Kategoria artykułu: Biznes

Fundacje rodzinne do poprawki? Przedsiębiorcy zgłosili prawie 400 uwag

Po niemal trzech latach obowiązywania ustawy o fundacjach rodzinnych ruszają konsultacje zmian w prawie. Fundatorzy, przedsiębiorcy i ich doradcy będą mieli okazję przedstawić swoje uwagi, a tych mają już blisko 400. Sprawdziliśmy, jakie są ich najważniejsze postulaty.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz prezes zarządu spółki Dr Irena Eris S.A. Henryk Orfinger
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz przewodniczący Rady Nadzorczej spółki Dr Irena Eris Henryk Orfinger. Fot. Szymon Pulcyn/PAP

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak przedsiębiorcy oceniają trzy lata obowiązywania przepisów o fundacji rodzinnej.
  2. Jakie zmiany zostaną zgłoszone podczas konsultacji z przedstawicielami resortu rozwoju? Które przepisy budzą obecnie największe wątpliwości.
  3. Czy głównym problemem funkcjonowania fundacji rodzinnych są przepisy podatkowe, czy żmudne formalności i kwestie organizacyjne.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Ponad trzy tysiące zarejestrowanych fundacji rodzinnych, kolejne tysiące wniosków czekają w kolejce do rozpatrzenia. Przedsiębiorcy są zgodni, że po ponad trzech latach obowiązywania instytucji fundacji rodzinnej nikt nie spodziewał się takiego zainteresowania. Nie mają także wątpliwości, że za boomem na własną fundację stoi nie tylko chęć pomnażania majątku rodzinnego. Nie sposób jednak określić, ile pozycji w rejestrze to podmioty sztucznie wykreowane dla celów podatkowych. Czy wypracowana w 2023 roku ustawa jest zbyt liberalna? Czy może wystarczą drobne korekty, by fundacja rodzinna – zgodnie z założeniem – spełniała swoją sukcesyjną, a nie optymalizacyjną misję? Jedno jest pewne, ustawa wymaga poprawek. Do tej pory oficjalnie zgłoszono 377 uwag zapisanych na ponad 350 stronach.

Trzyletni przegląd prawa i falstart podatkowy

Ustawa o fundacji rodzinnej w art. 143 wskazuje, że rząd po trzech latach dokona przeglądu prawa i przedłoży parlamentarzystom informację o skutkach obowiązywania ustawy wraz z listą ewentualnych zmian. Powyższy przegląd prawa w resorcie rozwoju rozpoczął się już w grudniu 2025 roku. Po trzech miesiącach przedstawiciele administracji rządowej zaprosili reprezentantów rynku do rozmów. Rozpoczynające się 4 marca dwudniowe konsultacje będą poświęcone m.in. kwestiom podatkowym, prowadzenia działalności gospodarczej, nabywania nieruchomości, prawa dotyczącego spadków i darowizn czy kwestii rejestracji.

„Pomysł na wprowadzenie do polskiego prawa fundacji rodzinnej zgłosiły organizacje przedsiębiorców. Ustawa powstawała w dialogu ze środowiskiem firm rodzinnych. Chcemy kontynuować ten dialog i zapraszamy wszystkich zainteresowanych, w szczególności fundatorów, beneficjentów i przedstawicieli zawodów prawniczych, do podzielenia się swoją opinią na temat funkcjonowania w praktyce polskich fundacji rodzinnych oraz zgłoszenia propozycji zmian ustawy” – zachęcało Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

Jak podkreślają nasi rozmówcy, rząd oddał głos przedsiębiorcom, czego zabrakło jeszcze pół roku temu. Wówczas resort finansów próbował przeforsować przepisy podatkowe, które odbiłyby się na transakcjach w ramach fundacji.

Podatki (nie) na pierwszym planie

Omawiana ustawa dotyczyła m.in. tzw. lock-upu na fundacje rodzinne. Pierwotnie chodziło w niej o to, by aktywa wniesione do fundacji po 31 sierpnia 2025 roku były dodatkowo opodatkowane w razie sprzedaży przed upływem trzyletniej karencji. Vacatio legis w praktyce wynosiłoby 48 godzin (sam projekt ujrzał bowiem światło dzienne dwa dni wcześniej). Pod presją oporu rynku resort zmienił przepisy tak, by dotyczyły aktywów wniesionych do fundacji po 1 stycznia 2026 roku, czyli z chwilą planowanego wejścia w życie ustawy. Mimo wygładzenia projektu prezydent zawetował pomysł uszczelnienia podatkowego przy fundacjach, co argumentował niedotrzymaniem umowy społecznej.

Wydawać by się mogło, że po legislacyjnych potyczkach z ubiegłego roku to kwestie podatkowe wysuną się na pierwszy plan podczas konsultacji. Tomasz Budziak, przedsiębiorca, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych, wyjaśnia jednak, że prawo podatkowe to jedynie „ułamek” ustawy. Aczkolwiek jest to element, który może ostatecznie przyczynić się do popularności instytucji fundacji rodzinnych.

– Ustawa zawiera przywileje podatkowe. Nie powstały one jednak po to, by stworzyć model optymalizacyjny, lecz po to, by promować akumulację polskiego kapitału i jego reinwestowanie. Działania przedsiębiorców wykorzystujących instytucję fundacji rodzinnej do dokonywania szybkich transakcji z minimalnym poziomem opodatkowania rzutują na wizerunek pozostałych fundatorów. Nie bądźmy później zdziwieni, że fiskus może nabierać podejrzeń do każdej transakcji bez względu na intencję przedsiębiorcy– wyjaśnia nasz rozmówca.

Tomasz Budziak nie spodziewa się jednak powrotu ustawy podatkowej z ubiegłego roku.

– Nowelizacja ustaw podatkowych szła za daleko. Opór społeczny i weto prezydenta sprawiły, że rząd raczej nie będzie już skłonny proponować kontrowersyjnych zmian. Tutaj mamy pole do dyskusji, której zabrakło w 2025 roku. Cieszę się, że resort rozwoju chce stworzyć forum wymiany myśli – podsumowuje przedsiębiorca.

Zdaniem eksperta

Powrót ustawy podatkowej?

Polska fundacja rodzinna jest instytucją bardzo potrzebną. Do końca stycznia 2026 r. założonych zostało 6176 fundacji, z czego 3367 zostało już zarejestrowanych. Ustawa o fundacji rodzinnej wymaga jednak pilnych korekt, które usuną wątpliwości interpretacyjne, zwiększą bezpieczeństwo obrotu, zapewnią neutralność podatkową tam, gdzie powinna ona występować i zablokują możliwość dokonywania agresywnych optymalizacji podatkowych, by instrumentalnie nie wypaczać jej istoty. Tu absolutnie niezbędne wydaje się drugie podejście do poważnej modyfikacji przepisów regulujących otoczenie podatkowe fundacji rodzinnych.

Między sukcesją a optymalizacją

Henryk Orfinger, współzałożyciel Grupy Dr Irena Eris, mówi o potrzebie uszczelnienia podatków, najlepiej w formie powrotu zawetowanej przez prezydenta nowelizacji ustaw podatkowych. Fundator zwraca uwagę na fakt, że przez ostatnie trzy lata fundacja rodzinna stała się narzędziem optymalizacji podatkowej, zamiast skupiać się na sukcesji.

– Rynek nie musi mieć spójnych oczekiwań. Czego innego będą oczekiwali doradcy podatkowi obsługujący fundacje, a czego innego sami fundatorzy. Celem przedsiębiorców jest sukcesja, to kluczowa sprawa. Należy zatem zrobić wszystko, żebyśmy przestali mówić o optymalizacji podatkowej w kontekście fundacji rodzinnej. Uwag zgromadzonych przez 50 podmiotów jest prawie 400. Niewykluczone zatem, że zanim dojdziemy do konsensusu, powstanie chaos. Mamy przed sobą ciekawe miesiące. Przed nami jednak długa droga, zanim uwagi rynku znajdą odzwierciedlenie w projektach ustaw – mówi przedsiębiorca.

Uwag zgromadzonych przez 50 podmiotów jest prawie 400. Niewykluczone zatem, że zanim dojdziemy do konsensusu powstanie chaos. Mamy przed sobą ciekawe miesiące. Przed nami jednak długa droga, zanim uwagi rynku znajdą odzwierciedlenie w projektach ustaw.

Jak dodaje, w obecnym stanie prawnym, działania fundacji rodzinnej determinuje prawo podatkowe.

– Myśląc o sukcesji, myślimy o podatkach. Nasze działania podporządkowujemy reżimowi podatkowemu i w konsekwencji często postępujemy inaczej, niż planowaliśmy – podsumowuje Henryk Orfinger.

Stabilność i przewidywalność zamiast uszczelniania

Urszula Rodak-Smolarek, adwokat w Kancelarii Kordia Legal, dodaje, że fundacja rodzinna nie jest narzędziem krótkoterminowej optymalizacji podatkowej, lecz instrumentem wielopokoleniowym. Dlatego wymaga trwałych i przewidywalnych reguł prawnych.

– Projektując strukturę sukcesyjną, fundator podejmuje decyzje strategiczne dotyczące m.in. wnoszonych aktywów, świadczeń dla beneficjentów – na podstawie obowiązujących przepisów podatkowych. Zmiana tych reguł w trakcie funkcjonowania fundacji może destabilizować całą konstrukcję prawną – wyjaśnia ekspertka.

Nasi rozmówcy zgadzają się, że na gruncie podatkowym wciąż brakuje jasnej wykładni. Przykład? Dozwolona działalność gospodarcza fundacji rodzinnej.

Co wolno fundacji rodzinnej, czyli katalog dozwolonej działalności

Fundacja rodzinna może bowiem z mocy prawa prowadzić biznes. Ale nie każda działalność wchodzi w grę. Ustawa dopuszcza zbywanie mienia, najem nieruchomości, nabywanie i zbywanie papierów wartościowych czy udzielaniue pożyczek. Zdaniem Urszuli Rodak-Smolarek w toku konsultacji wybrzmieć może postulat uszczelnienia tej listy.

– Chodzi o precyzyjne wyznaczenie granicy między pasywnym zarządzaniem majątkiem – objętym preferencją podatkową – a działalnością operacyjną. Jej prowadzenie skutkuje zastosowaniem sankcyjnej, 25-procentowej stawki CIT. Nieostrość tych granic rodzi istotne ryzyko interpretacyjne – wyjaśnia nasza rozmówczyni.

Podobnego zdania jest Tomasz Budziak, który wskazuje możliwy kierunek przyszłych prac rządu.

– Nie chcemy zmian rewolucyjnych, które zmieniałyby kierunek ustawy. Mówimy o możliwości rozważenia niektórych zmian. Mało kto oczekuje, że rząd rozszerzy zakres dozwolonej działalności dla fundacji rodzinnej. Przeciwnie, mogą pojawić się zmiany rozstrzygające wątpliwości. Mamy do rozwiązania fundamentalny problem: na ile pozwolić fundacji rodzinnej na prowadzenie działalności gospodarczej. W innych krajach, co do zasady, fundacje nie prowadzą takich biznesów. Spodziewam się jednak detali, które będą likwidowały niejasności prawne – mówi przedsiębiorca.

– Dozwolona działalność gospodarcza powinna dotyczyć jedynie majątku fundacji. Lista działalności powinna być ograniczona tak, by nie było furtki do nadużyć – podsumowuje z kolei Henryk Orfinger.

Swobodny obrót działkami rolnymi

Przedstawiciele rynku są zgodni, że ewentualne zmiany w ustawie będą miały charakter doprecyzowania istniejącego prawa. Zwracają uwagę na co najmniej kilka aspektów. Przedmiotem prac będzie m.in. postulat umożliwienia fundacji swobodnego obrotu nieruchomościami rolnymi.

– Dla wielu rodzin kluczowe znaczenie ma możliwość wykorzystania fundacji rodzinnej jako narzędzia sukcesji gospodarstw rolnych. Pierwotne regulacje dopuszczały szerszą swobodę w tym zakresie – fundacja mogła nabywać od fundatora nieruchomości rolne o powierzchni przekraczającej 1 ha bez konieczności uzyskania zgody KOWR, podobnie jak beneficjent będący osobą bliską fundatora mógł nabyć taką nieruchomość od fundacji – wyjaśnia Urszula Rodak-Smolarek.

Obecnie przy tego typu transakcjach wymagana jest zgoda KOWR, co sprawia, że fundacje rodzinne objęte są reżimem takim jak spółki handlowe.

Czy fundacja rodzinna może zarządzać kryptoaktywami?

Na niejasny wątek prawa uwagę zwraca Paweł Tomczykowski, partner zarządzający kancelarią Tomczykowski Tomczykowska. Fiskus dotychczas odmawiał uznania kryptoaktywów za aktywa mieszczące się w zakresie dozwolonej działalności gospodarczej fundacji rodzinnej.

– Ta praktyka opiera się na zawężającej wykładni „praw o podobnym charakterze” – o których mowa w przepisach ustawy definiujących zakres dozwolonej działalności gospodarczej fundacji rodzinnej. Została ukształtowana przed wejściem w życie europejskich ram regulacyjnych dotyczących rynku kryptoaktywów. W efekcie fundacje rodzinne mogą obecnie legalnie nabywać jednostki funduszy ETF opartych na kryptowalutach, lecz nie mogą nabywać samych aktywów bazowych – wyjaśnia ekspert.

Zdaniem Pawła Tomczykowskiego w dobie cyfryzacji gospodarki wyłączenie kryptoaktywów z katalogu dopuszczalnych aktywów prowadzi do nieuzasadnionego ograniczenia możliwości inwestycyjnych fundacji rodzinnych.

Świadczenia małżonków i darowizny

Kolejnym postulatem, który wybrzmiewa podczas rozmów z przedstawicielami rynku, jest uściślenie kwestii kwalifikacji świadczeń otrzymywanych przez beneficjentów będącymi małżonkami. Obecne przepisy nie mówią wprost, czy takie świadczenia wchodzą do majątku wspólnego pary, czy może jest to część majątku osobistego. Wątpliwości budzi również możliwość dokonywania darowizn na rzecz podmiotów niebędących beneficjentami.

– Postuluje się wyraźne dopuszczenie wspierania organizacji pożytku publicznego bez konieczności nadawania im statusu beneficjenta, przy jednoczesnym jednoznacznym uregulowaniu skutków podatkowych takich działań. Problem ten dotyka aksjologii instytucji – pytania, czy fundacja ma być wyłącznie instrumentem sukcesji, czy także narzędziem realizacji społecznej odpowiedzialności rodzin biznesowych – pyta Urszula Rodak-Smolarek.

Paweł Tomczykowski dodaje, że taki stan prawny nierówno traktuje fundacje rodzinne względem innych podmiotów dokonujących darowizny.

– Interpretacja organów podatkowych prowadzi do nierównego traktowania fundacji rodzinnych względem innych podmiotów dokonujących darowizn, ponieważ tylko fundacje rodzinne byłyby zobowiązane do zapłaty podatku z tytułu przekazania środków organizacjom pożytku publicznego. Stanowi to czynnik, który w sposób nieuzasadniony zniechęca fundacje rodzinne do prowadzenia działalności filantropijnej – wyjaśnia ekspert.

Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych a ochrona danych

W toku rozmów z fundatorami i ich doradcami niejednokrotnie pojawiał się pomysł, by wprowadzić wyjątki w zakresie informacji ujawnianych w Centralnym Rejestrze Beneficjentów Rzeczywistych. Znajdują się tam informacje o beneficjentach, którymi nierzadko są osoby małoletnie lub takie, które nie mają żadnego wpływu na działalność fundacji rodzinnej.

– Dopiero beneficjenci wchodzący w skład zgromadzenia beneficjentów posiadają realny wpływ i kontrolę nad fundacją jako członkowie jednego z jej kluczowych organów. Należałoby zatem doprecyzować, że beneficjentami rzeczywistymi fundacji rodzinnej są jedynie osoby wchodzące w skład zgromadzenia beneficjentów – wyjaśnia Paweł Tomczykowski.

„Nie chcemy rewolucyjnych zmian”

Ekspertka dodaje, że rynek nie oczekuje rewolucji, lecz doprecyzowania przepisów oraz zapewnienie stabilności – zwłaszcza w obszarze podatkowym. Jak wyjaśnia, fundacja rodzinna już się zadomowiła w polskim systemie prawnym i ma szansę stać się skutecznym narzędziem sukcesji międzypokoleniowej. Podobnego zdania jest Tomasz Budziak, który spodziewa się kosmetycznych zmian, likwidujących niejasności.

– Nie chcemy zmian rewolucyjnych, które zmieniałyby kierunek ustawy. Mówimy o możliwości rozważenia niektórych zmian. Mało kto oczekuje, że rząd rozszerzy zakres dozwolonej działalności dla fundacji rodzinnej. Przeciwnie, mogą pojawić się zmiany rozstrzygające wątpliwości. Mamy do rozwiązania fundamentalny problem: na ile pozwolić fundacji rodzinnej na prowadzenie działalności gospodarczej. W innych krajach, co do zasady, fundacje nie prowadzą takich biznesów. Spodziewam się jednak detali, które będą likwidowały niejasności prawne – mówi przedsiębiorca.

Zdaniem przedstawiciela Inicjatywy Firm Rodzinnych problemy natury prawno-podatkowej i tak schodzą na drugi plan wobec uciążliwych formalności.

„Tu postęp technologiczny zatrzymał się na papierze”

Na początku roku informowaliśmy, że czas oczekiwania fundatorów na wpis do rejestru wydłużył się obecnie do 14 miesięcy. Jedynym sądem rejestrowym jest Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, w którym sprawy fundacji rodzinnych obsługuje zaledwie kilku referendarzy. Zwracaliśmy wówczas uwagę na fakt, że większość tych spraw nadal załatwia się tak, jakby internet nie istniał.

Największym problemem nie są kwestie podatkowe, lecz problemy organizacyjne. Potrzeba tu sprawnego działania państwa, które chyba nie spodziewało się fali popularności fundacji rodzinnych. To nie kompromitacja dla ustawy, lecz dla systemu sądowego w Polsce. Sąd w Piotrkowie Trybunalskim robi, co może, choć nie ma warunków do obsługi tysięcy wniosków. Piękny, zabytkowy gmach sądu pamięta początek XX wieku. Postęp technologiczny – mówiąc żartobliwie – w przypadku fundacji rodzinnych też zatrzymał się na papierze, w tamtej epoce – dodaje Tomasz Budziak.

Sąd w Piotrkowie Trybunalskim robi, co może, choć nie ma warunków do obsługi tysięcy wniosków. Piękny, zabytkowy gmach sądu pamięta początek XX wieku. Postęp technologiczny – mówiąc żartobliwie – w przypadku fundacji rodzinnych też zatrzymał się na papierze, w tamtej epoce

Projekt rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości zmieniającego rozporządzenie w sprawie rejestru fundacji rodzinnych może być odpowiedzią przynajmniej na niektóre bolączki przedsiębiorców.

Rejestr fundacji rodzinnych online

W resorcie trwają prace nad digitalizacją dostępu do rejestru fundacji rodzinnych. W myśl projektu będzie możliwość samodzielnego pobrania informacji z rejestru. Będzie można także złożyć elektronicznie wniosek o wydanie odpisu, wyciągu czy zaświadczenia online.

Digitalizacja jest zatem częściowa, gdyż składanie wniosków dotyczących rejestracji lub zmian w fundacjach nadal odbywać się będzie „na papierze”. Projekt jest na etapie opiniowania. Równocześnie resort myśli o włączeniu fundacji rodzinnych do bazy KRS.

– To chybiony pomysł. KRS oznacza jawność dokumentów. W przypadku spółek mamy do czynienia z zarządem. W przypadku fundacji rodzinnych mówimy o całej rodzinie. Nie chciałbym, by te dane widniały w rejestrze. My jesteśmy za tym, by usprawniać organizację i formalności, ale jednocześnie chcemy chronić nasze dane – ocenia Henryk Orfinger.

Rynek zadowolony z dotychczasowych rozmów

Grudniowe prekonsultacje zaowocowały nadzieją na sprawne wdrożenie oczekiwanych przez fundatorów zmian.

– Jestem zadowolony z dotychczasowych rozmów. Poczekajmy jednak na efekt konsultacji. Debatujemy w gronie merytorycznie przygotowanych uczestników spotkania, ale nie wiemy, jaki los czeka pomysły, które zostaną uzgodnione na tym etapie. Te będą następnie przedmiotem prac rządu i parlamentu, a ostatecznie trafią do prezydenta. Ostatnie miesiące pokazały, że w polityce mamy wiele zwrotów akcji – mówi Tomasz Budziak.

Małgorzata Rejmer, nestorka i prezeska Kancelarii Finansowej LEX, która jako pierwsza w Polsce złożyła wniosek o wpis fundacji do rejestru, komentuje, że kluczowe jest włączenie rynku do prac nad ewentualną nowelizacją ustawy.

– Istotne jest włączenie w ten dialog praktyków i przedsiębiorców, tak aby ewentualne korekty wzmacniały stabilność i przewidywalność tego rozwiązania. Fundacja rodzinna pozostaje istotnym elementem architektury prawnej dla firm rodzinnych, a planowany proces zmian ma charakter ewolucyjny i konsultacyjny. Mam nadzieję, że konsultacje przebiegną planowo, dialog z przedsiębiorcami będzie szeroki i konstruktywny, a ewentualne korekty będą wzmacniały stabilność i przewidywalność tego rozwiązania – wyjaśnia Małgorzata Rejmer.

Tomasz Budziak podsumowuje, że stabilne prawo będzie gwarancją wzrostu firm rodzinnych, które w porównaniu z zagraniczną konkurencją miały na to mniej czasu.

– Fundacja rodzina to jedno z najważniejszych rozwiązań dotyczących firm rodzinnych. Te firmy powstawały trzy dekady temu. W porównaniu z naszymi konkurentami zagranicznymi to kilka pokoleń później. Zagraniczne firmy rodzinne miały czas, by urosnąć. Wypracowały takie rozwiązania, by potencjalne konflikty w rodzinie nie miały wpływu na prowadzenie biznesu. Prawo jest instrumentem, który może utrudnić lub ułatwić osiągnięcie celu. A nam zależy na długoterminowym interesie Polski, budowie suwerenności naszego kraju, który opiera się na polskich firmach rodzinnych. Fundacja rodzinna może ten proces wzmocnić – wyjaśnia nasz rozmówca.

Główne wnioski

  1. Rynek nie oczekuje rewolucji, lecz doprecyzowania przepisów i stabilności prawa. Przedsiębiorcy oraz doradcy podkreślają, że ustawa spełnia swoją funkcję sukcesyjną, ale wymaga usunięcia niejasności – szczególnie w zakresie dozwolonej działalności gospodarczej oraz skutków podatkowych.
  2. Największym wyzwaniem praktycznym nie są dziś podatki, lecz organizacja systemu rejestracji. Wydłużony czas wpisu do rejestru i ograniczona digitalizacja procedur stanowią realną barierę dla fundatorów mimo dużej popularności tej instytucji.
  3. Fundacja rodzinna stała się ważnym narzędziem budowy długoterminowej stabilności firm rodzinnych w Polsce. Jej znaczenie wykracza poza kwestie podatkowe – ma wspierać sukcesję międzypokoleniową, akumulację kapitału i rozwój polskich przedsiębiorstw, dlatego kluczowe jest zapewnienie przewidywalnych i trwałych regulacji.