Kategorie artykułu: Sport Świat

Starożytnym się udawało, dziś już nie wychodzi. Czy pokój olimpijski ma jeszcze jakiekolwiek znaczenie?

Pokój olimpijski to jedna z piękniejszych idei związanych z igrzyskami. Problem w tym, że dziś funkcjonuje niemal wyłącznie w sferze deklaracji. O ile w starożytności wojujące strony rzeczywiście zawierały rozejm na czas igrzysk, we współczesnej historii częściej dochodziło do inicjowania konfliktów w okresie okołoolimpijskim niż do ich wstrzymywania. W dodatku jeden z najbardziej rozpoznawalnych członków Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego mówi wprost, że jego zdaniem nakładanie na prowadzącą wojnę Rosję sportowych sankcji wywołuje jedynie niepotrzebną nienawiść.

Pokój olimpijski
„Gwałcić!, Zabijać!, Plądrować”" Plakat przygotowany przez jednego z uczestników protestu przeciwko udziałowi Rosji w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, nawiązujący do działań rosyjskiej armii w Ukrainie. Fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak działał pokój olimpijski w starożytności.
  2. Które państwo w XXI wieku najczęściej naruszało pokój olimpijski .
  3. Kiedy Korea Północna i Południowa wystawiły na igrzyskach wspólną reprezentację.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

W trakcie ceremonii otwarcia letnich igrzysk olimpijskich w Antwerpii w 1920 r. w powietrze wypuszczono gołębie pokoju. Było to o tyle symboliczne, że mowa o pierwszych igrzyskach po zakończeniu I wojny światowej. Gest ten szybko przerodził się w tradycję, kultywowaną przez kilka dziesięcioleci. Choć niekiedy z wyraźnymi turbulencjami: na igrzyskach w Berlinie wypuszczeniu gołębi towarzyszyła armatnia salwa. Huk przepłoszył około 25 tys. ptaków, które zaczęły defekować na publiczność. Z perspektywy kolejnych lat w wystrzale dział towarzyszącym symbolowi pokoju można dostrzec znaczenie podwójne.

Ostatni raz gołębie „uczestniczyły” w ceremonii otwarcia w Seulu w 1988 r. Kilka z nich zamiast odlecieć ze stadionu przykucnęło na zniczu olimpijskim. W transmisji telewizyjnej widać było, jak płomienie obejmują co najmniej jednego ptaka.

I znów trudno nie dostrzec w tym symbolu – tego, ile we współczesnym świecie warte jest hasło „pokoju olimpijskiego”.

W starożytności działało

Idea pokoju olimpijskiego wywodzi się ze starożytności. Ekechejria – „pokój boży– traktowana była wówczas bardzo poważnie. Nie oznaczała zakończenia trwających wojen, lecz zobowiązywała walczące strony do zawarcia rozejmu. Miało to charakter przede wszystkim praktyczny – chodziło o to, by sportowcy i kibice mogli bezpiecznie dotrzeć na igrzyska i spokojnie wrócić do domów.

Nieprzestrzeganie pokoju oznaczało infamię, ponieważ igrzyska były świętem religijnym ku czci Zeusa. Poza tym mogło wiązać się z sankcjami – włącznie z wykluczeniem z rywalizacji. Co zresztą spotkało niegdyś Spartę.

Gdy po napaści Rosji na Ukrainę Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdecydował o wprowadzeniu sankcji, uniemożliwiających Rosjanom start na igrzyskach pod własną flagą, również powoływał się na złamanie pokoju olimpijskiego. Choć w tym przypadku faktyczna podstawa zawieszenia Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego była inna.

„Naruszenie integralności terytorialnej Ukraińskiego Komitetu Olimpijskiego to naruszenie Karty Olimpijskiej” – tłumaczył rzecznik MKOl Mark Adams.

Od lat 90. pokój olimpijski to nie tylko odwołujące się do tradycji hasło, ale konkretna rezolucja ONZ, przyjmowana przed każdymi igrzyskami. Wzywa się w niej do zaprzestania działań zbrojnych w okresie od siedmiu dni przed rozpoczęciem igrzysk olimpijskich do siedmiu dni po zakończeniu igrzysk paralimpijskich.

Rezolucja jest de facto jedynie apelem. Ale przed igrzyskami w Paryżu Rosjanie nawet w sferze deklaratywnej nie zechcieli dołączyć do państw popierających jej przyjęcie. Rosja i Syria były jedynymi krajami, które wstrzymały się od głosu.

Inna sprawa, że 70 kolejnych państw w ogóle nie wzięło udziału w głosowaniu.

Konfliktów więcej, a nie mniej

Rosjanie wyspecjalizowali się w wykorzystywaniu igrzysk jako zasłony dymnej dla własnych działań zbrojnych. W efekcie liczba konfliktów toczonych w okresie pokoju olimpijskiego zaczęła rosnąć.

Atak na Gruzję w 2008 r. rozpoczął się dzień przed inauguracją igrzysk w Pekinie. Pierwszy akt prowadzący do aneksji Krymu nastąpił w czasie trwania igrzysk w Soczi. Wówczas jednak Rosja nie poniosła żadnych sportowych konsekwencji. W obawie przed zarzutami stronniczości i zajmowania politycznego stanowiska MKOl unika sięgania po sankcje, dopóki nie pojawi się wystarczająco silna presja.

Można domniemywać, że takiej presji – paradoksalnie politycznej – zabrakło w przypadku działań zbrojnych prowadzonych przez Izrael w Strefie Gazy. Mimo licznych apeli nie ustały one w trakcie igrzysk olimpijskich w Paryżu. Choć Palestyńczycy – i nie tylko oni – wskazywali, że izraelscy sportowcy powinni podzielić los rosyjskich, nie wprowadzono wobec nich żadnych ograniczeń startowych.

Na pewno neutralni?

W Mediolanie i Cortinie rosyjscy sportowcy wystartują na podobnych warunkach jak w Paryżu. Czyli – bez flagi narodowej, bez hymnu i bez barw identyfikujących ich z Rosją. Te same reguły dotyczą Białorusinów.

Do rywalizacji dopuszczono wyłącznie tych, którzy przeszli weryfikację neutralności. Oznacza ona brak powiązań z klubami wojska i innych służb oraz brak udokumentowanego popierania wojny – rozumiany m.in. jako nieuczestniczenie w prowojennych wydarzeniach czy brak reakcji na prowojenne treści w sieci. To sito, w połączeniu z kwalifikacjami sportowymi, przeszło 13 Rosjan i 7 Białorusinów. Dla porównania cztery lata wcześniej w Pekinie Białorusinów było 26, a Rosjan 212. Choć ci drudzy wówczas również nie startowali pod własną flagą – pokutując za skandal dopingowy.

Według ukraińskiego Instytutu Wywiadu Molfar ta kadłubowa i odarta z narodowych symboli grupa powinna być jeszcze mniejsza. Analitycy wskazują, że biegacz narciarski Sawelij Korostelev i panczenistka Ksenia Korżowa lajkowali w sieci treści prowojenne i proputinowskie, łyżwiarz figurowy Petr Gumiennik przygotowywał się do igrzysk pod okiem trenera objętego ukraińskimi sankcjami, a biegaczka Daria Niepriajewa już po pełnoskalowej agresji uczestniczyła w obozie przygotowawczym na anektowanym Krymie. Zdaniem Molfaru powinno to wykluczać całą czwórkę z udziału w igrzyskach.

Tymczasem zaledwie kilka dni przed startem igrzysk Gianni Infantino, przewodniczący FIFA i jednocześnie członek MKOl, powiedział w wywiadzie dla Sky News, że opowiada się za powrotem rosyjskich klubów i reprezentacji do międzynarodowej rywalizacji. Jego zdaniem obowiązujące sankcje „nic nie dały”, a dodatkowo „potęgują frustrację i nienawiść”.

Pod jedną flagą

Do realnych – choć wciąż symbolicznych – sukcesów pokojowych wysiłków MKOl można zaliczyć wspólny przemarsz sportowców z Korei Północnej i Korei Południowej pod flagą zjednoczenia, przedstawiającą cały Półwysep Koreański, podczas ceremonii otwarcia igrzysk Sydney 2000, Ateny 2004, Turyn 2006 oraz Pjongczang 2018. W tym ostatnim przypadku obie Koree wystawiły również wspólną reprezentację w turnieju hokeja kobiet.

Gdy igrzyska poprzednio gościły w Korei Południowej – Seul 1988 – gospodarze obawiali się, że budowana przez północnokoreańskich sąsiadów wielka tama na rzece Pukhan-gang może posłużyć do zalania olimpijskich obiektów. Wspólne wystąpienie jednej delegacji podczas ceremonii otwarcia 30 lat później nie było więc błahym osiągnięciem.

W Mediolanie, podobnie jak w kilku poprzednich miastach-gospodarzach stanął „mur pokoju olimpijskiego”. Swoje podpisy i wiadomości z przesłaniem do świata mogą na nim składać wszyscy uczestnicy igrzysk. Czynią to od poprzednich włoskich igrzysk - w Turynie w 2006 roku. Być może narażając się przy tym na zarzuty o naiwność i infantylizm.

Trudno jednak wymagać od MKOl-u roli wykraczającej poza promowanie idei pokoju. Choć to organizacja prężna i wpływowa, pozostaje instytucją sportową, pozbawioną realnych narzędzi politycznych. Nie sposób oczekiwać od niej wymiernych efektów, skoro z ich osiąganiem nie radzi sobie nawet Organizacja Narodów Zjednoczonych, powołana właśnie w tym celu.

Główne wnioski

  1. W starożytności pokój olimpijski był realnie respektowany i najczęściej prowadził do zawierania rozejmów na czas trwania igrzysk.
  2. Od 1993 r. ONZ przyjmuje przed każdymi igrzyskami rezolucję w sprawie ustanowienia pokoju olimpijskiego, obowiązującego od 7 dni przed rozpoczęciem igrzysk olimpijskich do 7 dni po zakończeniu igrzysk paralimpijskich.
  3. W XXI w. Rosja trzykrotnie złamała pokój olimpijski: atakując Gruzję w 2008 r., rozpoczynając działania zbrojne prowadzące do aneksji Krymu w 2014 r. oraz napadając na Ukrainę w 2022 r.