Saudyjski trop – dlaczego Cristiano Ronaldo zainwestował w UD Almería?
Cristiano Ronaldo wykonał kolejny krok w swojej karierze. Tym razem poza boiskiem. Pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki kupił 25 proc. udziałów w hiszpańskim klubie UD Almería, który obecnie walczy o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej – LaLiga EA Sports.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Kto przyczynił się do tego, że Cristiano Ronaldo zainwestował w drugoligowy klub z Hiszpanii.
- Jak wyglądają sportowe inwestycje portugalskiego piłkarza.
- Jakie cele stawia sobie UD Almería.
Transakcja stała się możliwa po przejęciu andaluzyjskiego klubu przez saudyjskiego inwestora Mohameda Al-Khereijiego. Ronaldo uznał, że będzie współtworzył ten projekt przez swoją spółkę CR7 Sports Investments. Za pośrednictwem tego podmiotu koordynuje coraz szerszą działalność biznesową w świecie sportu.
Mimo że Portugalczyk pisze jeden z ostatnich rozdziałów w karierze piłkarskiej na Półwyspie Arabskim, wiele wskazuje, że Hiszpania jest krajem, który darzy sentymentem. Trudno się temu dziwić, zważywszy, że niegdyś spędził dziewięć bardzo udanych lat w Primera División jako ważne ogniwo Realu Madryt. Zdobył dwa mistrzostwa kraju i cztery razy triumfował w Champions League. Dziś coraz śmielej buduje swoją pozycję jako inwestor w międzynarodowym sporcie.
Saudyjskie relacje i kulisy inwestycji
Wejście Ronaldo do struktury właścicielskiej Almerii absolutnie nie było dziełem przypadku. Portugalczyk utrzymuje bliskie relacje z Mohamedem Al-Khereijim, właścicielem SMC Group. Według doniesień medialnych odegrał kluczową rolę w transferze słynnego zawodnika do Al-Nassr zimą 2022 r. Wtedy rozstawał się w niemiłej atmosferze z Manchesterem United i nieoczekiwanie podjął wyzwanie na Bliskim Wschodzie.
Jak podkreśla andaluzyjski dziennikarz Javier Góngora Robles, dla lokalnych mediów inwestycja jednego z piłkarzy wszech czasów nie była niczym zdumiewającym.
– Jeśli chodzi o media, nie było to zaskoczenie, natomiast dla kibiców już tak. Gdy obecny właściciel Mohamed Al-Khereiji odkupił klub od Turkiego Al-Sheikha, kilka godzin po ogłoszeniu transakcji pojawiły się przecieki, że Cristiano Ronaldo może wkrótce dołączyć do grona właścicieli. Al-Khereiji utrzymuje z nim bardzo bliskie relacje i miał znaczny wpływ na jego transfer do Al-Nassr zimą 2022 r. – mówi dziennikarz Diario de Almería.
Bliskowschodni kapitał miał spory wpływ na posunięcie słynnego piłkarza.
– Cristiano, jako globalny ambasador saudyjskiej piłki, rozgrywał również mecze towarzyskie z Almerią w 2024 i 2025 r. Almería jest symbolem inwestycji Arabii Saudyjskiej w hiszpański futbol, a Ronaldo najważniejszą postacią futbolu arabskiego na świecie. Prędzej czy później ta współpraca musiała się zmaterializować – ocenia Javier Góngora Robles.
Projekt z ambicjami
Według Javiera Góngory Roblesa Almería to jeden z najbardziej ambitnych projektów piłkarskich w Hiszpanii poza wielką trójką (Real Madryt, FC Barcelona i Atlético Madryt).
– W klub inwestuje się duże środki, a przed nim stoją poważne wyzwania: budowa nowego ośrodka treningowego, modernizacja stadionu i powrót do Primera División. To projekt bardzo interesujący dla inwestorów – podkreśla dziennikarz.
I dodaje, dlaczego Cristiano chce rozpocząć inwestowanie w futbol.
– Chce przygotowywać się do życia po zakończeniu kariery. Już wcześniej kupił 15 proc. udziałów w Al-Nassr. Almería, dzięki jego koneksjom w Arabii Saudyjskiej, była świetną okazją.
Ekscentryczny właściciel i epizod z Messim
Zanim klub przejął Mohamed Al-Khereiji, jego właścicielem był wpływowy saudyjski polityk i biznesmen Turki Al-Sheikh – doradca następcy saudyjskiego tronu Mohammeda bin Salmana.
Al-Sheikh słynie z rozmachu i zamiłowania do spektakularnych gestów. Gdy kupił Almerię w 2019 r. za około 20 mln euro, natychmiast zaczął inwestować w klub – zarówno sportowo, jak i marketingowo. Jednym z jego pomysłów była loteria dla kibiców posiadających karnety sezonowe. Do wygrania było dwanaście samochodów marki Audi. Javier Góngora Robles podkreśla, że był kluczową postacią w rozwoju sportu na Bliskim Wschodzie (odpowiadał za Riyadh Season, czyli coroczny, wielomiesięczny festiwal rozrywki, kultury i sportu, organizowany w Rijadzie). Uratował Almerię przed upadkiem w 2019 r. Sprawił, że klub osiągnął znaczący postęp zarówno pod względem sprzedaży zawodników (Darwin Núñez, Luis Suárez, Umar Sadiq, Marc Pubill, El Bilal Touré), jak i na boisku (awans do LaLiga).
Gdy reprezentacja Argentyny rozgrywała w Arabii Saudyjskiej mecz z Brazylią, Al-Sheikh zaprosił sześciu Argentyńczyków do swojej posiadłości, by razem z nimi obejrzeć spotkanie Elche – Almeria. Leo Messiemu towarzyszyli m.in. Paulo Dybala i Sergio Aguero. Sam Al-Sheikh to postać nietuzinkowa – swego czasu powierzono mu nadzór nad saudyjskim Generalnym Urzędem ds. Rozrywki. Zdobył też rozgłos z tego powodu, że pisał wiersze i teksty piosenek. Dał się poznać jako człowiek-orkiestra, który może produkować programy telewizyjne i organizować koncerty.
Słodko-gorzka historia Luisa Suáreza
W historii andaluzyjskiego klubu nie brakowało też dramatycznych sportowych momentów. Jednym z nich był mecz z października 2024 r., który na długo zapamiętał kolumbijski napastnik Luis Suárez. Ówczesny snajper Almerii, który obecnie broni barw Sportingu Lizbona, przeżywał wtedy prawdopodobnie najlepsze chwile swojej kariery. W zaledwie pięć minut i 23 sekundy zdobył hat-tricka, trzeciego najszybszego w historii ligi.
To jednak był dopiero początek niezwykłego scenariusza. W drugiej połowie gospodarze roztrwonili to prowadzenie. Pod koniec spotkania, przy stanie 3:2 dla Almerii, Suárez w niegroźnej sytuacji doznał poważnej kontuzji. Przy próbie strzału upadł na murawę i długo nie był w stanie się podnieść. Z boiska został zniesiony przez lekarzy, a następnie karetką przewieziony do szpitala. Scena, która zaczęła się jak piłkarska bajka, zakończyła się dramatem.
Klub, który promuje napastników
Almería, która nigdy nie była uznawana za fabrykę talentów, na przestrzeni lat wypromowała jednak kilku napastników, którzy z czasem stali się rozpoznawalni wśród piłkarskich kibiców w Europie. Najgłośniejszym przykładem pozostaje Darwin Núñez, dla którego występy w Andaluzji były pierwszym poważnym wyzwaniem w europejskim futbolu. Urugwajczyk po udanym sezonie trafił do Benfiki, a później powędrował na Anfield, by zdobywać bramki dla Liverpoolu.
Warto wspomnieć także choćby o Sergio Arribasie, urodzonym w 2001 r. Ten dobrze zapowiadający się wychowanek Realu Madryt (gracz ukształtowany w szkółce La Fabrica), w sierpniu 2023 r. przeszedł do UD Almeria. Choć ten ofensywny pomocnik miewał przebłyski w LaLiga, nie rzucił nikogo na kolana swoimi występami. Jednak w Segunda Division radzi sobie świetnie, w klasyfikacji kanadyjskiej (gole i asysty) przekroczył już 20 w tym sezonie.
Najboleśniejsza porażka i filozof futbolu
Jednym z najbardziej pamiętnych momentów w historii klubu była również druzgocąca porażka 0:8 z FC Barcelona w sezonie 2010/2011. Trenerem Almerii był wówczas ekscentryczny szkoleniowiec Juanma Lillo – jeden z najbardziej oryginalnych myślicieli futbolu. Lillo słynął z filozoficznego podejścia do gry i zwykł mawiać, chociażby, że drużyny są „istotami kontekstowymi”.
Jego idee fascynowały młodego wówczas trenera Pepa Guardiolę. Przypomnijmy, że w 2005 r., u schyłku kariery piłkarskiej, Katalończyk poleciał nawet do Meksyku, gdzie Lillo prowadził drużynę Dorados de Sinaloa. Został zawodnikiem tego zespołu, bo miał jasny cel: obserwować jego pracę i uczyć się trenerskiego warsztatu. Kilka lat później los zetknął obu w lidze hiszpańskiej – Barcelona Guardioli, jako się rzekło, rozbiła Almerię Lillo aż 8:0. Paradoksalnie, mimo tej kompromitującej porażki, ich relacja przetrwała. W kolejnych latach Lillo pracował już jako asystent Guardioli w Manchesterze City.
Ronaldo – miliarder budujący sportowe imperium
Cristiano Ronaldo był pierwszym piłkarzem w historii, który osiągnął status miliardera. Ten ogromny kapitał pozwala mu inwestować w kolejne projekty sportowe – od klubów piłkarskich po nowe przedsięwzięcia w świecie sportów walki.
W czerwcu 2025 r., przedłużając kontrakt z Al-Nassr, Portugalczyk został właścicielem 15 proc. udziałów klubu z Rijadu. Ich wartość brytyjski dziennik „The Sun” szacował na około 33 mln funtów. Kilka miesięcy później Ronaldo wszedł także do świata MMA, nawiązując współpracę z niepokonanym mistrzem UFC w wadze lekkiej Ilią Topurią. Przypomnijmy, że Portugalczyk został współwłaścicielem federacji mieszanych sztuk walki WOWfc.
Chociaż CR7 wciąż gra w piłkę, to myśli już, by za jakiś czas realizować się na płaszczyźnie biznesowej. Chce zainwestować w sport na najwyższym poziomie.
Miniwywiad
Ronaldo pod wpływem inwestorów z Bliskiego Wschodu?
XYZ: Dlaczego Cristiano Ronaldo zdecydował się zainwestować akurat w drugoligową Almeríę?
Moderator konta Newsy.Sportu na portalu X: Decyzja o inwestycji w Almeríę może wynikać z kilku czynników. Przede wszystkim klub z Andaluzji od kilku lat funkcjonuje w modelu finansowym opartym na zagranicznym kapitale i ma ambitne plany rozwoju – zarówno sportowego, jak i infrastrukturalnego. Dla Ronaldo może to być atrakcyjna okazja do wejścia w świat właścicielski futbolu przy stosunkowo niskim koszcie niż w przypadku największych europejskich klubów.
Jaki wpływ na jego decyzję mógł mieć bliskowschodni kapitał w Andaluzji?
Nie bez znaczenia może być wpływ środowiska inwestorów z Bliskiego Wschodu. Ronaldo od kilku lat gra w Arabii Saudyjskiej, gdzie zbudował liczne relacje biznesowe. Kapitał z tego regionu coraz mocniej zaznacza swoją obecność w europejskiej piłce, a Andaluzja – w tym Almería – jest jednym z miejsc, gdzie takie inwestycje już wcześniej się pojawiały. Dla Portugalczyka może to być element szerszej strategii budowania własnego portfela inwestycyjnego w futbolu.
Dlaczego ta decyzja zszokowała część opinii publicznej?
Sama informacja wywołała pewne zaskoczenie, głównie dlatego, że wielu obserwatorów spodziewało się, iż Ronaldo – jeśli zdecyduje się na inwestycję w klub – wybierze bardziej rozpoznawalną markę lub zespół z jednej z czołowych lig. Tymczasem to klub z mniejszą globalną rozpoznawalnością, który w ostatnich latach balansował między pierwszą a drugą ligą hiszpańską.
Vinícius Júnior w 2025 r. przejął drugoligowca z przedmieść Lizbony, klub FC Alverca, który jest beniaminkiem portugalskiej ekstraklasy.
Z drugiej strony rzeczywiście w świecie futbolu coraz częściej zdarza się, że byli lub aktywni piłkarze inwestują w mniejsze kluby z potencjałem wzrostu. Takie projekty pozwalają nie tylko rozwijać działalność biznesową, ale również budować własną markę właścicielską w piłce nożnej już w trakcie kariery sportowej.
Główne wnioski
- Wejście Ronaldo do struktury właścicielskiej Almerii nie było przypadkowe. Portugalczyk od lat utrzymuje bliskie relacje z właścicielem klubu, Mohamedem Al-Khereijim, który – jak informowały media – odegrał istotną rolę w doprowadzeniu do transferu CR7 do Al-Nassr zimą 2022 r. W tamtym czasie Ronaldo rozstawał się w napiętej atmosferze z Manchesterem United i niespodziewanie zdecydował się na kontynuowanie kariery na Bliskim Wschodzie.
- W czerwcu 2025 r., podpisując nową umowę z Al-Nassr, Portugalczyk stał się właścicielem 15 proc. udziałów w klubie z Rijadu. Brytyjski dziennik „The Sun” wyceniał je wówczas na około 33 mln funtów. Nieco później Ronaldo zrobił kolejny krok w świecie sportowego biznesu i pojawił się w środowisku MMA, rozpoczynając współpracę z niepokonanym mistrzem UFC w wadze lekkiej Ilią Topurią. Warto przypomnieć, że Portugalczyk został współwłaścicielem federacji mieszanych sztuk walki WOWfc.
- To jeden z najbardziej ambitnych projektów piłkarskich w Hiszpanii poza wielką trójką – Realem Madryt, FC Barceloną i Atlético Madryt. Klub przyciąga znaczące inwestycje, a przed jego władzami stoją konkretne cele: budowa nowoczesnego ośrodka treningowego, modernizacja stadionu oraz powrót do Primera División. Wszystko to sprawia, że projekt Almerii budzi duże zainteresowanie wśród inwestorów.