Kategorie artykułu: Sport Świat

Edoardo Bove wrócił do gry po zawale serca. Już imponuje Anglikom

Edoardo Bove przeniósł się na Wyspy Brytyjskie, by spróbować swoich sił w EFL Championship – czyli na drugim szczeblu rozgrywkowym w Anglii. 23-letni wychowanek AS Roma, który po niedoszłej tragedii musi grać z wszczepionym kardiowerterem-defibrylatorem, dołączył do drużyny Watford FC. Wrócił na boisko po wielu miesiącach przerwy.

Edoardo Bove
Edoardo Bove zaistniał już w barwach Watfordu. Włoski piłkarz zdecydował się kontynuować karierę w angielskiej Championship, ponieważ w jego ojczyźnie było to wykluczone. Fot. Adam Davy - PA Images/ Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego Edoardo Bove musiał czekać aż 440 dni na powrót do gry.
  2. – Który polski piłkarz publicznie okazał mu wsparcie.
  3. Dlaczego Bove rozwiązał kontrakt z AS Romą i zdecydował się kontynuować karierę na Wyspach Brytyjskich.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Był 1 grudnia 2024 r. Do dramatycznej sytuacji doszło w 17. minucie meczu ACF Fiorentina – Inter Mediolan. Edoardo Bove, który był wówczas wypożyczony do zespołu z Florencji, schylił się, by zawiązać sznurowadło. Po chwili na stadionie zapanował niepokój, ponieważ zawodnik stracił przytomność. Piłkarze obu drużyn zareagowali natychmiast, a służby medyczne błyskawicznie przystąpiły do akcji ratunkowej. Najprawdopodobniej właśnie ta szybka reakcja sprawiła, że udało się uniknąć tragedii.

Niezwykła solidarność

Po tamtych wstrząsających chwilach Edoardo Bove mógł liczyć na wsparcie kolegów z boiska, którzy dodawali mu sił. „No dawaj, przyjacielu” – napisał w mediach społecznościowych Nicola Zalewski, reprezentant Polski, a wówczas zawodnik AS Roma, macierzystego klubu Włocha. Nasz kadrowicz, podobnie jak inni znani piłkarze z Serie A, czekał na pomyślne wieści o stanie zdrowia młodego gracza.

Bove musiał przejść operację serca, co sprawiło, że kontynuowanie kariery we Włoszech nie wchodziło w grę. 23-latek przeniósł się do Anglii, gdzie przepisy umożliwiają grę w piłkę z wszczepionym kardiowerterem-defibrylatorem. Rygorystyczne regulacje obowiązujące na Półwyspie Apenińskim uniemożliwiły swego czasu grę w Serie A także Christianowi Eriksenowi – Duńczykowi, który zasłabł podczas jednego z meczów UEFA Euro 2020. Po pewnym czasie zawodnik ze Skandynawii wrócił jednak na boisko. Również on otrzymał angaż w Anglii – najpierw w Brentford FC. Grał na tyle dobrze, że później przeniósł się do Manchesteru United. Obecnie ten weteran europejskich boisk występuje w VfL Wolfsburg i jest klubowym kolegą polskiego bramkarza Kamila Grabary.

Liberalna Anglia

Warto zauważyć, że każda liga ma swoją specyfikę – dotyczy to również podejścia do zdrowia piłkarzy.

– Włosi mają jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących zdrowia zawodowych sportowców. Zgodnie z regulacjami Serie A gra z defibrylatorem jest zakazana, co uniemożliwiło Christianowi Eriksenowi kontynuowanie kariery we Włoszech po zasłabnięciu na UEFA Euro 2020. Paradoksalnie w Anglii, gdzie intensywność gry jest jeszcze większa, przepisy są znacznie bardziej liberalne. Tam dopuszczenie do gry leży w gestii lekarzy oraz samego zawodnika, który świadomie akceptuje ryzyko związane z urządzeniem – mówi prof. Łukasz Małek, kardiolog sportowy.

Doceniony przez Mourinho

Bove poniekąd poszedł więc w ślady Christiana Eriksena. W styczniu br. Włoch rozwiązał umowę z AS Romą. Bardzo szybko Watford FC potwierdził transfer zawodnika, który podpisał pięcioipółletni kontrakt. Bove rozpoczął karierę właśnie w Rzymie. Zadebiutował w pierwszym składzie przeciwko FC Crotone w maju 2021 r. Ówczesny szkoleniowiec stołecznego zespołu, słynny Portugalczyk José Mourinho, jako pierwszy dał mu szansę gry w tej drużynie.

Następnie Bove systematycznie się rozwijał i rozegrał 65 meczów w Serie A w barwach AS Roma. Ma w CV także występy w europejskich pucharach. W maju 2023 r. znalazł się w centrum uwagi włoskich mediów, gdy strzelił zwycięskiego gola w półfinale Ligi Europy UEFA. Trafienie pozwoliło Romie wyeliminować Bayer 04 Leverkusen i awansować do finału tych rozgrywek. Pomocnik został wypożyczony do ACF Fiorentiny w sierpniu 2024 r. W barwach Violi rozegrał 15 meczów. Jednak w grudniu 2024 r., podczas spotkania z Interem Mediolan, doznał zawału serca, co zmusiło go do ponad rocznej przerwy od futbolu.

– Początkowe doniesienia medialne sugerowały, że u Edoarda Bove mogło dojść do napadu padaczkowego. Ciało w trakcie zatrzymania krążenia często drga, co może sprawiać takie wrażenie. Jednak sytuacja jest bardziej złożona. Kluczowe w takich momentach jest natychmiastowe sprawdzenie tętna i oddechu oraz rozpoczęcie reanimacji. Bove prawdopodobnie miał bliznę w sercu, będącą efektem zapalenia mięśnia sercowego po zakażeniu COVID-19. Takie blizny mogą predysponować do zaburzeń rytmu serca. Uderzenie w klatkę piersiową – jak to, którego doznał od Denzela Dumfriesa z Interu Mediolan – mogło wywołać migotanie komór. Podobne przypadki odnotowano wcześniej w sporcie, m.in. u Damara Hamlina, zawodnika futbolu amerykańskiego. U tego zawodnika uderzenie w klatkę piersiową doprowadziło do zatrzymania akcji serca – wspomina prof. Łukasz Małek.

Dobre pierwsze wrażenie

Menedżer Watfordu FC, Ed Still, określił powrót Edoarda Bove do gry po 440 dniach przerwy jako dowód wysokiej klasy piłkarskiej. Choć w swoim pierwszym występie w Anglii nie dostał wielu minut, by zaprezentować pełnię umiejętności, i tak zaprezentował się bardzo dobrze.

Bove pojawił się na boisku w 86. minucie meczu z Preston North End FC, który zakończył się remisem 2:2. Spotkanie rozegrano 14 lutego.

„W szatni zebrał gromkie brawa, ponieważ wszyscy doceniają to, przez co przeszedł. Chwała mu za to, czego doświadczył i z czym musiał się zmierzyć poza boiskiem. Powrót w takim stanie psychicznym to klasa sama w sobie” – komplementował swojego piłkarza Ed Still, dzieląc się swoimi przemyśleniami w rozmowie dla BBC Radio Three Counties.

Co to oznacza? Nawet w sytuacjach, gdy kariera młodego sportowca staje pod znakiem zapytania, poważne problemy zdrowotne nie muszą oznaczać jej końca. Historia Edoarda Bove pokazuje, że po tak dramatycznych doświadczeniach można wrócić na boisko – a czasem nawet wrócić silniejszym.

Miniwywiad

Sport z kardiowerterem-defibrylatorem. Między stereotypem a realnym ryzykiem

Czy twierdzenie, że osoby z wszczepionym kardiowerterem-defibrylatorem nie powinny wyczynowo uprawiać sportu, wynika ze stereotypów?

Aktywność fizyczna u osób z wszczepionym kardiowerterem-defibrylatorem (ICD) nie jest jednoznacznie zakazana. Zawsze wiąże się jednak z określonym ryzykiem. Sam wysiłek fizyczny może działać arytmogennie, szczególnie jeśli istnieje patologiczne podłoże arytmii. Oznacza to, że intensywna aktywność może sprzyjać wystąpieniu groźnych zaburzeń rytmu serca – zwłaszcza u osób, które w przeszłości przebyły nagłe zatrzymanie krążenia.

Pojawiają się też inne obawy?

Dodatkowym problemem jest ryzyko mechanicznego uszkodzenia wszczepionego urządzenia lub jego elektrod. Dotyczy to szczególnie sportów kontaktowych, w których istnieje możliwość bezpośredniego uderzenia w okolicę klatki piersiowej, a tym samym uszkodzenia elektrody lub samego kardiowertera-defibrylatora. Takie ryzyko pojawia się również w przypadku aktywności wymagających intensywnych ruchów rąk, jeśli wszczepiono urządzenie z elektrodami endokawitarnymi (wewnątrzsercowymi).

Jakie formy aktywności fizycznej mogą w tej sytuacji wiązać się z najmniejszym ryzykiem dla pacjenta?

Ocena bezpieczeństwa uprawiania konkretnej dyscypliny sportowej musi być zawsze indywidualna i uwzględniać mechanizm nagłego zatrzymania krążenia. Jego przyczyną mogą być strukturalne choroby mięśnia sercowego – na przykład kardiomiopatie. W takich przypadkach patologiczna przebudowa mięśnia serca bezpośrednio zwiększa ryzyko wystąpienia arytmii oraz nagłego zgonu sercowego.

U części pacjentów przyczyną zatrzymania krążenia mogą być również genetycznie uwarunkowane choroby kanałów jonowych, np. zespół Brugadów, które predysponują do groźnych zaburzeń rytmu serca.

Co jest kluczowe przy podejmowaniu takiej indywidualnej oceny?

Ogólnie przyjmuje się, że ryzyko wystąpienia arytmii rośnie wraz ze wzrostem intensywności wysiłku. Sport wyczynowy, szczególnie związany z rywalizacją, wywołuje szereg zmian fizjologicznych – wzrost poziomu katecholamin, podwyższenie temperatury ciała, zaburzenia elektrolitowe czy odwodnienie. Wszystkie te czynniki mogą działać jako wyzwalacze groźnych arytmii, które w skrajnych przypadkach prowadzą do nagłego zatrzymania krążenia.

Czy istnieją metody treningowe, które mogłyby ograniczyć wpływ tych czynników wyzwalających?

Aktywność fizyczna o niskiej intensywności i rekreacyjnym charakterze jest zazwyczaj dopuszczalna. Sport wyczynowy zawsze wiąże się jednak z podwyższonym ryzykiem i powinien być rozważany bardzo ostrożnie.

Kardiowerter-defibrylator może przerwać zagrażającą życiu arytmię, ale nie zapobiega jej wystąpieniu. Dlatego trudno jednoznacznie wskazać bezpieczną dyscyplinę sportową bez dokładnej znajomości podłoża chorobowego. Szczególną ostrożność należy zachować w sportach kontaktowych – w tym w piłce nożnej – gdzie istnieje ryzyko mechanicznego uszkodzenia elektrod lub samego urządzenia, a obecność ICD nie eliminuje ryzyka arytmii.

Główne wnioski

  1. Edoardo Bove pojawił się na boisku dokładnie 440 dni po dramatycznym zatrzymaniu akcji serca, do którego doszło podczas ligowego meczu ACF Fiorentina z Interem Mediolan. Wówczas Bove był zawodnikiem drużyny z Florencji, a natychmiastowa reakcja piłkarzy obu zespołów oraz szybka interwencja służb medycznych sprawiły, że udało się uniknąć tragedii. Po tym zdarzeniu piłkarz przeszedł operację serca, podczas której wszczepiono mu kardiowerter-defibrylator.
  2. Nicola Zalewski i Edoardo Bove przez pewien czas występowali razem w AS Romie. Obaj są rówieśnikami – urodzili się w 2002 r. Wspólnie przechodzili kolejne etapy szkolenia w akademii rzymskiego klubu, a następnie trafili do pierwszej drużyny, gdzie stawiali pierwsze kroki w profesjonalnym futbolu. Po zasłabnięciu Bove na boisku w 2024 r. Zalewski publicznie okazał mu wsparcie.
  3. Przepisy obowiązujące w lidze włoskiej są bardzo restrykcyjne i uniemożliwiają wyczynową grę z wszczepionym kardiowerterem-defibrylatorem. W Anglii podejście jest bardziej liberalne. Dlatego po otrzymaniu oferty z Watford FC, występującego w EFL Championship, Bove długo się nie zastanawiał i przyjął propozycję przenosin na Wyspy Brytyjskie.