Kategoria artykułu: Biznes

Freenow pod skrzydłami Lyft. Rozpocznie w Europie pilotażowy program autonomicznych taksówek

Freenow przygotowuje się na pełną integrację z amerykańskim graczem – firmą Lyft. Przejęcie, do którego doszło w ubiegłym roku, otwiera przed firmą taksówkarską nowe perspektywy – z amerykańskim właścicielem chcą rozpocząć program pilotażowy dla autonomicznych taksówek w dwóch państwach Europy. Zdaniem eksperta dla Polski może być to jednak perspektywa zbyt odległa.

Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający Freenow by Lyft
Freenow i Lyft będą mogły wdrożyć technologie autonomiczne, których liderem obecnie są USA i Chiny. Na zdjęciu Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający Freenow by Lyft. Fot. materiały prasowe Freenow by Lyft

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie korzyści ma przynieść integracja platform Freenow i Lyft.
  2. Jakie są plany dotyczące testów autonomicznych taksówek w Europie oraz gdzie mogą się rozpocząć pilotaże.
  3. Dlaczego Europa pozostaje w tyle za USA i Chinami w rozwoju technologii autonomicznej.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Freenow od połowy ubiegłego roku ma nowego właściciela – amerykańskiego gracza, firmę Lyft. Firma, obecnie Freenow by Lyft – bo tak brzmi teraz jej oficjalna nazwa – został kupiony za 175 mln euro. Spółka przygotowuje się obecnie na połączenie, by stać się wkrótce jedną platformą i w przyszłości działać pod jedną marką, Lyft. Migracja pod skrzydła właściciela ma nastąpić w ciągu kolejnych kilkunastu miesięcy.

– Na rynku, który jest bardzo konkurencyjny, ważne jest, żeby działać w ramach platformy czy grupy, która jest silna, ma aktualną technologię, możliwie niską bazę kosztów. To bardziej efektywne, oferować i rozwijać jeden produkt, niż dwa równolegle – mówi w rozmowie z XYZ Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający Freenow by Lyft w Polsce.

Uważa, że migracja jest ważna, aby użytkownicy Lyfta, głównie z USA i Kanady, mogli korzystać z platformy, którą znają, w Europie. Po pełnej integracji firm zmieni się także skala działalności Lyft, która zyska dostęp do rynku europejskiego bez zaczynania „od zera”. Obecnie firma oferuje usługi przejazdów współdzielonych i taksówkowych w łącznie 11 krajach i niemal w tysiącu miast. Skorzysta także Freenow.

Lyft przynosi doświadczenia zarządzania marketplace'em, technologiami, algorytmami, sztuczną inteligencją, która jest do tego wykorzystywana. To wszelkie obszary związane z tym, w jak dynamiczny sposób ustalamy ceny dla użytkowników i dla kierowców, zależnie od popytu i podaży. A także, w jaki sposób prowadzimy kampanie – mówi Krzysztof Urban.

Jest jeszcze jeden ważny element – firma będzie mogła wspólnie wdrożyć technologie autonomiczne, których liderem obecnie są Stany Zjednoczone i Chiny. Teraz przyszedł czas na testy w Europie.

Samochody autonomiczne w Europie – czas start

W Europie nie ma żadnego dominującego komercyjnego rozwiązania, które dawałoby szanse na rozwój technologii samochodów autonomicznych.

– Jeszcze w tym roku zobaczymy jednak te samochody na ulicach Londynu w programie pilotażowym Lyft. Będą to testy na kilkudziesięciu samochodach, jednak z myślą o komercyjnych przejazdach w dalszej przyszłości – opowiada Krzysztof Urban.

Autonomiczne taksówki bez kierowcy w pierwszej kolejności będą testowane w Londynie. Dyrektor Freenow by Lyft dodaje jednak, że w ciągu roku powinniśmy je zobaczyć także na ulicach niemieckich miast. Rozmowy na ten temat są już prowadzone z niemieckimi regulatorami. Jak mówi, w najbliższej przyszłości autonomiczne taksówki powinny pojawić się także w innych miastach Unii Europejskiej.

Samochody autonomiczne mogą odblokowywać nowe zastosowania w transporcie. Mogą wesprzeć w dojazdach podmiejskich czy bardziej specyficznych sytuacjach, w okresie niskiej dostępności kierowców.

– Proszę sobie wyobrazić, że ma pani taki samochód – i siedząc w biurze, on mógłby świadczyć gdzieś usługi, a kiedy będzie potrzebny pani transport wieczorem czy też za dwa dni, ten samochód zawiezie panią w to miejsce. Korzystając przy tym z wszystkich benefitów, że jest pani jego właścicielką – mówi Krzysztof Urban.

Naturalnie w kolejności testowania jest także Polska. Jednak na naszym gruncie może nie pójść wcale tak łatwo.

To nadal daleka przyszłość

Dyrektor Freenow by Lyft uważa, że adaptacja nowych technologii w Polsce jest ponadprzeciętnie szybka. Podaje przykłady popularnych w kraju płatności bezgotówkowych i fakt, że aż 70 proc. wszystkich przejazdów jest zamawianych przez aplikacje. Jak mówi – średnia europejska to ok. 50 proc., jesteśmy więc bardziej zaawansowani.

– Również w Polsce rozwój mobilności autonomicznej postępuje – pod koniec ubiegłego roku prezydent podpisał ustawę, pozwalającą na prowadzenie testów samochodów autonomicznych w Polsce. Przepisy wejdą w życie w lipcu tego roku. Na razie nie ma tam mowy o wykorzystaniu komercyjnej technologii, ale to jest duża zmiana w stosunku do tego, gdzie byliśmy jeszcze jakiś czas temu, kiedy w ogóle nie było żadnych rozwiązań regulacyjnych – tłumaczy Krzysztof Urban.

Dyrektor Freenow by Lyft dodaje, że dużo zależy od tego, czy w Polsce będą obowiązywały ewentualne obostrzenia wobec technologii, np. z Chin. Dzisiaj, w przypadku samochodów autonomicznych, nie ma bowiem innych rozwiązań niż amerykańskie albo azjatyckie.

Ekspert: Polska jest w ogonie Europy

Krzysztof Burda, prezes Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności (PIRE), potwierdza, że rozwój mobilności autonomicznej w Polsce postępuje – jednak zbyt powoli, by stawiać sobie konkretne ramy czasowe na wejście w życie samochodów autonomicznych.

Uważa, że taksówki autonomiczne są już właściwie normą w Stanach Zjednoczonych. W Kalifornii jest firma Waymo, należąca do Google'a, która posiada autonomiczne Jaguary I-Pace. Podobnie dzieje się w Chinach, gdzie jednym z liderów jest Huawei. Dostarcza wielu producentom całą elektronikę dla pojazdów autonomicznych.

W opinii prezesa PIRE powodzenie tej technologii zależy w dużym stopniu od regulacji. Mobilność autonomiczna prawdopodobnie będzie rozwijać się w Niemczech, Belgii, Francji czy Wielkiej Brytanii. Państwa te mocno zliberalizowały regulacje, żeby szybko rozwinąć technologię.

– Niestety w Polsce nie mamy regulacji prawnych przystosowanych do pełnych testów. Choć nieco się zmieniło w końcówce ubiegłego roku, nadal nie jest to perfekcyjne otoczenie regulacyjne do testowania pojazdów autonomicznych. Powiedziałbym, że Polska pod tym względem jest w ogonie Europy – ocenia ekspert.

Niestety w Polsce nie mamy regulacji prawnych przystosowanych do pełnych testów. Jesteśmy pod tym względem w ogonie Europy.

Krzysztof Burda podkreśla, że nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym została rozszerzona o możliwości testów autonomicznych. Mogą się jednak odbywać w ściśle kontrolowanych warunkach. Testy na drogach wymagają bowiem zapewnienia bezpieczeństwa innym uczestnikom ruchu drogowego. W grę wchodzą także kwestie ubezpieczeń i odpowiedzialności za ewentualny wypadek.

– Patrząc na to, jak technologie są wdrażane w Polsce, można się spodziewać, że coś się ruszy w ciągu pięciu lat. Ale nie jestem tutaj przesadnym optymistą – mówi Krzysztof Burda.

Jednocześnie prezes PIRE dodaje, że technologie Chińczyków – lidera w technologiach autonomicznych – nie powinny być zakazywane. Powinny być natomiast pod kontrolą.

– W innym razie sami sobie ograniczymy dostęp do tych technologii, które są aktualnie jednymi z najlepszych na świecie. Trzeba zrobić dokładnie to, co Chińczycy parę lat temu – przyglądać się, uczyć i tworzyć swoje lepsze technologie – podsumowuje Krzysztof Burda.

Główne wnioski

  1. Przejęcie Freenow przez Lyft to okazja do wejścia amerykańskiej firmy na rynek europejski bez konieczności budowania pozycji od podstaw. Integracja platform ma zwiększyć skalę działalności i efektywność operacyjną, szczególnie w obszarze technologii i zarządzania popytem. To pokazuje postępującą konsolidację rynku mobilności w Europie.
  2. Rozwój autonomicznych taksówek w Europie dopiero się rozpoczyna i będzie przebiegał stopniowo, głównie poprzez pilotaże w wybranych miastach. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych czy Chin, wdrożenia w Europie są ograniczone przez bardziej restrykcyjne regulacje i większą ostrożność instytucji publicznych.
  3. Polska, mimo wysokiej adaptacji usług cyfrowych, pozostaje w tyle pod względem regulacji i wdrożeń autonomicznej mobilności. Obecne przepisy umożliwiają jedynie ograniczone testy, co spowalnia rozwój rynku i utrudnia przyciąganie inwestycji. W najbliższych latach tempo zmian będzie zależało przede wszystkim od otoczenia prawnego oraz podejścia do technologii spoza Europy.