Kategorie artykułu: Biznes Świat

Zdeněk Bakala – miliarder, który zakończył 250-letnią epokę węgla w Czechach

4 lutego, przed południem na powierzchnię wyjedzie ostatni wózek węgla z czeskiej kopalni ČSM w Stonawie. Następnie do ostrawskiej katedry Bożego Zbawiciela przejdzie parada górników, którzy na miejscu odśpiewają swój hymn, po czym odprawiona zostanie msza za miejscową brać górniczą. Będzie to finał blisko 250-letniej historii wydobycia węgla kamiennego na terenie Czech.

Zdeněk Bakala, właściciele górniczego koncernu OKD.
Zdeněk Bakala, karierę zawodową zaczynał , jako pomywacz w restauracji w USA, potem został jednym z najbogatszych Czechów. Fot. Tim de Waele/Corbis via Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Kiedy i gdzie zaczęła się historia wydobycia węgla kamiennego w Czechach, której ostatnim aktem jest zamknięcie kopalni ČSM.
  2. Kim jest Zdeněk Bakala i jak z kilkunastoletniego emigranta na amerykańskim bruku stał się baronem węglowym i jednym z najważniejszych czeskich przedsiębiorców.
  3. Jakie kontrowersje wywołała jego działalność biznesowa oraz co, poza górnictwem, interesowało biznesmena.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

ČSM był ostatnim czeskim zakładem wydobywającym węgiel kamienny. Działalność zakończył 31 stycznia tego roku, choć początkowo planowano, że nastąpi to kilka lat wcześniej – w 2021 lub 2022 r. Eksploatacja kopalni była nieuzasadniona ekonomicznie już od dawna. Elektrowni zasilanych węglem kamiennym jest w Czechach coraz mniej, więc zapotrzebowanie na to paliwo stało się śladowe. Produkcja tego typu węgla wynosiła ostatnio 1,2 mln ton rocznie, czyli prawie 30 razy mniej niż w 1989 r. Ponadto cena surowca nie pokrywa już nawet kosztów wydobycia.

Czechy korzystają dziś przede wszystkim z energetyki atomowej. Dwie siłownie jądrowe pokrywają aż 42 proc. krajowego zapotrzebowania (dane za 2025 r.), a rośnie także udział źródeł odnawialnych.

Koniec ostatniego rozdziału

„Zamkniemy ostatni rozdział historii górnictwa węgla kamiennego w Czechach. Chcemy okazać szacunek wszystkim, którzy trudnili się górnictwem, od którego przez wiele dziesięcioleci zależał dobrobyt naszego kraju” – mówił Roman Sikora, prezes koncernu OKD, do którego należy ČSM.

Górnictwo faktycznie stanowiło część gospodarki Czech od niemal 250 lat. Na Czeskim Śląsku ślady tego widać na każdym kroku. W Ostrawie, przy ul. Keltičkovej, znajduje się prywatne muzeum Keltičkova kovárna, czyli kuźnia Jana Keltički. Mieści się w murowanym budynku z 1866 r., wzniesionym jednak na fundamentach starszego, jeszcze z XVII w. Paradoksem jest to, że obiekt, w którym można oglądać ekspozycję poświęconą wydobyciu węgla, stopniowo osiada w wyniku… szkód górniczych.

Legenda o sprytnym kowalu

Jan Keltička to postać historyczna – autentyczny kowal, który w XVIII w. mieszkał w ówczesnej polskiej Ostravie w dolinie Burňa. Dziś to jedna z dzielnic stolicy czeskiego kraju morawsko-śląskiego, nosząca nazwę Slezská Ostrava. Legendą jest natomiast opowieść, że przypadkowo odkrył lokalne złoża węgla – według tradycji właśnie to wydarzenie dało początek późniejszemu górnictwu na terenach Czech.

Faktycznie węgiel kamienny odkryto w rejonie Ostrawy i Karwiny w 1763 r. Cztery lata później zasobność lokalnych złóż potwierdził ekspert górniczy Jan Jakub Lutz. W 1787 r. regularną eksploatację węgla w tym rejonie rozpoczął właściciel ziemski František Josef hrabia Wilczek.

Wszyscy wpisali się w historię czeskiego górnictwa. Bardzo ważne miejsce zajmuje w niej jednak jeszcze jedna postać – Zdeněk Bakala.

Trzech górników w kaskach z włączonymi lampkami w kopalnianym szybie.
ČSM była ostatnią czeską kopalnią wydobywającą węgiel kamienny. Zamknięto ją 31 stycznia 2026 r. Fot. Lukas Kabon/Anadolu via Getty Images

Od zera do „uhlobarona

O 64-letnim dziś czeskim przedsiębiorcy jego rodacy często mówili „uhlobaron”, czyli „baron węglowy”. Nie jest to określenie jednoznacznie negatywne jak po naszej stronie Olzy. Jednak główny akcjonariusz koncernu OKD, ostatniego producenta węgla kamiennego w Czechach, to bez wątpienia postać co najmniej kontrowersyjna.

Gdyby nie to, że bohaterami filmów biograficznych są najczęściej artyści, sportowcy i politycy, a nie biznesmeni, życiorys Zdenka Bakali z pewnością nadawałby się na kinowy hit. Urodził się na Śląsku Cieszyńskim, zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską. Ponieważ możliwości kształcenia się w regionie były wtedy bardzo ograniczone, jako nastolatek trafił do technikum włókienniczego. Było to jednak znacznie poniżej jego ambicji. Niedługo po dziewiętnastych urodzinach spakował plecak i z 50 dolarami w kieszeni pojechał do Ameryki.

Karierę zawodową zaczynał jako pomywacz, a potem kelner we francuskiej restauracji. Dość szybko jednak osiągnął cel, w jakim wyjechał za ocean. Dostał się na University of California w Berkeley, gdzie w 1986 r. ukończył studia z zakresu mikroekonomii i bankowości. Kilka lat później uzyskał także dyplom MBA na Dartmouth College. Następnie trafił do nowojorskiego, a potem londyńskiego oddziału prestiżowej firmy Credit Suisse First Boston.

Powrót emigranta zza oceanu

Był rok 1989. W Polsce odbywały się pierwsze częściowo wolne wybory parlamentarne, w Berlinie upadał mur, a w Czechosłowacji trwała właśnie aksamitna rewolucja. Socjalizm ustępował miejsca kapitalizmowi – dla młodego ekonomisty po studiach w USA sytuacja była wymarzona. Zdeněk Bakala wrócił więc do ojczyzny i w wieku zaledwie 30 lat został szefem praskiej filii Credit Suisse First Boston. Nie zagrzał tam jednak miejsca i poszedł na swoje. Założył firmę doradczą Patria Finance, dzięki której znalazł się w samym środku słynnej czechosłowackiej kuponowej prywatyzacji. Uczestniczył w negocjacjach dotyczących m.in. sprzedaży firm Becherovka i Český Telecom.

Święcąca triumfy Patria Finance okazała się łakomym kąskiem dla międzynarodowej finansjery. Na firmę połakomiła się belgijska grupa KBC. Zarobione miliony Zdeněk Bakala zainwestował w 2004 r. w firmę Karbon Invest, do której należał m.in. koncern OKD (Ostravsko-Karvinské Doly). W ten sposób przedsiębiorca z niewielkiej, liczącej nieco ponad 50 tys. mieszkańców Opawy stał się właścicielem zdecydowanej większości czeskiego górnictwa. Niedługo potem magazyn "Forbes" umieścił przedsiębiorcę na liście 1000 najbogatszych ludzi na świecie.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Czeski absztyfikant Bogdanki

Rodzimy rynek węglowy był jednak dla niego za ciasny. Kontrolowana przez niego firma New World Resources (NWR) weszła do Polski. Uzyskała pozwolenia na reaktywację kopalni Dębieńsko i rozpoczęła przygotowania do wydobycia w Morcinku. W 2008 r. NWR zadebiutował na giełdach w Pradze, Londynie i Warszawie. Zdeněk Bakala zaczął rozpychać się na polskim rynku i ogłosił wezwanie do sprzedaży akcji spółki Lubelski Węgiel Bogdanka. Wspólnie z funduszami inwestycyjnymi przejął znaczący pakiet tych papierów, ale kontroli nad koncernem nie udało mu się zdobyć.

Kilkanaście lat temu Zdeněk Bakala został w swojej ojczyźnie wrogiem publicznym numer 1. Miało to związek z należącymi do niego nieruchomościami. Chodziło o około 45 tys. mieszkań pracowniczych, które miliarder przejął, kupując OKD. Gros tych lokali zamieszkiwały rodziny górnicze, które miały podpisane długoletnie umowy najmu. Początkowo nowy właściciel zapowiadał, że sprzeda mieszkania ich lokatorom po preferencyjnych cenach, potem jednak się z tego wycofał i anulował prawo pierwokupu. Wywołało to powszechne oburzenie i stało się ogólnokrajowym, politycznym problemem.

Polityczny sponsor i magnat prasowy

Polityka nie jest zresztą dla węglowego przedsiębiorcy tematem tabu. Zdeněk Bakala otwarcie przyznaje, że sponsorował partie polityczne – nie tylko jedno ugrupowanie, ale cały ich wachlarz: od ODS, poprzez TOP 09, aż po Věci veřejné (Sprawy Publiczne). Kilkanaście lat temu podczas jednej z kampanii wyborczych przekazał na ich konta łącznie prawie 30 mln koron.

Uhlobaron” nie ograniczał się wyłącznie do branży górniczej. W pierwszej dekadzie XXI w. został także magnatem medialnym. Kupił większość udziałów w spółce wydającej prestiżowy czeski tygodnik „Respekt”, który następnie wyprowadził na prostą. Stał się też większościowym właścicielem spółki Economia, wydającej „Hospodářské noviny”, czyli największy czeski dziennik ekonomiczny. Wcześniej finansował także tworzenie praskiej telewizji TV3.

Był także zainteresowany polskimi mediami. 17 lat temu wystartował w przetargu na zakup wydawnictwa Presspublica, do którego należą m.in. „Rzeczpospolita” i „Parkiet”. Do transakcji jednak nie doszło.

Główne wnioski

  1. Zakończenie epoki węgla w Czechach. Zamknięcie kopalni ČSM w Stonawie kończy prawie 250-letnią historię górnictwa węgla kamiennego w Czechach. Wydobycie tego surowca od dawna nie jest uzasadnione ekonomicznie.
  2. Rola Zdenka Bakali w czeskim górnictwie. Przedsiębiorca z Opawy karierę zaczynał od emigracji i pracy dorywczej w USA. Potem skończył tam studia i wrócił do ojczyzny. Dzięki wykształceniu i doświadczeniu stał się właścicielem OKD i jednym z najbardziej wpływowych czeskich przedsiębiorców. Rodacy nazywają do baronem węglowym.
  3. Kontrowersje wokół działalności biznesmena. Zdeněk Bakala wzbudzał szerokie kontrowersje m.in. w związku ze sprzedażą mieszkań pracowniczych z lokatorami. Otwarcie wspierał partie polityczne. Inwestował w media.