Kategoria artykułu: Sport

Jak Girona stała się najbardziej ukraińską drużyną w Hiszpanii?

Chociaż w tym sezonie Girona FC nie walczy o czołowe lokaty w LaLiga, wielu kibiców wciąż ma w pamięci maj 2024 r. Wtedy bowiem kopciuszek z Katalonii finiszował na sensacyjnym trzecim miejscu w ligowych zmaganiach. O sile drużyny stanowił w dużym stopniu Artem Dowbyk, król strzelców tamtych rozgrywek. Ukrainiec zostawił w pokonanym polu m.in. Roberta Lewandowskiego.

Władysław Wanat, napastnik Girony, wykonuje rzut karny w meczu LaLiga przeciwko Espanyolowi na RCD Stadium. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Cu ułatwiło Artemowi Dowbykowi adaptację w Gironie. 
  2. Co mogło zachęcić Gironę, by znowu sięgnąć po napastnika z Ukrainy.
  3. Jaką pozycję w strukturze City Football Group ma Girona FC.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Tamta drużyna prowadzona przez trenera Michela (do dziś pozostaje na stanowisku szkoleniowca Katalończyków) w przywoływanym sezonie zadziwiała rozmachem w ofensywie. Grała radosny futbol. Dowód? 85 goli strzelonych, o dwa mniej od mistrza: Realu Madryt. Za to więcej niż FC Barcelona, która zdobyła 79 bramek.

Ponadto Girona nie słynęła ze szczelnej defensywy, bo straciła 46 goli w 38 spotkaniach, a więc w meczach drużyny z Montilivi często sporo się działo. Nie brakowało mocnych wrażeń, w tym nagłych zwrotów akcji.

Wielka dramaturgia

Girona wyprzedziła w tamtym sezonie Atlético Madryt, które uplasowało się na czwartej pozycji. Ówczesna rewelacja LaLiga w styczniu 2024 r. pokonała w dramatycznych okolicznościach drużynę Diego Simeone 4:3. Mimo hat-tricka Alvaro Moraty gracze Michela rzutem na taśmę przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Gdy w grudniu 2023 r. Girona pokonała na wyjeździe Barcelonę 4:2, wysunęła się na pozycję lidera ligi hiszpańskiej. W rundzie wiosennej gracze z Montilivi również dokonali rzeczy spektakularnej: odnieśli zwycięstwo nad renomowanym rywalem ze swojego regionu. Również 4:2.

Spełniony w Gironie

Chociaż bohaterem Girony w tamtym meczu był rezerwowy Portu, strzelec dwóch goli, Artem Dowbyk zdobył 20 bramkę w lidze hiszpańskiej i przyczynił się do triumfu, który zapewnił gospodarzom historyczny awans do Ligi Mistrzów. Ukrainiec do ostatniego meczu walczył o koronę króla strzelców. Ponieważ w 38 kolejce LaLiga popisał się hat trickiem, zakończył tamtą kampanię jako najskuteczniejszy snajper w całej stawce. A więc sięgnął po Trofeo Pichichi.

Przypomnijmy, że zasilił ekipę Girona FC latem 2023 roku. Przeniósł się na Montilivi z ukraińskiego SK Dnipro-1. Kosztował 7,75 mln euro. Wcześniej Girona nie zapłaciła za nikogo takich pieniędzy. W debiucie trafił do siatki przeciwko Realowi Sociedad. Dał się poznać jako napastnik skuteczny, silny fizycznie, ale też mający zmysł do gry kombinacyjnej, co na pierwszy rzut oka, patrząc na jego rozmiary, nie było wcale oczywiste. Niejednokrotnie zachwycił całą Hiszpanię. Choćby wtedy, gdy w ciągu sześciu minut trzykrotnie umieścił piłkę w bramce Sevilli.

Koledzy nazywali go maszyną do zdobywania bramek. Mierzący 189 cm dryblas grał jak nowoczesny snajper, który nie czeka tylko w polu karnym na odpowiedni serwis. Uczestniczył także w kreowaniu gry ofensywnej. Gdy absorbował uwagę rywali, to jego partnerzy z przednich formacji mogli pokusić się o gola. Dowbyk ma już 28 lat.

Zanim zachwycił w Hiszpanii, nie spisał się najlepiej w lidze duńskiej, gdzie reprezentował swego czasu barwy FC Midtjylland. Po wywalczeniu tytułu Pichichi dla najlepszego strzelca w Hiszpanii przeniósł się do Włoch. Jednak w AS Roma nie prezentuje takiej formy jak w Gironie.

Cyhankow – klucz do adaptacji

Dużą rolę w szybkim zaaklimatyzowaniu się Dowbyka na Półwyspie Iberyjskim odegrał jego rodak – Wiktor Cyhankow. Skrzydłowy dołączył do Girony pół roku wcześniej z Dynama Kijów i stał się ważną postacią drużyny.

– Adaptacja to zawsze kwestia indywidualna, lecz nie jest tajemnicą, że gdy w klubie pojawił się Cyhankow, kolejnym piłkarzom z Ukrainy było już łatwiej. Sam Wiktor został otoczony naprawdę dobrą opieką. Ze względu na sytuację w Ukrainie klub obiecał zaopiekować się nim i jego rodziną, dzięki czemu Cyhankow szybko się odnalazł i poczuł jak w domu. Ponadto, w klubie pracował już jego rodak w roli kitmana. On także mu pomógł – mówi Sławomir Wełna, kibic Girony, na portalu X prowadzi konto Girona Insider.

Obaj piłkarze świetnie się rozumieli także na boisku. Cyhankow, jako błyskotliwy skrzydłowy, który gra w Gironie do dziś, dostarczał często precyzyjne podania Dowbykowi. Asystował przy jego golach.

Następca Dowbyka

We wrześniu tego roku Girona sprowadziła z Dynama Kijów Władysława Wanata. To środkowy napastnik, dwukrotny mistrz Ukrainy. Katalończycy, którzy mają za sobą grę w fazie ligowej Ligi Mistrzów, tym razem mogli sobie pozwolić na spory wydatek: 15 mln euro. Ponieważ legenda Girony napastnik – Christian Stuani ma już 39 lat, Wanat do tej pory dostał sporo szans, by się pokazać w wyjściowym składzie.

Chociaż Wanat nie ma tak udanego wejścia do drużyny jak jego poprzednik, Artem Dowbyk, to jednak strzela gole. A gdy szwankowała finalizacja akcji, tak jak swego czasu w meczu z Barceloną, dołożył asystę. Przyczynił się tym samym do sensacyjnego zwycięstwa w konfrontacji z drużyną Hansiego Flicka.

– Z pewnością sukces Dowbyka w Gironie przyczynił się do tego, że klub poszukał kolejnego napastnika z Ukrainy. Najważniejszy był jednak jego profil, który odpowiadał klubowi i Michelowi. Wanat to wciąż młody napastnik, z potencjałem na rozwój i ewentualnie droższą sprzedaż. Girona w taki sposób chce dalej się rozwijać – mówi Sławomir Wełna.

Rozbudowane struktury

City Football Group to jedna z najbardziej znanych struktur multiklubowych w świecie piłki. Centralnym punktem projektu jest oczywiście Manchester City. Większość udziałów należy do Abu Dhabi United Group. Tym podmiotem kieruje Mansour bin Zayed Al Nahyan – członek rodziny królewskiej Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ta siatka klubów z różnych kontynentów jest poszerzana od ponad dekady. Obecnie do City Football Group należą:

Melbourne City FC, New York City FC, Montevideo City Torque, ES Troyes AC, Lommel SK, Girona FC, Shenzhen Peng City, Yokohama F. Marinos, Palermo FC, Esporte Clube Bahia czy İstanbul Başakşehir.

Dzięki temu w Gironie swego czasu kluczowe role odgrywali np. Brazylijczycy: Yan Couto i Savinho. Couto najpierw był zawodnikiem MC, gdzie nawet nie zadebiutował... Z myślą o regularnych występach, by nabrać ogłady, został skierowany do Hiszpanii. Savinho natomiast został pozyskany przez Troyes, gdzie także nie zagrał. Trafił na wypożyczenie do PSV, a następnie przeniósł się także do Girony. 11 lat temu znaczną część akcji Girony kupił Pere Guardiola – brat menedżera Manchesteru City, Pepa.

To on sprawił, że Girona umocniła się w strukturach City Football Group. Postawił na pracę u podstaw: inwestycje w akademię i klubowe obiekty, by iść z duchem czasu i stymulować rozwój klubu na różnych płaszczyznach. Jak podaje portal Futbol News, w gminie Vilablareix powstało 23-hektarowe centrum treningowe z siedmioma boiskami, które okazało się kluczowe dla działania akademii.

Sukces i naturalna sprzedaż gwiazd

Po historycznym sukcesie, czyli trzecim miejscu na mecie sezonu 2023/2024, Girona FC wywalczyła awans do Champions League i została poddana... procesowi demontażu. Sukces sportowy sprawił, że wielu kluczowych graczy przyciągnęło uwagę bogatszych klubów. W kolejnych miesiącach drużynę opuścili między innymi: Artem Dowbyk, Savinho, Yan Couto, Aleix García, Yangel Herrera, Portu, Miguel Gutiérrez.

Dla Girony nie jest to jednak porażka, lecz element modelu funkcjonowania. Klub rozwija piłkarzy, zwiększa ich wartość, a następnie sprzedaje do większych zespołów, inwestując środki w kolejnych zawodników. Właśnie dzięki wsparciu globalnej sieci City Football Group kataloński klub może kontynuować ten proces i budować kolejne konkurencyjne drużyny. Sławomir Wełna zwraca uwagę w tym kontekście na istotny fakt.

– Rynek ukraiński jest mocniej monitorowany także dzięki przynależności do City Football Group, której siatka skautingowa sięga dużo szerzej niż samej Girony – podsumowuje polski kibic klubu z Katalonii.

Główne wnioski

  1. W szybkim zaaklimatyzowaniu się Artema Dowbyka w Gironie dużą rolę odegrała obecność w zespole jego rodaka – Wiktora Cyhankowa. Skrzydłowy trafił do katalońskiego klubu pół roku wcześniej niż napastnik, a przybył do Katalonii z Dynama Kijów. Przed transferem Dowbyka Cyhankow zdążył już zadomowić się w drużynie, stając się jednym z jej ważnych piłkarzy. Dzięki temu Dowbyk mógł liczyć na wsparcie kogoś, kto dobrze znał realia klubu i ligi. W związku z trudną sytuacją w Ukrainie Girona zadbała nie tylko o zawodnika, ale również o jego rodzinę. To pomogło mu szybko poczuć się w nowym miejscu jak w domu. Dodatkowym wsparciem był fakt, że w klubie pracował także inny Ukrainiec, pełniący funkcję kitmana. On pomógł piłkarzowi w pierwszych miesiącach pobytu.
  2. We wrześniu tego roku Girona pozyskała z Dynama Kijów napastnika Władysława Wanata, dwukrotnego mistrza Ukrainy. Transfer kosztował około 15 mln euro, na co klub mógł sobie pozwolić po występach w fazie ligowej UEFA Champions League. Decyzję o sprowadzeniu kolejnego ukraińskiego snajpera mogły wzmocnić wcześniejsze doświadczenia klubu – w sezonie 2023/2024 Artem Dowbyk został królem strzelców LaLiga, co pokazało, że piłkarze z Ukrainy potrafią doskonale odnaleźć się w Gironie
  3. City Football Group to międzynarodowa struktura multiklubowa skupiona wokół Manchester City, kontrolowana przez Mansoura bin Zayeda Al Nahyana. W jej skład wchodzi wiele klubów z różnych kontynentów, w tym Girona FC, które funkcjonują w ramach wspólnego projektu sportowego. Girona pełni w tej strukturze ważną rolę w rozwoju piłkarzy. Do klubu trafiają gracze z innych drużyn należących do grupy, aby zdobywać doświadczenie na wysokim poziomie ligowym. Przykładem są Brazylijczycy Yan Couto i Savinho, którzy dzięki występom w Gironie mogli regularnie grać i rozwijać się sportowo. Dużą rolę w umocnieniu pozycji Girony w strukturach CFG odegrał Pere Guardiola, brat trenera Pepa Guardioli. Postawił on na rozwój zaplecza klubu – inwestycje w akademię oraz infrastrukturę treningową, w tym powstanie nowoczesnego centrum szkoleniowego w Vilablareix z siedmioma boiskami, które stało się kluczowe dla funkcjonowania klubowej akademii.