Kategoria artykułu: Świat

Były raper premierem Nepalu. Efekt protestów Generacji Z

35-letni Balendra Shah, szerzej znany pod artystycznym pseudonimem Balen, od piątku kieruje rządem leżącego w Himalajach kraju. Były raper i burmistrz Katmandu pomógł wywrócić stolik dotychczasowego politycznego establishmentu po ubiegłorocznych masowych protestach antykorupcyjnych.

Balendra Shah
Balendra "Balen" Shah czeka na głosowanie w czasie wyborów na początku marca. Głosowanie zorganizowano pół roku po zakończeniu masowych młodzieżowych protestów, które doprowadziły do upadku poprzedniego rządu. Fot. Rojan Shrestha /NurPhoto / Getty Images.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Kim jest Balendra Shah i jak trafił ze świata muzyki do polityki.
  2. Jak protesty Generacji Z obaliły rząd i zmieniły nepalską scenę polityczną.
  3. Jakie wyzwania czekają nowy rząd i co łączy protesty w Nepalu z wydarzeniami w innych krajach regionu.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Balendra Shah w piątek złożył przysięgę jako nowy premier Nepalu w czasie ceremonii w Pałacu Prezydenckim w Katmandu. Zaprzysiężenie miało miejsce dokładnie o godz. 12:34 – wskazanej przez astrologów jako pomyślna. Dzień wcześniej polityk wypuścił piosenkę, w której śpiewa o sile w jedności Nepalczyków i Nepalek.

Shah to najmłodszy szef rządu w historii kraju. Urodził się w Katmandu w 1990 r. Rodzina jego matki pochodzi jednak z południowej części kraju – regionu graniczącego z Indiami. Jego ojciec jest praktykiem medycyny ajurwedyjskiej, matka zajmowała się domem. Nowy premier jest żonaty i ma dwuletnią córkę. Zanim wszedł do polityki, ukończył studia inżynierskie w Nepalu i Indiach i wydał kilka rapowych epek i albumów.

Raper, który mówił wprost

Swój pierwszy singiel, „Sadak Balak” („Dziecko ulicy”), Shah nagrał w 2012 r. Rok później zdobył rozgłos, wygrywając popularną bitwę rapową na YouTube. Zasłynął z ostrych wersów, oddających frustrację swojego pokolenia, które czuło się odstawione na boczny tor przez miejscowe elity. Inspirację czerpał z amerykańskich ikon hiphopowych, takich jak Tupac Shakur i 50 Cent, oraz z miejscowej kultury „nephopu”.  Zgodnie z tradycją nepalskiego rapu w mocne beaty często wplatał elementy folkowe.

Jego najbardziej znany utwór, nagrany w 2019 r. „Balidan” („Ofiara”), zebrał ponad 13 mln wyświetleń na YouTube. W tekście raper oskarża klasę polityczną o rabowanie kraju i przypomina, że mimo skromnych pensji najwyżsi urzędnicy miewają po 30 domów. Pyta, kto spłaci dług obywateli, zmuszanych do „sprzedawania swojej tożsamości” w pracy zagranicą, podczas gdy urzędnicy państwowi dorabiają się majątków. “Ci, którzy bronią kraju są wszyscy idiotami, wszyscy politycy są złodziejami” – rapuje.

Balen łączy w sobie luz artysty i polityczny pragmatyzm. Jego najbardziej znany utwór odnotował na YouTube ponad 13 mln wyświetleń. Jako burmistrz stolicy nie bał się zdecydowanych działań.

W 2022 r. jako pierwszy niezależny kandydat w historii Balen został burmistrzem Katmandu. Zasłynął z surowego egzekwowania przepisów ruchu drogowego, poprawy czystości i kontrowersyjnych wyburzeń nielegalnie wzniesionych budynków.

Na jego wizerunek składają się charakterystyczne prostokątne czarne okulary, czarny blezer i spodnie w takim samym kolorze. Łączy w sobie luz artysty i twarde podejście rasowego polityka.

Pokolenie Z podpala Nepal

We wrześniu 2025 r. w kraju wybuchły antyestablishmentowe wystąpienia. Były reakcją na wysokie bezrobocie, wszechobecną korupcję i rządową próbę cenzury mediów społecznościowych. Latem popularność zdobył tam hasztag #NepoKids odnoszący się do uprzywilejowanych rodzin polityków. W opatrzonych nim postach internauci krytykowali wystawny styl życia dzieci i wnuków osób należących do elit władzy, zestawiając go z obrazami biedy zwykłych obywateli.

Protesty wzmogły się, gdy rząd zablokował większość platform społecznościowych. Kiedy młodzi ludzie tłumnie wyszli na ulice, władze wprowadziły godzinę policyjną i odpowiedziały przemocą. Najbardziej krwawy był 8 września, gdy część protestujących wtargnęła na teren kompleksu parlamentarnego, a policja otworzyła ogień, używając ostrej amunicji. W sumie zginęło ok. 76 osób.

Młodzi obywatele wyszli na ulice, gdy rząd zablokował media społecznościowe. Wcześniej krytykowano tam przywileje i ostentacyjne bogactwo dzieci polityków.

Zamiast stłumić protesty, represje tylko je rozszerzyły. W Katmandu w płomieniach stanął gmach parlamentu, budynki sądów i ministerstw. W innych częściach kraju protestujący niszczyli urzędy i posterunki policji. Demonstranci używali piosenki Balena „Śmiejący się Nepal” jako jednego ze swoich hymnów. „Chcę zobaczyć jak Nepal się uśmiecha, chcę widzieć jak serca Nepalczyków tańczą” – głosi jeden z fragmentów.

Premier KP Sharma Oli ustąpił 9 września, gdy tłum przygotowywał się do szturmu na jego siedzibę. Armia ewakuowała go wojskowym helikopterem. Oli twierdzi, że do organizacji protestów przyczyniły się obce państwa.

Do czasu wyborów urząd szefowej rządu pełniła mająca opinię bezstronnego autorytetu Sushila Karki – emerytowana prezes Sądu Najwyższego.

Wyrzucić elity

W czasie półrocznej kampanii na prowadzenie szybko wysunęła się Narodowa Partia Niezależna (RSP, Rastriya Swatantra Party). Na jego czele stoi były prezenter telewizyjny Rabi Lamichhane, znany z ostrych wywiadów z politykami i prowokacji obnażających korupcję urzędników. W grudniu Lamichhane zawarł porozumienie z byłym burmistrzem stolicy. Na jego mocy to Balen został kandydatem na premiera, podczas gdy były dziennikarz pozostaje liderem i głównym strategiem partii. Analitycy opisywali ten sojusz jako „małżeństwo z rozsądku”. Shah, aby wystartować w wyborach, potrzebował partii, zaś uwikłanemu w kontrowersje Lamichhane brakowało popularności Shaha.

W czasie kampanii, poza objeżdżaniem kraju i organizowaniem wieców, Shah postawił na media społecznościowe. Jego konto na Instagramie ma dziś ponad 1,3 mln obserwujących, a strona na Facebooku blisko 4 mln. Raper agitował pod hasłami wyrzucenia starych elit i naprawy gospodarki. Obiecał wyborcom szeroko zakrojony program antykorupcyjny, reformy wymiaru sprawiedliwości i stworzenie 1,2 mln nowych miejsc pracy.

Pomysł postawienia na popularnego artystę okazał się strzałem w dziesiątkę. Na początku marca RSP niemal zmiotła tradycyjne partie władzy z politycznej szachownicy. Zdobyła 182 miejsca w 275-miejscowym parlamencie. Kongres Nepalski, najstarsze ugrupowanie w kraju, zajął dalekie drugie miejsce z zaledwie 38 mandatami. Komunistyczna Partia Nepalu (KPN-UML) dotychczasowego premiera Olego zdobyła tylko 25 miejsc, a Maoiści - 17.

Sam Shah pokonał byłego premiera Olego w bezpośrednim starciu. Zdobył ponad trzy razy więcej głosów niż polityczny weteran, głównie dzięki młodszym wyborcom i miejskiemu elektoratowi.

Grupa osób robi zdjęcia smartfonami
Nepalczycy zebrani w czasie ceremonii zaprzysiężenia nowego premiera. 27 marca 2026 r. Fot. Narendra Shrestha /PAP / EPA

Warto wiedzieć

Sri Lanka i Bangladesz: obywatele mówią „nie” nepotyzmowi

Na początku 2022 r. do antyestablishmentowej rewolucji doszło na Sri Lance. Mieszkańców 23-milionowego kraju rozwścieczył przedłużający się kryzys gospodarczy, braki podstawowych artykułów i przerwy w dostawach elektryczności. Początkowo demonstracje toczyły się przeciwko rządzącemu politycznemu klanowi Rajapaksów, powszechnie oskarżanemu o korupcję, nepotyzm i niegospodarność. Później obywatele zaczęli się domagać wymiany całej rządzącej elity. W lipcu 2022 r. demonstranci wdarli się do pałacu prezydenckiego w Kolombo, zmuszając Gotabayę Rajapaksę do spektakularnej ucieczki z kraju i rezygnacji. Premier Mahinda Rajapaksa, również oblegany w swojej rezydencji, został ewakuowany do bazy wojskowej w innej części kraju. Wybory po ulicznej rewolucji wyniosły do władzy lewicowy Front Wyzwolenia Ludowego (JVP) z Anurą Kumarą Dissanayake na czele. To jedyne ugrupowanie, które dotąd nie rządziło wyspiarskim krajem. Wyborcy pokazali czerwoną kartkę pozostałym partiom, zdominowanym przez polityczne klany.

W Bangladeszu bezpośrednią przyczyną oburzenia obywateli było przywrócenie systemu, w ramach którego prawie jedną trzecią posad w administracji publicznej mieli otrzymywać potomkowie i potomkinie weteranów wojny o niepodległość. W połowie 2024 r. na ulice wyszli studenci, sprzeciwiając się nepotyzmowi i wysokiemu bezrobociu. Po brutalnych akcjach policji i prorządowych bojówek wystąpienia przekształciły się w ogólnokrajowe powstanie, w którym zginęło ponad tysiąc osób. Eskalacja przemocy doprowadziła 5 sierpnia 2024 r. do dymisji i ucieczki z kraju premier Sheikh Hasiny. Władzę przejął rząd tymczasowy pod przewodnictwem noblisty Muhammada Yunusa. W lutym 2026 r. wybory wygrała opozycyjna Nacjonalistyczna Partia Bangladeszu.

XYZ

Koniec niestabilnych rządów?

Jak mówił we wrześniu w rozmowie z XYZ dr Rishi Gupta, specjalista do spraw Azji Południowej w delhijskim biurze think tanku Asia Society Policy Institute, największym problemem Nepalu były dotąd przywileje zarezerwowane wyłącznie dla wąskiej grupy i system polityczny, w którym stale obecni są ci sami ludzie. Paradoksalnie nie gwarantowało to stabilności. Żaden z 32 rządów od 1990 roku nie przetrwał przez całą kadencję.

Nowy przywódca, pochodzący spoza dotychczasowego układu, stanął na czele 15-osobowego gabinetu. Większość ministrów jest nadal przed czterdziestką, a pięć z nowych tek ministerialnych objęły kobiety. Dla kraju to nie tylko całkowita przebudowa polityki, ale także szansa na stabilizację. Analitycy podkreślają, że bezwzględna większość w parlamencie daje nowej partii rządzącej możliwość przeprowadzenia gruntownych reform. To bardzo potrzebne górskiemu krajowi, który pod względem PKB na mieszkańca jest niemal najuboższy w regionie, znacznie ustępując sąsiednim Indiom i Bhutanowi. Jedyne, co może stanąć na przeszkodzie to potencjalne konflikty między premierem a przewodniczącym RSP. W polityce zagranicznej świeże rozdanie prawdopodobnie będzie oznaczało zbliżenie Katmandu do Indii i Stanów Zjednoczonych oraz ochłodzenie relacji z Pekinem.

Większość członków i członkiń nowego rządu ma poniżej 40 lat. Pięcioma resortami pokierują kobiety.

Pierwszym zadaniem nowej władzy ma być wdrożenie rekomendacji raportu komisji, która zbadała krwawe wydarzenia z września ubiegłego roku. Zaleciła ona pociągnięcie do odpowiedzialności karnej osób odpowiedzialnych za tłumienie protestów, w tym byłego premiera KP Sharmy Olego.

Trudniejsza może być realizacja bardziej długoterminowych nadziei elektoratu. Od premiera-gwiazdora obywatele oczekują przede wszystkim rozmontowania systemowej korupcji. „Zbyt długo aspiracje młodzieży – stanowiącej 42,4 proc. populacji – były ignorowane przez klasę polityczną. W Shahu elektorat znalazł lidera, który rozumie, że polityka jest narzędziem świadczenia usług i systemowej efektywności. Ludzie ufają mu ze względu na to, co osiągnął jako burmistrz Katmandu. Jego skupienie na czystym, skutecznym i bezproblemowym zarządzaniu stało się wzorem tego, jak mógłby wyglądać zrewitalizowany Nepal” – pisał w piątek dziennik „Kathmandu Post”.

Główne wnioski

  1. Protesty nepalskiej Generacji Z odsunęły od władzy skostniałe elity polityczne, ale trwała zmiana wymaga głębokich reform. Wyniki wyborów oznaczają przemodelowanie sceny politycznej i prawdopodobne oziębienie relacji z Chinami, a zbliżenie z Indiami i USA.
  2. Sukces Balendry Shaha, rapera i byłego burmistrza Katmandu, pokazuje, że dla polityków nowego pokolenia popularność w mediach społecznościowych i wiarygodność budowana poza establishmentem stały się równie cennym zasobem politycznym, co doświadczenie partyjne.
  3. Rezultaty protestów przeciwko korupcji i nepotyzmowi w Nepalu, Bangladeszu i na Sri Lance pokazują, że Globalne Południe weszło w nową epokę polityczną. O wynikach wyborów często decydują młodzi, sfrustrowani obywatele i obywatelki, dla których media społecznościowe są naturalnym sposobem komunikacji.