Egipska gospodarka wychodzi z kryzysu
Najnowsze prognozy Banku Światowego wskazują, że Egipt w latach 2025-2027 odnotuje wzrost gospodarczy wynoszący niespełna 5 proc. PKB. Poprawa kondycji egipskiej gospodarki jest szansą dla polskich eksporterów i inwestorów.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Egipt znalazł się w kryzysie gospodarczym.
- Jakie są przyczyny i perspektywy wyjścia z kryzysu.
- Jak wyglądają polsko-egipskie relacje gospodarcze.
Strukturalne słabości gospodarki Egiptu w połączeniu z globalnymi szokami wywołanymi przez wojny w Ukrainie i Strefie Gazy, doprowadziły gospodarkę tego kraju do kryzysu. Jednak wdrożenie przez kraj reform postulowanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) zaczyna przynosić efekty. W 2025 r. giełda w Kairze zamknęła się wzrostem na poziomie 40 proc. – najwyższym w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Z kolei według prognoz Banku Światowego opublikowanych 10 stycznia w roku budżetowym 2025/2026 wyniesie 4,3 proc. PKB, a w roku budżetowym 2026-2027 4,8 proc. PKB. Dane makroekonomiczne i opinie ekonomistów wskazują, że egipska gospodarka wychodzi z kryzysu.
Gospodarka wrażliwa na zewnętrzne wstrząsy...
Kryzys egipskiej gospodarki rozpoczął się wraz z wybuchem wojny w Ukrainie. Po pierwsze inwestorzy zaczęli wycofywać środki z krajów zwiększonego ryzyka. W ten sposób z rynku egipskiego odpłynęły 22 mld dolarów. Doprowadziło to do gwałtownego osłabienia funta egipskiego wobec dolara. Z kolei wzrost cen ropy naftowej na światowych rynkach przełożył się na globalną podwyżkę cen nawozów.
W konsekwencji podrożały owoce – jeden z głównych egipskich produktów eksportowych. By ochronić eksporterów przed utratą rynków zbytu, rząd w latach 2022-2023 przeprowadził cztery dewaluacje funta egipskiego (łącznie o 150 proc.). Równocześnie blokada statków z ukraińskim zbożem przez Rosję doprowadziła do trzykrotnego wzrostu ceny tego produktu. W efekcie wartość importu wzrosła z 74,5 mld dolarów w 2022 r. do 95,7 mld dolarów w 2023 r. By nie doprowadzić do drastycznego wzrostu skali ubóstwa i nie ryzykować buntu społecznego, rząd wprowadził subwencje obniżające ceny chleba, makaronu, ryżu i innych produktów zbożowych. Ich koszt to dodatkowe obciążenie budżetu państwa w wysokości ok. 4 mld dolarów rocznie.
Egipska gospodarka ucierpiała też w wyniku wojny w Strefie Gazy. Blokada statków handlowych na Morzu Czerwonym przez solidarne z Hamasem, oddziały jemeńskich Huti doprowadziła do spadku egipskich dochodów z powodu obsługi Kanału Sueskiego w 2024 r. o aż 62 proc. (6,2 mld dolarów).
Wrażliwość Egiptu na wojny w innych państwach wynika ze strukturalnych słabości tej gospodarki. Pierwszą z nich jest nadmierny i niekontrolowany przyrost naturalny. W latach 2000-2024 populacja kraju wzrosła z 71 mln do 116 mln. Skutkuje to rosnącymi z roku na rok potrzebami energetycznymi i kosztami subwencji na benzynę i podstawową żywność. Druga przyczyna to niskie uprzemysłowienie i słaby rozwój rolnictwa. Skutkuje to ujemnym bilansem handlowymi rzędu 30-50 mld dolarów rocznie. Po trzecie kluczowym sektorem gospodarki jest turystyka, która w naturalny sposób jest wrażliwa na zewnętrzne wstrząsy. Czwartą bolączką jest brak zaufania do sektora bankowego i dominacja gotówki w systemie płatności, co sprzyja rozrostowi szarej strefy.
... ale wychodzi z sarkofagu
Obszerną analizę przyczyn odrodzenia egipskiej gospodarki zamieścił na łamach portalu Arab News Zaid Belgagi – analityk ekonomiczny z brytyjskiej firmy konsultingowej Hardcastle Advisory. Uważa, że egipski rząd w sprawny sposób wdrożył reformy strukturalne zalecane przez MFW. Za kluczowe uznał upowszechnienie płatności elektronicznych i cyfrową modernizację sektora bankowego. Doprowadziło to do redukcji szarej strefy, zwiększenia ściągalności podatków i w konsekwencji wzrostu nadwyżki pierwotnej budżetu (przed spłaceniem zadłużenia). Sposobem na stabilizację budżetu państwa była też prywatyzacja przedsiębiorstw publicznych m.in. sieci stacji benzynowych Watanya.
Duże znaczenie dla odbudowy egipskiej gospodarki miało zwiększenie inwestycji: zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Budowa Nowej Stolicy Administracyjnej i innych miast oraz kolei szybkiej prędkości wygenerowały, począwszy od 2024 r. stały wzrost sektorów nieruchomości i budowlanego. Niebagatelną rolę odegrał też wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych z USA, Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) i Kataru. W 2025 r. wyniosły one 38,2 mld dolarów, a w 2026 r. planowane jest pozyskanie kolejnych 37,2 mld dolarów. Ponadto w 2025 r. kluczową bezpośrednią inwestycją zagraniczną był zakup przez ZEA miasta Ras-El-Kheima.
Egipskiej gospodarce sprzyjają też korzystne zmiany sytuacji międzynarodowej. Od kwietnia 2024 r. do stycznia 2026 r. cena baryłko-ropy naftowej na światowych rynkach obniżyła się z 90 dolarów do 65 dolarów, zmniejszając tym samym wysokość egipskiego importu i ceny nawozów rolnych. W wyniku polityki Donalda Trumpa w 2025 r. wartość dolara zmniejszyła się o 9,4 proc., co wzmocniło siłę nabywczą funta egipskiego. Dodatkowo kolejne zawieszenia broni w Strefie Gazy doprowadziły do zakończenia blokady Kanału Sueskiego oraz zwiększenia zaufania turystów do Egiptu jako bezpiecznej destynacji. W efekcie w 2025 r. Egipt odwiedziło 19 mln turystów (o 21 proc. więcej niż w 2024 r.).
Co to oznacza dla Polski?
Kondycja egipskiej gospodarki ma duże znaczenie dla polskich inwestorów. W czerwcu 2021 r. zostało podpisane porozumienie o współpracy między Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną a Strefą Ekonomiczną Kanału Sueskiego – Parkiem Przemysłowym Ain Sokhna. Od 2024 r. na terenie Egiptu funkcjonuje też fabryka magazynowania zbóż polskiej firmy Ferrum. Wartość inwestycji wyniosła 130 mln zł. Jest ona zlokalizowana na terenie East Port Said należącym do Strefy Ekonomicznej Kanału Sueskiego. W grudniu 2025 r. firma Fruitful zainwestowała 5 mld dolarów w zakup działki o powierzchni 8,5 tys. m kw. pod budowę fabryki do mrożenia owoców. Z kolei w New Alamein nad Morzem Śródziemnym funkcjonuje fabryka mebli firmy Padma.
Kryzys gospodarki egipskiej znacząco osłabił polski eksport do tego kraju. Utrata dewiz spowodowała, że w 2022 r. wielu egipskich importerów nie dysponowało środkami umożliwiającymi zakup towarów i usług. W konsekwencji w latach 2022-2023 polski eksport do Egiptu zmniejszył się z 900 mln dolarów do 339 mln dolarów. W 2024 r. nastąpiło nieznaczne odbicie – eksport wzrósł do 402 mln dolarów. Polskie hity eksportowe na rynek egipski to maszyny i urządzenia, produkty chemiczne, metale przetworzone i przetworzone produkty spożywcze.
Polscy przedsiębiorcy w Egipcie mogą liczyć na wsparcie Ambasady RP w Kairze oraz Zagranicznego Biura Handlowego (ZBH) PAIH. Za ciągłość pracy w ZBH Kair odpowiada wieloletni Business Development Manager Ayman Farouk. Od niedawna biuro zostało wzmocnione przez oddelegowanie nowego kierownika – Mikołaja Wróblewskiego. Z kolei kierownik ZBH Kair w latach 2019-2023 Jacek Grad zajmuje się pozyskiwaniem inwestorów do strefy ekonomicznej Kanału Sueskiego jako przedstawiciel spółki East Port Said Development w Polsce.
Główne wnioski
- Egipska gospodarka, począwszy od 2022 r. była w kryzysie w wyniku globalnych wstrząsów makroekonomicznych wywołanych przez wojny w Ukrainie i w Strefie Gazy. Podatność na te wstrząsy wynikała z wewnętrznych słabości strukturalnych
- Egipt wychodzi z kryzysu gospodarczego w wyniku wdrożenia zaleceń MFW (prywatyzacja, cyfryzacja, ułatwienia dla inwestorów, zwiększenie ściągalności podatków) oraz poprawy okoliczności globalnych (osłabienie dolar, spadek cen ropy naftowej, zakończenie blokady Kanału Sueskiego)
- Kryzys egipskiej gospodarki doprowadził do niemal trzykrotnego spadku polskiego eksportu do Egiptu w latach 2022-2023. Wyjście z kryzysu prawdopodobnie odwróci ten trend. Jednocześnie, mimo trudnej sytuacji gospodarczej kraju, aż trzy polskie firmy w latach 2021-2025 zainwestowały w Egipcie.