Niemcy przecierają szlaki. Kobiety coraz mocniej obecne w męskiej piłce
Jeszcze kilkanaście lat temu aktywność kobiet w męskiej piłce nożnej była marginalna. Dziś w Niemczech granice te są systematycznie przesuwane – i to na wielu poziomach: od ławki trenerskiej, przez boisko, aż po gabinety zarządów i stanowiska komentatorskie.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Marie-Louise Eta została trenerką Unionu Berlin.
- Jaka niemiecka trenerka jako pierwsza rozpoczęła pracę w męskim klubie.
- W jak różnych rolach realizują się kobiety w niemieckiej piłce.
Przybywa kobiet w niemieckiej piłce. W ostatnim czasie miarą tej zmiany stało się powierzenie Marie-Louise Ecie funkcji trenerki męskiego zespołu Unionu Berlin. Jej rola nie jest przypadkowa – to efekt długiego procesu i pracy u podstaw w strukturach klubu.
– Ona funkcjonuje w strukturach Unionu od wielu sezonów. Prowadziła zespół U-19, a w ostatnim czasie drużynę męską. Była asystentką Marco Grotego. Tworzyli przejściowy tandem po rozstaniu z Ursem Fischerem, więc zna doskonale tych piłkarzy. Co istotne, zawodnicy kupują jej metody. Ujęła ich swoimi kompetencjami – podkreśla Tomasz Urban, komentator Eleven Sports.
Ciekawe CV
Marie-Louise Eta ma za sobą także solidną karierę piłkarską. W barwach Turbine Poczdam sięgnęła po trzy tytuły mistrzyni Niemiec, a w 2010 roku triumfowała w Lidze Mistrzyń. Zawiesiła buty na kołku stosunkowo wcześnie, bo w wieku 26 lat, decydując się na przejście do pracy trenerskiej. Przed dołączeniem do struktur Unionu Berlin zbierała doświadczenie w akademii Werderu Brema, gdzie jako pierwsza kobieta pełniła taką funkcję w pionie młodzieżowym klubu.
– Jeżeli ktoś daje sobie radę, to po prostu dostaje daną pracę bez względu na to, czy jest kobietą, czy mężczyzną. Muszę przyznać, że mam duży szacunek do pani Ety, bo wchodzi do szowinistycznego światka, w którym kobiecie nie jest łatwo funkcjonować. I jeżeli ona się przebije, to będą się jej należeć tym większe brawa. Jej historia jest oczywiście traktowana przez wielu jako ciekawostka, ale za tym ruchem stoi wiele kwestii merytorycznych – ocenia Tomasz Urban.
Płeć nie jest przeszkodą
Awans Marie-Louise Ety wpisuje się w szerszy trend w niemieckim futbolu, w którym kluczowe znaczenie mają nie parytety, lecz realne umiejętności.
– Swego czasu mocną pozycję w niemieckim futbolu miała także Bibiana Steinhaus, która była sędzią w pierwszej Bundeslidze i radziła sobie bardzo dobrze. Myślę, że nie chodzi tutaj o dążenie do parytetów czy kwestię otwartości. W Niemczech po prostu bronią się kompetencje – uważa rozmówca XYZ.
Steinhaus zadebiutowała w Bundeslidze dziewięć lat temu. Poprowadziła 23 mecze w niemieckiej elicie, a ostatnim spotkaniem w jej karierze w męskim futbolu była rywalizacja o Superpuchar Niemiec w 2020 roku, prestiżowe starcie Bayernu Monachium z Borussią Dortmund.
Kompetencje zamiast uprzedzeń
Historia owej arbiter pokazuje, że Niemcy już wcześniej wyznaczali standardy. Steinhaus jako pierwsza kobieta sędziująca mecze Bundesligi udowodniła, że można funkcjonować w świecie zdominowanym przez mężczyzn i być ocenianym wyłącznie przez pryzmat pracy.
Podobną drogą podążają kolejne postacie.
Sabrina Wittmann przeszła do historii futbolu jako pierwsza trenerka męskiego zespołu w Niemczech, a jej debiut odbił się szerokim echem. W maju 2024 roku bowiem jako pierwsza kobieta poprowadziła męski zespół w profesjonalnej lidze niemieckiej (trzecia liga).
Po objęciu ekipy FC Ingolstadt 04 najpierw podjęła wyzwanie jako tymczasowa trenerka, a z racji tego, że stanęła na wysokości zadania, z czasem podpisała nowy, stały kontrakt. Wcześniej realizowała się w młodzieżowej sekcji klubu.
Zmiana systemowa – od boiska po gabinety
Proces coraz śmielszego wchodzenia kobiet do męskiego futbolu u naszych zachodnich sąsiadów obejmuje także struktury zarządcze. W RB Lipsk doszło do przełomu, gdy stanowisko CEO powierzono kobiecie. Tatjana Haenni została pierwszą kobietą w historii Bundesligi, która pełni tę funkcję.
Podjęła pracę od 1 stycznia 2026 roku. Trzyma pieczę nad zarządzaniem sportowym i biznesowym klubu z Saksonii. Z piłką nożną jest za pan brat. Przed laty broniła barw reprezentacji Szwajcarii, natomiast po zakończeniu kariery zawodniczej była działaczką piłkarską.
Wieloletnie doświadczenie w strukturach UEFAi FIFA okazało się nader przydatne. Dokładała tam wszelkich starań, by kobiecy futbol stale się rozwijał. Przed zatrudnieniem w RB Lipsk była dyrektorem sportowym w National Women’s Soccer League (NWSL) w Stanach Zjednoczonych i zajmowała się żeńskim futbolem w szwajcarskiej federacji.
Pryncypialna dziennikarka
To wyraźny sygnał, że zmienia się nie tylko podejście do trenerów czy sędziów, ale całej struktury zarządzania futbolem. Równolegle rośnie obecność kobiet w mediach sportowych. W Niemczech kobiety komentujące mecze męskiej piłki to nic nadzwyczajnego. Jednak nawet w tak liberalnym społeczeństwie za swego rodzaju cezurę można uznać dopuszczenie komentatorki do relacjonowania finału Ligi Mistrzów – wydarzenia o ogromnym prestiżu i oglądalności.
Claudia Neumann przed trzema laty komentowała rywalizację Manchesteru City z Interem Mediolan w Stambule. Była pionierką już podczas EURO 2016, gdyż wówczas jako pierwsza kobieta w Niemczech komentowała turniej tej rangi. Zyskała też rozgłos już cztery lata temu, ponieważ na mundialu w Katarze, gdzie pracowała bardzo intensywnie, obnażyła hipokryzję FIFA. Wyrażała solidarność ze społecznością LGBTQ+, która według organizacji stojących na straży praw człowieka w tym kraju jest dyskryminowana, a podczas owego turnieju z całą pewnością była marginalizowana i zbywana milczeniem przez organizatorów.
Test w realnych warunkach
Teraz w niemieckim futbolu dokonuje się kolejny przełom. Dla Marie-Louise Ety, o której obecnie siłą rzeczy mówi się najwięcej, najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe. Sytuacja sportowa Unionu Berlin sprzyja eksperymentom, ale jednocześnie stanowi realny sprawdzian.
– Marie-Louise Eta lubuje się w analizie wideo. Preferuje określony sposób gry, który poniekąd nawiązuje do stylu Unionu, ale jest nieco bardziej odważny i otwarty. Niemniej nie jest to też całkowita rewolucja. Union ma względnie bezpieczną sytuację w tabeli, siedem punktów przewagi nad strefą barażową na pięć kolejek przed końcem [stan na 16 kwietnia br. – red.], więc ryzyko jest relatywnie niewielkie. To jest bardzo dobry moment, by sprawdzić ją w warunkach bojowych i przekonać się, czy taki układ na przyszłość ma sens, czy jest to pomysł, który może zaowocować w dalszej perspektywie stałą współpracą – podsumowuje Tomasz Urban.
Jej nominacja spotkała się z pozytywnym odbiorem nie tylko w środowisku piłkarskim. Poparcie wyraziły także osoby spoza futbolowej bańki. Burmistrz Berlina Kai Wegner, uważa, że to ważny krok dla rozwoju zawodowego futbolu oraz wyraźny impuls wzmacniający rolę kobiet w sporcie. Nic dodać, nic ująć.
Główne wnioski
- Marie-Louise Eta objęła funkcję trenerki Unionu Berlin po wieloletniej pracy w strukturach klubu, gdzie prowadziła m.in. zespół U-19 i współpracowała z pierwszą drużyną jako asystentka. Doskonale zna środowisko i zawodników, a jej kompetencje oraz podejście zostały zaakceptowane przez szatnię. Wcześniej zdobywała doświadczenie trenerskie w akademii Werder Bremen, a jako piłkarka sięgała po sukcesy z 1. FFC Turbine Poczdam, w tym triumf w Lidze Mistrzyń.
- Sabrina Wittmann przeszła do historii jako pierwsza kobieta, która poprowadziła męski zespół na poziomie profesjonalnym w Niemczech, debiutując w 3. lidze w barwach FC Ingolstadt 04 w 2024 roku. Początkowo pełniła rolę tymczasowej trenerki, ale po dobrych wynikach otrzymała stały kontrakt. Wcześniej rozwijała się w strukturach młodzieżowych klubu.
- Bibiana Steinhaus była pionierką jako pierwsza kobieta sędziująca w Bundeslidze, prowadząc mecze na najwyższym poziomie, w tym Superpuchar Niemiec w 2020 roku. Tatjana Haenni objęła w 2026 roku wysokie stanowisko zarządcze w RB Leipzig, wykorzystując doświadczenie zdobyte w FIFA, UEFA, szwajcarskiej federacji i amerykańskiej NWSL. Z kolei Claudia Neumann zapisała się w historii jako pierwsza kobieta komentująca wielkie turnieje piłkarskie w Niemczech, a także jako jedna z najbardziej wyrazistych postaci medialnych, zabierających głos w sprawach społecznych podczas mundialu w Katarze.