Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Nie tylko pasażerowie. Lotnisko w Radomiu z nową strategią rozwoju

Spółka Polskie Porty Lotnicze (PPL) zaprezentowała nową strategię dla Portu Lotniczego Warszawa-Radom. Lotnisko, które rokrocznie generuje straty na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych, ma teraz zyskać nową odsłonę i nowe funkcje.

Na zdjęciu terminal lotniska w Radomiu.
W ciągu pięciu lat lotnisko w Radomiu ma zwiększyć liczbę obsługiwanych pasażerów do 300 tys. rocznie. Fot. Piotr Polak, PAP

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaką strategię dla radomskiego lotniska zaplanował PPL.
  2. Na czym będzie się opierał nowy model funkcjonowania lotniska.
  3. Ilu pasażerów PPL chce obsługiwać w Radomiu, a ilu obsługuje obecnie.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Polskie Porty Lotnicze (PPL) przedstawiły nową strategię dla Portu Lotniczego Warszawa-Radom. Spółka, która jest udziałowcem większości lotnisk regionalnych w Polsce, także całkowitym udziałowcem Lotniska Chopina i lotniska w Radomiu, chce włączyć w radomskim porcie model hybrydowy.

„Celem strategii jest stabilizacja operacyjna i finansowa lotniska przez dywersyfikację źródeł przychodów oraz lepsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury w odpowiedzi na rzeczywisty popyt rynkowy” – tłumaczą władze spółki.

Co to w praktyce oznacza?

Lotnisko w Radomiu nierentowne od zawsze

Radomski port lotniczy z roku na rok notuje coraz gorsze wyniki pasażerskie. Terminal, warty przeszło 800 mln zł i oddany z pompą w 2023 r., jest przystosowany do obsługi nawet 1,5 mln pasażerów rocznie. Tylu podróżnych lotnisko miało zresztą obsłużyć, według założeń poprzedniego rządu Prawa i Sprawiedliwości, już w 2025 r.

Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. W całym 2025 r. przez port lotniczy przeszło jedynie 95,6 tys. pasażerów, co oznacza niespełna 8 tys. podróżnych w miesiącu. W porównaniu z rokiem 2024, kiedy obsłużono w Radomiu 112 tys. ludzi, wynik jest katastrofalny – lotnisko, zamiast rosnąć, ogranicza skalę działania.

Obecnie jedynym przewoźnikiem, który operuje z portu lotniczego, jest Wizz Air (kurs do Larnaki). Z Radomia konsekwentnie nie planuje latać największy w Polsce przewoźnik, Ryanair. Od dłuższego czasu operacji nie wykonuje stamtąd także narodowy przewoźnik, PLL LOT, który jednak ma zamiar w sezonie letnim uruchomić stamtąd loty do Rzymu i Prewezy.

W efekcie jedynym co Radom jest w stanie wygenerować z całą pewnością, jest strata. W 2024 r. Skarb Państwa do utrzymania lotniska wyłożył ok. 40 mln zł. Strata za rok 2025 może być tylko większa – PPL szacuje, że wyniesie ona ok. 50 mln zł. Według wcześniejszych wypowiedzi zarządu spółki, rok 2026 miał być papierkiem lakmusowym dla lotniska, kiedy zapadną decyzje o tym, co z nierentownym obiektem robić dalej. Spółka zastanawiała się bowiem nad możliwością sprzedaży obiektu wojsku.

Wydaje się więc, że czas decyzji właśnie nadszedł.

Zmiana modelu pasażerskiego

„Dotychczasowy model rozwoju, oparty na scenariuszu pasażerskim – z myślą o tanich liniach lotniczych lub czarterach – nie zapewnia stabilności finansowej tej inwestycji. Nowa strategia zakłada odejście od jednowymiarowego podejścia na rzecz elastycznego, realistycznego modelu rozwoju” – napisała spółka PPL w komunikacie.

Nowa strategia dla lotniska ma się opierać na dwóch filarach: pasażerskim i pozapasażerskim. Ten pierwszy zakłada wsparcie dla rozwoju siatki połączeń z Radomia, rozwój czarterów i oferty turystycznej, a także zwiększanie na lotnisku obecności tanich linii lotniczych i General Aviation.

W ciągu pięciu lat lotnisko w Radomiu ma ponadto zwiększyć liczbę obsługiwanych pasażerów do 300 tys. rocznie. Przełomu i zwiększenia liczby pasażerów PPL spodziewa się w przyszłym roku. W tym roku spółka szacuje, że Radom pozostanie na poziomie 120 tys. podróżnych.

Drugi filar dotyczyć ma przede wszystkim przyciąganiu na lotnisko działalności MRO (obsługi technicznej i serwisowej statków powietrznych), rozwoju cargo lotniczego i budowie centrum szkoleniowego dla personelu.

– Nowa strategia dla lotniska Warszawa-Radom opiera się na modelu hybrydowym (…). Dzięki temu Radom przestaje być postrzegany wyłącznie przez pryzmat liczby pasażerów. Staje się miejscem realnie odpowiadającym na potrzeby rynku, zarówno w zakresie infrastruktury, jak i rozwoju kadr dla całego sektora lotniczego – komentuje Marcin Danił, członek zarządu PPL ds. finansowo-handlowych.

PPL planuje także zmienić wizerunek radomskiego portu. Postawi na tzw. digital marketing, który będzie się koncentrował wokół Radomia i regionu.

Sprawa budowy lotniska w prokuraturze

Obecnie w Prokuraturze Regionalnej w Lublinie toczy się śledztwo w sprawie budowy radomskiego portu lotniczego. Organ sprawdza, czy decyzje dotyczące tej inwestycji spowodowały szkodę majątkową na ponad 800 mln zł.

Śledztwo prowadzone jest w sprawie, a nikt nie usłyszał zarzutów. Zawiadomienie w sprawie spółki PPL złożono w październiku do Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Potem sprawa trafiła do śledczych z Lublina.

Główne wnioski

  1. Dotychczasowy model funkcjonowania lotniska w Radomiu okazał się całkowicie nietrafiony. Skala ruchu pasażerskiego jest wielokrotnie niższa od założeń, a obiekt generuje dziesiątki milionów złotych strat rocznie. Bez zmiany strategii lotnisko nie miało realnych szans na poprawę sytuacji finansowej.
  2. Nowa strategia PPL zakłada dywersyfikację przychodów przez rozwój działalności pozapasażerskiej. Kluczowe znaczenie mają usługi MRO, cargo lotnicze oraz centrum szkoleniowe dla kadr lotniczych. Dzięki temu Radom ma przestać być oceniany wyłącznie przez pryzmat liczby obsługiwanych pasażerów.
  3. Planowany wzrost ruchu do 300 tys. pasażerów rocznie w ciągu pięciu lat pozostaje ambitny i obarczony ryzykiem. Dotychczasowe wyniki pokazują, że samo przyciągnięcie tanich linii i czarterów może nie wystarczyć. Strategia hybrydowa jest więc próbą ratunkową przed decyzją o dalszym losie nierentownej inwestycji.