Obudzić inwestycje
Inwestycje poza twardymi wskaźnikami. Totalizator Sportowy buduje potencjał technologiczny
Pieniądze z gier trafiają z powrotem do obiegu gospodarczego jako inwestycje w rozwój społeczny. W odróżnieniu od twardych inwestycji również te miękkie mają ogromne znaczenie i wyzwania, z walką z nielegalnym hazardem oraz bezpieczeństwem graczy na czele.
Z tego artykułu dowiesz się…
- W jaki sposób Totalizator Sportowy rozwija swoje technologie w kontekście zmieniającego się rynku gier online.
- Dlaczego tzw. czarna strefa hazardu stanowi rynkowe wyzwanie i do jakich skrajnie nieetycznych manipulacji posuwają się nielegalni operatorzy w swoich kampaniach reklamowych.
- Na czym polega zjawisko zacierania się granic między cyfrową rozrywką wideo a grami na pieniądze.
W 2024 r. Totalizator Sportowy dokonał łącznych wpłat do budżetu państwa na blisko 5 mld zł. W minionym roku ta kwota wyniosła ponad 5,7 mld zł. W rozmowie z XYZ Mariusz Rzeczkowski, dyrektor Departamentu Strategii Innowacji i Współpracy Międzynarodowej w Totalizatorze Sportowym, podkreśla, że to m.in. dzięki tym ogromnym środkom wspierany jest rozwój polskiego sportu i kultury narodowej.
Totalizator Sportowy, który świętuje swoje 70-lecie, utworzono po wojnie jako narzędzie do odbudowy infrastruktury sportowej w Polsce. Dziś pełni ważną rolę w finansowaniu inwestycji publicznych.
– Spółka przekazuje miliardy złotych na dedykowane fundusze celowe: Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej oraz Fundusz Promocji Kultury. W przeciwieństwie do typowych działań komercyjnych te inwestycje nie są nastawione na czysty zysk finansowy spółki, lecz na dobrostan społeczny. Dzięki nim powstają centra sportu profesjonalnego, jak i lokalne inicjatywy, na przykład biblioteki i obiekty rekreacyjne w niewielkich miejscowościach – mówi Mariusz Rzeczkowski.
Misja i strategia
Możliwości inwestycyjne nie byłyby jednak tak rozbudowane, gdyby nie konsekwentne nakłady Totalizatora Sportowego w rozwój technologiczny.
– Jako firma obsługująca kilka różnych wertykali na rynku gier na pieniądze, od gier liczbowych i loterii pieniężnych, po kasyno online oraz sprzedaż naziemną i internetową, inwestujemy znaczne środki w technologię. Z jednej strony ma zapewniać sprawną obsługę klienta, z drugiej –gwarantować bezpieczeństwo gracza jako osoby pełnoletniej i świadomej, mającej dostęp do narzędzi umożliwiających w pełni odpowiedzialną grę – wyjaśnia Mariusz Rzeczkowski.
Inwestujemy znaczne środki w technologię. Z jednej strony ma ona zapewniać sprawną obsługę klienta, a z drugiej gwarantować bezpieczeństwo gracza jako osoby pełnoletniej i świadomej.
Spółka rozwija się częściowo przez własny zespół, korzystając z usług dedykowanej spółki zależnej. Część kupuje bądź zleca na rynku, zwracając uwagę na strategię „local content” rozwijaną przez Ministerstwo Aktywów Państwowych.
Walka z czarną strefą hazardu
Jednym z największych wyzwań dla Totalizatora Sportowego jest nielegalny hazard, który ma bardzo duży wpływ na działalność spółki.
– Nie mówimy tu o szarej strefie. To czarna strefa, bo należy te działania traktować jako działalność przestępczą – zaznacza Mariusz Rzeczkowski.
W największym stopniu odnosi się to do gier na pieniądze prowadzonych w internecie. Drugim obszarem, w którym nadal występuje to zjawisko, są nielegalne automaty do gier. I mimo że Totalizator Sportowy ma ustawowy monopol na prowadzenie tego rodzaju działalności, czarna strefa hazardu szacowana jest na ok. 20-30 proc. rynku.
– W 2017 r., po nowelizacji ustawy o grach hazardowych, kiedy ustawodawca powierzył nam realizację monopolu państwa, sytuacja była zupełnie inna. Wówczas czarna strefa w obszarze kasyna online wynosiła de facto 100 proc. Odzyskanie rynku do poziomu 70-80 proc. legalnej oferty uważamy za realny postęp. Trzeba przy tym pamiętać, że odbywało się to w warunkach całkowitego zakazu reklamy kasyna online – mówi Mariusz Rzeczkowski.
Nieetyczne reklamy i ryzyko finansowe w czarnej strefie hazardu
Przyczyn funkcjonowania czarnej strefy jest kilka.
– Po pierwsze, nie istnieje rynek całkowicie wolny od tej strefy – niezależnie od poziomu regulacji czy szczelności systemu. Zawsze będą gracze, którzy świadomie wybierają nielegalne podmioty, chociażby ze względów związanych z praniem pieniędzy. Drugim istotnym czynnikiem jest możliwość reklamowania się przez nielegalnych operatorów, którzy kierują swoje przekazy do polskich użytkowników – zauważa Mariusz Rzeczkowski.
Jak podkreśla przedstawiciel spółki, skala i forma tych działań budzą szczególne oburzenie.
Widziałem reklamy wykorzystujące dramatyczne sytuacje życiowe, np. kobiety w ciąży przedstawiane jako osoby w kryzysie finansowym, dla których rzekomym rozwiązaniem wszystkich problemów ma być nielegalne kasyno. (...) To są działania skrajnie nieetyczne.
– Widziałem reklamy wykorzystujące dramatyczne sytuacje życiowe, np. kobiety w ciąży przedstawiane jako osoby w kryzysie finansowym, dla których rzekomym rozwiązaniem wszystkich problemów ma być nielegalne kasyno. Pojawiają się wizualizacje wygranych, spreparowane zrzuty ekranów z kont bankowych, mające potwierdzać rzekome przelewy. To są działania skrajnie nieetyczne – mówi Mariusz Rzeczkowski.
Dodaje, że często wykorzystywane są także znaki graficzne instytucji płatniczych, co ma uwiarygodnić nielegalne oferty.
Ukrócić nielegalne płatności
Podobnie wygląda sytuacja w obszarze płatności. Do niedawna walka z finansowaniem nielegalnego hazardu wydawała się niezwykle trudna. Dziś widać jednak rosnącą świadomość problemu po stronie sektora finansowego.
– Liczba metod płatności dostępnych na nielegalnych stronach kasyn online systematycznie maleje. A to przekłada się na coś bardzo istotnego: rosnącą świadomość graczy, czym jest działalność legalna, a czym nielegalna. Jeśli popularne metody płatności nagle znikają lub są dostępne tylko chwilowo, dla wielu użytkowników staje się to sygnałem ostrzegawczym – zauważa Mariusz Rzeczkowski.
Liczba metod płatności dostępnych na nielegalnych stronach kasyn online systematycznie maleje. A to przekłada się na coś bardzo istotnego: rosnącą świadomość graczy, czym jest działalność legalna, a czym nielegalna.
Mariusz Rzeczkowski zwraca także uwagę, że Totalizator Sportowy nie został powołany do bezpośredniej walki z nielegalnym hazardem.
– Wspieramy te działania, bo leży to zarówno w interesie spółki, regulatora, jak i całego społeczeństwa. Mówimy bowiem o miejscach, w których nie funkcjonują żadne procedury AML czy KYC. Oprócz tego nie ma realnych mechanizmów chroniących osoby niepełnoletnie – mówi Mariusz Rzeczkowski.
Warto wiedzieć
Procedury
Procedura AML to zbiór regulacji, zasad i działań mających na celu przeciwdziałanie praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Jej podstawowym celem jest zapobieganie wykorzystywaniu instytucji finansowych i podmiotów regulowanych do legalizowania środków pochodzących z przestępstw.
W praktyce procedura AML polega na identyfikacji i weryfikacji klientów, monitorowaniu ich transakcji oraz analizie źródeł pochodzenia środków finansowych. Podmioty objęte obowiązkami AML – m.in. banki, instytucje płatnicze, kasyna czy operatorzy gier hazardowych – muszą oceniać ryzyko związane z danym klientem i reagować w przypadku wykrycia podejrzanych działań.
Procedura KYC jest ściśle powiązana z AML i jest zestawem działań służących poznaniu i weryfikacji tożsamości klienta oraz ocenie ryzyka związanego z korzystaniem przez niego z danej usługi. Jej celem jest zapewnienie, że podmiot oferujący usługi – finansowe, płatnicze czy hazardowe – dokładnie wie, z kim nawiązuje relację biznesową. Firmy stosujące KYC zbierają i weryfikują dane identyfikacyjne klienta, takich jak imię i nazwisko, numer PESEL, adres zamieszkania, seria i numer dokumentu tożsamości czy obywatelstwo.
Inwestycje w bezpieczeństwo graczy i nowe technologie
Totalizator Sportowy koncentruje także środki na inwestycje w projekty związane z bezpieczeństwem graczy.
– Inwestujemy w rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym, które pozwalają identyfikować zachowania mogące świadczyć o ryzyku grania problematycznego. Naszym celem jest jak najszybsza reakcja i sygnalizowanie graczowi, że jego sposób korzystania z gry może budzić niepokój – wyjaśnia Mariusz Rzeczkowski.
Jak podkreśla, sam charakter gier dynamicznie się zmienia.
– Obecnie rozgrywka jest coraz szybsza i bardziej intensywna. Zwłaszcza młodzi dorośli, którzy dopiero wchodzą w świat gier na pieniądze, mają inne oczekiwania niż gracze jeszcze sprzed kilku lat. Z perspektywy produktowej musimy za tymi trendami nadążać i oferować atrakcyjne rozwiązania, by użytkownicy nie szukali ich w czarnej strefie. Dlatego inwestujemy z jednej strony w jakość produktu, a z drugiej w mechanizmy chroniące graczy przed graniem problemowym – tłumaczy Mariusz Rzeczkowski.
Obecnie rozgrywka jest coraz szybsza i bardziej intensywna. Zwłaszcza młodzi dorośli, którzy dopiero wchodzą w świat gier na pieniądze, mają inne oczekiwania niż gracze jeszcze sprzed kilku lat.
Rzeczkowski zwraca też uwagę, że Polska jest interesującym rynkiem inwestycyjnym w obszarze gamingu.
– Działa tu wiele firm specjalizujących się w tworzeniu gier rozrywkowych, niekoniecznie związanych z rynkiem gier na pieniądze. To o tyle istotne, że oba te światy coraz bardziej się dziś przenikają. Mówimy o dwóch równoległych zjawiskach: gamifikacji hazardu i hazardyzacji gamingu – zauważa Mariusz Rzeczkowski.
Podkreśla, że tego typu proces niesie również ryzyka, zwłaszcza że wiele z tych obszarów pozostaje dziś słabo uregulowanych.
– W grach pojawia się coraz więcej mikropłatności i mechanizmów, które można uznać za zbliżone do hazardu. Z jednej strony zwiększa to atrakcyjność produktów, z drugiej rodzi realne zagrożenie wciągania w podobne schematy osób niepełnoletnich lub takich, które w ogóle nie są zainteresowane hazardem, a mimo to stykają się z nim w pośredniej formie – mówi Mariusz Rzeczkowski.
W grach pojawia się coraz więcej mikropłatności i mechanizmów, które można uznać za zbliżone do hazardu. Z jednej strony zwiększa to atrakcyjność produktów, z drugiej rodzi realne zagrożenie wciągania w podobne schematy osób niepełnoletnich.
Zwraca również uwagę na znaczenie edukacji i budowania świadomości społecznej w tym zakresie.
– Dziś ta świadomość wciąż jest niewystarczająca zarówno wśród rodziców, którzy nie zawsze zdają sobie sprawę z obecności elementów hazardowych czy mikropłatności w grach, jak i wśród dorosłych graczy. Gra na pieniądze nie powinna być postrzegana jako sposób na dodatkowy dochód, a tym bardziej na utrzymanie. To podstawowe zasady, o których często się zapomina – nie grać za pożyczone pieniądze i nie liczyć na „odegranie się”. Środki przeznaczone na grę, podobnie jak pieniądze wydane na kino czy inną formę rozrywki, powinny być traktowane jako wydatek, a nie inwestycja – mówi Mariusz Rzeczkowski.
Trendy gamingowe a bezpieczeństwo graczy
Wśród trendów, które w najbliższym czasie mogą jeszcze wyraźniej zaznaczyć się w produktach gier na pieniądze, Mariusz Rzeczkowski wskazuje przede wszystkim rosnącą rolę rywalizacji między graczami oraz rozwój elementów socjalizujących.
– Gracze wyraźnie chcą grać razem, uczestniczyć w podobnych rozgrywkach, porównywać wyniki. Widać potrzebę dzielenia się wygranymi czy strategiami gry – niezależnie od tego, czy takie „sposoby na wygrywanie” faktycznie istnieją. Użytkownicy chcą angażować innych, komunikować się między sobą i mieć poczucie, że rozgrywka nie opiera się wyłącznie na losowości, lecz w minimalnym stopniu także na umiejętnościach – zauważa Mariusz Rzeczkowski.
Zapytany o przyszłość, Rzeczkowski pozostaje ostrożny w prognozach.
– Na 75-lecie nadal będziemy firmą rozwijającą się technologicznie. Naszą rolą będzie uważne śledzenie trendów i dostosowywanie się do nich. Jednocześnie musimy zachować priorytet, jakim pozostaje bezpieczna i odpowiedzialna gra na pieniądze – podsumowuje Mariusz Rzeczkowski.
Główne wnioski
- Totalizator Sportowy kojarzony jest głównie z wpłat na rzecz sportu oraz kultury. Spółka przeznacza jednak ogromne środki na rozwój nowoczesnych technologii. Głównym celem tych inwestycji jest zarówno zapewnienie sprawnej obsługi, jak i zagwarantowanie bezpieczeństwa pełnoletnim użytkownikom.
- Poważnym wyzwaniem dla legalnego rynku pozostaje zorganizowana przestępczość w postaci czarnej strefy hazardu. Nielegalni operatorzy stosują skrajnie nieetyczne praktyki reklamowe i wykorzystują trudne sytuacje życiowe potencjalnych graczy. Skutecznym sposobem walki z tym zjawiskiem staje się blokowanie nielegalnych metod płatności przez sektor finansowy. Rosnąca świadomość zagrożeń powoli ogranicza zasięg przestępczej działalności w sieci.
- Współczesny rynek rozrywki cyfrowej charakteryzuje się zacieraniem granic między grami wideo a hazardem. Twórcy gier coraz częściej wprowadzają zarówno mikropłatności, jak i mechanizmy losowe. Zjawisko to niesie realne ryzyko wciągania w hazard osób niepełnoletnich. Eksperci podkreślają konieczność edukacji społeczeństwa w zakresie traktowania gier losowych wyłącznie jako płatnej formy rozrywki.
Artykuł powstał na zlecenie Totalizatora Sportowego.






