowadzenia działalności. Tak było z bułgarskim DallBoggiem.
– Ponadto są kraje w Unii, w których odebranie licencji nie ma charakteru natychmiastowej wykonalności. W efekcie, zanim skutecznie odbierze się licencję, sprawa może ciągnąć się latami w sądach, a problematyczne towarzystwo nadal funkcjonuje. W EIOPA trwają rozmowy, jak sobie z tym radzić i czy unijny nadzór nie mógłby ostatecznie przejmować spraw od takich nadzorców i skutecznie doprowadzić ich do końca. Służyłoby to ochronie konsumentów – twierdzi Jaworski.
EIOPA zastanawia się także, w jaki sposób sprawdzić, czy uwolnione kapitały w sektorze ubezpieczeniowym trafią na finansowanie kluczowych, długoterminowych inwestycji, a nie np. na wypłaty dywidend dla akcjonariuszy zakładów. Nadzorca czeka też na powołanie komitetu ds. resolution, który będzie odpowiadał za praktyczne wprowadzenie w życie dyrektywy IRRD. Ma być wdrożona we wszystkich państwach członkowskich do końca stycznia 2027 r.
Zdaniem eksperta
EIOPA powinna częściej reagować ex ante na ewentualne problemy
Znaczącym wyzwaniem dla organizacji na najbliższe lata będzie także wdrożenie nowych ram ostrożnościowych, zwłaszcza rewizji Solvency II oraz dyrektywy IRRD. EIOPA będzie musiała nie tylko wspierać krajowe organy nadzoru w procesie implementacji tych aktów, lecz także opracować rozbudowany zestaw narzędzi poziomu drugiego i trzeciego we współpracy z krajowymi organami nadzoru. Kluczowe będzie zapewnienie spójnego stosowania nowych przepisów w całej UE przy jednoczesnym zachowaniu proporcjonalności, konkurencyjności europejskiego sektora ubezpieczeń.
Wśród priorytetowych zadań EIOPA znajdzie się także spójne podejście do transformacji cyfrowej sektora ubezpieczeniowego. Obejmuje ono równoległe wdrażanie i nadzorowanie ram odporności operacyjnej wynikających z DORA oraz przepisów AI Act. Wymaga to skoordynowanego podejścia do zarządzania ryzykami cybernetycznymi, outsourcingiem usług ICT oraz wykorzystaniem systemów sztucznej inteligencji.
Ponad połowa populacji Unii Europejskiej ma obecnie powyżej 45 lat, co znacząco zwiększa presję na systemy emerytalne. W tym kontekście wyzwaniem dla EIOPA będzie konieczność aktywnego i skoordynowanego zaangażowania w prace nad pakietem ubezpieczeń uzupełniających, w tym nad rewizją Rozporządzenia PEPP i ram IORP II.
Główne wnioski
- Z Warszawy do Brukseli, a potem do Frankfurtu: kim jest nowy szef operacyjny EIOPA
Damian Jaworski został nominowany na dyrektora wykonawczego EIOPA i obejmie stanowisko 1 kwietnia, przejmując odpowiedzialność za codzienne funkcjonowanie unijnego nadzoru ubezpieczeniowego i emerytalnego. To urzędnik z niemal 30-letnim doświadczeniem w administracji publicznej i regulacjach finansowych. Zaczynał w Ministerstwie Finansów, gdzie negocjował m.in. akcesję Polski do Unii. Przez ostatnie 14 lat kierował departamentem współpracy międzynarodowej w Urzędzie KNF. Był też głównym przedstawicielem Polski w Radzie Organów Nadzoru EIOPA. - Pół roku przesłuchań i 606 głosów „za”: jak wybiera się dyrektora unijnej agencji
Proces rekrutacyjny na stanowisko dyrektora wykonawczego EIOPA był wieloetapowy i rozciągnięty w czasie: od formalnej selekcji kandydatów, przez testy kompetencji menedżerskich i serię rozmów kwalifikacyjnych, po przesłuchania w Parlamencie Europejskim i ostateczne głosowanie plenarne. Trwało to około sześciu miesięcy. Zdaniem naszego rozmówcy, choć cały proces jest czasochłonny, to dzięki temu jest transparentny, a wybrana osoba najlepiej odpowiada wymogom. - Emerytury, klimat i upraszczanie przepisów: agenda EIOPA na najtrudniejsze lata
Przed EIOPA stoją dziś wyzwania związane ze wdrażaniem nowej strategii na lata 2025-2030, w tym integracją rynku, upraszczaniem regulacji i wzmacnianiem odporności sektora. Kluczowe problemy to luka emerytalna i starzenie się społeczeństw, wpływ zmian klimatycznych na ubezpieczenia majątkowe, nadzór nad transgranicznymi ubezpieczycielami. EIOPA będzie też odpowiadać za wdrożenie dyrektywy IRRD i znalezienie równowagi między deregulacją a utrzymaniem bezpieczeństwa systemu i ochrony konsumentów.