Kategoria artykułu: Technologia

Transfer technologii na uczelniach jest niedofinansowany. Czy venture building udrożni system?

Polskie uczelnie od lat zmagają się z problemem komercjalizacji wyników badań naukowych. Jednym z rozwiązań jest model venture buildingu. Budową biznesu wokół technologii zajmują się doświadczeni menedżerowie, nie sami naukowcy. Program realizowany we współpracy z PACTT i Commercialization Reactor ma pokazać, czy takie podejście może zwiększyć liczbę akademickich spółek technologicznych w Polsce.

Naukowcy badania laboratorium
Uczelnie w Polsce zaczynają testować venture building jako metodę komercjalizacji uczelnianych projektów technologicznych. Dotychczasowe metody nie przynoszą oczekiwanego efektu. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego tak wiele wyników badań naukowych z polskich uczelni nigdy nie trafia na rynek.
  2. Czy model venture buildingu może odciążyć naukowców i przyspieszyć powstawanie firm technologicznych.
  3. Jakie bariery finansowe, organizacyjne i kompetencyjne utrudniają rozwój tego modelu w Polsce.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Uczelnie wyższe w Polsce mają spory problem z komercjalizowaniem wyników prac badawczych realizowanych przez naukowców. Zbyt często – z różnych powodów – trafiają do szuflady, zamiast na rynek, jako element wzmacniania innowacyjności gospodarki. W przestrzeni publicznej pojawiać zaczęło się więc pytanie, jak tę sytuację zmienić. Jednym z konceptów – dla uczelni dość nowym, ale już testowanym – jest venture building. Taki model komercjalizacji zdejmuje z naukowców ciężar samodzielnego nabudowywania biznesu wokół wynalazków, zakładania i zarządzania bazującymi na nowych technologiach spółkami itd. Naukowcy najczęściej nie mają ani wiedzy i predyspozycji ani doświadczenia w tym zakresie. W venture buildingu cały ten komercjalizacyjny pakiet biorą na siebie zewnętrzni menedżerowie. Z szacunków Nikolaiego Adamovitcha, twórcy łotweskiego venture buildera Commercialization Reactor, wynika, że niemal 65 proc. europejskich patentów nie zostaje wykorzystanych.

– Oczekiwanie, że badacze porzucą swoją pasję i zajmą się prowadzeniem biznesu, to jakby kazać maratończykowi zejść z trasy, żeby zajął się organizacją biegu – twierdzi Nikolai Adamovitch.

Venture building – nowy model komercjalizacji technologii z uczelni

W Polsce Commercialization Reactor do współpracy zostało zaproszone przez Porozumienie Akademickich Centrów Transferu Technologii (PACTT). Początkowo realizowana była pilotażowa edycja programu, obejmująca naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego (UW). Następnie zwiększono zasięg współpracy. Obecnie prowadzony jest nabór do trzeciej edycji programu PACTT – Commercialization Reactor.

W pierwszej edycji wytypowano dwa projekty z UW – w pilotażu dostosowywano schemat działania venture buildera do lokalnych warunków. Oba projekty mają już skompletowane zespoły managerskie, a powstałe na ich bazie firmy pozyskały granty na dalsze prace.
W drugiej – zgłoszono ok. 40 projektów członków PACTT z całej Polski. Pięć z nich rozpoczęło fazę tworzenia firm. PACTT spodziewa się napływu kilkudziesięciu zgłoszeń projektów w obecnych i kolejnych, cyklicznie organizowanych naborach. Dlaczego właśnie pośrednictwo PACTT może spopularyzować venture building wśród rodzimych naukowców?

Venture building przełamuje mało efektywne struktury tworzenia i finansowania innowacji akademickich. Chcemy, aby ten model komercjalizacji technologii stał się dostępny dla naukowców w całym kraju. PACTT ma 107 członków – centra transferu technologii uczelni oraz instytutów naukowo-badawczych. Ta sieć może zostać wykorzystana do monitoringu i selekcjonowania projektów. W idealnym scenariuszu rocznie moglibyśmy przedstawiać venture builderom ok. 80 odkryć naukowych, z czego 20 powinno zostać przekształconych w spółki – mówi dr Robert Dwiliński, prezes Fundacji Porozumienie Akademickich Centrów Transferu Technologii.

Dlaczego uczelnie w Polsce ostrożnie podchodzą do venture buildingu?

Ze względu na brak wielu doświadczeń rodzimych uczelni z venture buildingiem, przyglądają się one działaniom w tym zakresie i oczekują, jakie będą ich efekty. Jak wskazuje dr Robert Dwiliński, działania w obszarze venture buildingu realizowane są obecnie jedynie mocami PACTT i Commercialization Reactor, bez dodatkowego finansowania, a tym samym wyodrębnionego zespołu koordynatorów i brokerów.

– Angażujemy się, ponieważ wierzymy, że venture building może zmienić podejście uczelni i naukowców do komercjalizacji wyników prac badawczych. Mamy jednak dość ograniczone zasoby – finansowe i osobowe. W Polsce transfer technologii na uczelniach jest mocno niedoinwestowany. Realnie jeden broker technologii obsługuje ok. tysiąca naukowców. Są uczelnie, na których na jednego brokera przypada nawet 2 tys. naukowców. Bieżący monitoring prac badawczych i postępów jest więc niezwykle trudny – wskazuje dr Robert Dwiliński.

Z drugiej strony różne jest także nastawienie naukowców i chęć do komercjalizowania swoich prac. PACTT nawiązał także kontakt z podmiotem działającym w podobnym obszarze w Stanach Zjednoczonych. Na razie korzysta głównie z amerykańskiego know-how.

– Trudno jest nam przystąpić do konkretnego działania – na razie przedsięwzięcie nie spina się logistycznie i finansowo. Wystąpiliśmy do PARP o grant ze Startup Booster Poland – Startups Exchange. Potrzebujemy np. zaangażować grono ekspertów, którzy wesprą proces przygotowania projektów, naukowców oraz prezentacji projektów. Liczymy, że uda się pozyskać pieniądze. Na razie współpraca z USA ma raczej koleżeński charakter – dodaje dr Robert Dwiliński.

Gotowość technologiczna projektów – jedna z głównych barier komercjalizacji

Aby zgłosić projekt do programu Commercialization Reactor, podobnie jak w przypadku innych tego rodzaju przedsięwzięć, oczekiwany jest poziom gotowości technologicznej TRL 4. Jak wskazuje dr Robert Dwiliński, w przypadku projektów powstających na polskich uczelniach osiągnięcie takiego poziomu bywa trudne.

— Z tym jest problem. Nie chodzi tylko o gotowość technologiczną, ale także o dopasowanie projektu do rynku, aby przekonać do niego inwestorów. Naukowcy natomiast nie zawsze dochodzą do tego etapu, bo wymaga on dodatkowego zaangażowania oraz finansowania – wyjaśnia dr Robert Dwiliński.

Venture builderzy i fundusze VC. Jak wygląda współpraca przy tworzeniu spin-offów?

Niedawno w XYZ informowaliśmy o inwestycji rodzimego funduszu venture capital Radix w spółkę Naco Technologies z Łotwy, producenta nano-powłok dla systemów zielonej energii. Commercialization Reactor miał swój udział w jej rozwoju. Paweł Bochniarz, partner zarządzający Radix Ventures, który wyszukuje projekty m.in. w środowisku akademickim, przyznaje, że większość naukowców nie ma kompetencji do zakładania i zarządzania spin-offami. Współpraca z venture builderami może być więc dla nich sporym wsparciem. Warto jednak podkreślić, że – jak zawsze w przypadku nowych technologii i innowacji – nie jest gwarantem sukcesu.

– Myślę, że brak rozwiniętego systemu współpracy uczelni w Polsce z venture builderami może być obecnie jednym z powodów bardzo niskiego poziomu komercjalizacji. Innym jest np. fakt, że zakres badań naukowych zbyt często mija się z realnym, rynkowym zapotrzebowaniem – mówi Paweł Bochniarz.

Zespół zarządzający Radixa, w ramach ich wcześniejszego funduszu ValueTech, zrealizował dwie inwestycje w akademickie spin-offy rozwijane we współpracy z venture builderami: Vortex (z Commercialization Reactor; nieudana inwestycja) oraz Noctiluca (z Rubiconem; firma wprowadzona na giełdę przyniosła funduszowi największy zysk spośród spółek portfelowych). W drugim obecnie aktywnym inwestycyjnie funduszu, przeprowadził już dwie transakcje z udziałem spółek rozwijanych w modelu venture buildingu.

Warto wiedzieć

Naco Technologies zapowiedział aktywność w Polsce

Na początku 2025 r. rodzimy fundusz Radix Ventures zainwestował w spółkę Naco Technologies, łotewskiego producenta nanopowłok dla systemów zielonego wodoru. Wówczas do spółki popłynęło 1,5 mln euro. Współfinansującymi byli również dotychczasowi inwestorzy: Impact Ventures oraz The Untitled Ventures.

Spółka wskazywała wówczas, że nad Wisłą planuje otworzyć własny zakład produkcyjny.

 Działalność w Polsce to dla nas kluczowy element ekspansji międzynarodowej. Fabryka w Polsce ma służyć za fundament do skalowania produkcji, a tym samym zaspokojenia rosnącego popytu na zielone technologie w Europie i poza nią. Polska, w miarę tworzenia przez nas nowych materiałów i nanopowłok, będzie odgrywać główną rolę w ich testowaniu oraz wdrażaniu innowacji na skalę przemysłową – mówił wówczas Aleksandrs Parfinovičs, prezes i współzałożyciel łotewskiej spółki.

XYZ

Nowe modele transferu technologii z uczelni do biznesu

Poszukiwanie nowych formatów komercjalizacji wyników badań naukowych i uczelnianych wynalazków to konieczność. Część stosowanych dotychczas formuł zdezaktualizowała się i nie współgra ze schematami obowiązującymi aktualnie na rynku.

– Pierwsza koncepcja transferu – naukowiec opatentuje odkrycie, a patent się sprzeda – dawno minęła. Taki scenariusz coraz rzadziej jest realizowany, stracił skuteczność. Kolejny pomysł polegał na tym, by zmienić naukowca w przedsiębiorcę. To także najczęściej rozmija się z realiami. Przypadków, gdy naukowiec dobrze zarządza firmą, jest naprawdę niewiele — mówi dr Robert Dwiliński.

Jego zdaniem, do głosu dochodzi inny model działania.

— Ludzie zrozumieli, że najlepsze efekty osiąga się wtedy, gdy naukowców łączy się z przedsiębiorcami z rynkowym doświadczeniem. Ten model jest obecnie wdrażany na całym świecie. Podejście Łotyszy z Commercialization Reactor niemal nie różni się od pomysłu Amerykanów. Istotna różnica widoczna jest natomiast na poziomie finansowania – obecnie nie mamy żadnego, podczas gdy w USA jest ono ogromne, umożliwia nawet wpłatę części wynagrodzenia menadżerom wybranym do rozwoju firm – podkreśla dr Robert Dwiliński.

Warto wiedzieć

The Heart także promuje venture building na uczelniach

Venture building uczelniom proponuje również rodzimy The Heart. Do przetestowania nowego podejścia do komercjalizacji wyników badań naukowców przekonał m.in. Uniwersytet Jagielloński. Działające przy uczelni Centrum Transferu Technologii CITTRU, jednostka odpowiadająca za współpracę naukowców z otoczeniem gospodarczym, oraz The Heart, zawarły ramową umowę o współpracy na początku 2025 r.

Kilka miesięcy później ogłosił bardziej ustrukturyzowany program UZ Venture Studio z Uniwersytetem Zielonogórskiem i przedsiębiorstwami i klastrami technologicznymi. Celem było wypracowanie standardów współpracy uczelni z venture builderem, a także lokalnym rynkiem. Podjęto próbę wykreowania skutecznych mechanizmów budowania i rozwijania startupów na bazie akademickich przedsięwzięć. 

W ramach tych przedsięwzięć wytypowano już pierwsze projekty – trwają prace nad ich biznesowym i rynkowym umocnieniem.

XYZ

Zdaniem venture buildera

Uczelniane projekty wychodzą na rynek

Polski ekosystem komercjalizacji biotechnologii wyraźnie się rozwija – i to bardzo dobra wiadomość. Im więcej profesjonalnych podmiotów działających w tym obszarze, tym lepiej dla uczelni i zespołów naukowych. Większa konkurencja oznacza wyższą jakość współpracy, a każdy nowy gracz, który poważnie podchodzi do venture buildingu w biotechu, podnosi poprzeczkę i buduje zaufanie naukowców do tej ścieżki rozwoju.

W The Heart od początku zależy nam na wzmacnianiu tego ekosystemu. Dziś prowadzimy sześć projektów biotechnologicznych na zaawansowanym etapie. Projekt VisioSurf z Uniwersytetu Jagiellońskiego przeszedł pełną ścieżkę venture buildingową – pozyskaliśmy partnera branżowego, i finalizujemy tworzenie spółki. Projekty AE001 i DualTag z Uniwersytetu Warszawskiego również osiągnęły ważne kamienie milowe – AE001 wszedł w fazę pozyskiwania kapitału, a do DualTaga dołączył Instytut Maxa Plancka.

Pracujemy w różnych modelach – od venture buildingu, przez wspieranie twórców spin-offów, po edukowanie naukowców w zakresie przedsiębiorczości. Budowanie spółek i prowadzenie nauki na najwyższym poziomie mogą iść w parze. Dlatego rozwijamy także inicjatywy wspierające cały ekosystem – organizujemy cykliczne spotkania biotechowe łączące naukowców, inwestorów, firmy farmaceutyczne i instytucje publiczne oraz rozszerzamy współpracę o kolejne uczelnie, m.in. Politechnikę Wrocławską, Uniwersytet Łódzki, AGH i Uniwersytet Medyczny w Białymstoku.

Główne wnioski

  1. Venture building może być alternatywą dla dotychczasowych modeli komercjalizacji. Dotychczasowe podejścia – sprzedaż patentów lub próby przekształcania naukowców w przedsiębiorców – często nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Model venture buildingu zakłada współpracę badaczy z menadżerami mającymi doświadczenie biznesowe, którzy zajmują się budową i prowadzeniem spółek rozwijających nowe technologie. Jak każda forma budowania startupu i rozwoju innowacji może przynieść sukces lub zakończyć się niepowodzeniem.
  2. Program realizowany przez PACTT i Commercialization Reactor dopiero buduje swoje doświadczenie w Polsce.
    Pilotażowe edycje programu pokazały, że możliwe jest tworzenie firm na bazie uczelnianych projektów, choć na razie skala tych działań jest ograniczona. Kolejne nabory mają zwiększyć liczbę zgłaszanych projektów, a sieć centrów transferu technologii zrzeszonych w PACTT może pomóc w ich identyfikacji i selekcji.
  3. Komercjalizacja wyników prac badawczych w Polsce napotyka istotne bariery organizacyjne i finansowe.
    Transfer technologii na uczelniach jest niedofinansowany, a liczba brokerów technologii w stosunku do liczby naukowców jest bardzo niewielka. Dodatkowym wyzwaniem jest poziom gotowości technologicznej projektów oraz ich dopasowanie do potrzeb rynku, co często wymaga dodatkowego czasu, zaangażowania i finansowania.