Kategorie artykułu: Biznes Społeczeństwo

Lootbox to hazard. Jak prawo nie nadąża za nowym modelem uzależniania

Hazard zmienił oblicze i w nowej postaci – przez gry na smartfonie, w których można kupić skrzynki z niespodzianką – trafia do młodych szybciej niż kiedykolwiek. Sprawdzamy, jak państwo reguluje ten segment rynku i próbuje łatać dziury w prawie.

Internauta korzystający ze smartfona
Lootboxy są porównywane do popularnych jeszcze kilkanaście lat temu jednorękich bandytów.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czy polskie prawo skutecznie chroni dzieci i młodzież przed uzależnieniem od hazardu - zwłaszcza w grach z lootboxami.
  2. Na ile działania państwa, takie jak blokowanie domen czy likwidacja automatów, realnie ograniczają nielegalny hazard.
  3. Jak na tle innych krajów sprawdza się w Polsce monopol jako sposób kontroli tego segmentu rynku.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

„Choć obowiązujące przepisy zapewniają ochronę w obszarze hazardu, to nie mogą stanowić kompleksowego systemu zabezpieczenia małoletnich przed wszystkimi zjawiskami występującymi w przestrzeni cyfrowej” – tak Ministerstwo Finansów odpowiedziało na interpelację poselską dotyczącą wciągania młodych w sidła hazardu.

A właściwie nie hazardu, lecz – oficjalnie – gier komputerowych, w których zaszyty jest mechanizm przypominający „jednorękiego bandytę”.

Politycy wracają do walki z lootboxami

Pod koniec 2025 roku do Sejmu wpłynął projekt noweli ustawy o grach hazardowych. Ma ją uszczelnić w zakresie czegoś, co nie do końca uznawane jest za hazard. Mowa o tzw. lootboxach, czyli skrzynkach występujących w grach internetowych. Mechanizm polega na tym, że gracz może nabyć taką skrzynkę za pieniądze wirtualne lub prawdziwe czy nawet za postępy w grze, ale ich zawartość ma charakter losowy. Zdaniem autorów nowelizacji to nic innego jak elementy hazardu zaszyte w grach. Tego rodzaju mikropłatności w grach są porównywane do popularnych jeszcze kilkanaście lat temu jednorękich bandytów.

Różne mechanizmy stosowane przez twórców gier, które promują i zachęcają graczy do kupowania większej liczby skrzynek, mogą sprzyjać rozwojowi zachowań o charakterze hazardowym.


„Doprecyzowanie zakresu przedmiotowego definicji gier losowych jest istotne dla skuteczniejszej ochrony osób nieletnich. Osoby młode stanowią znaczną część odbiorców gier komputerowych i są bardziej podatne na zachowania impulsywne oraz ryzyko uzależnień. Różne mechanizmy stosowane przez twórców gier, które promują i zachęcają graczy do kupowania większej liczby skrzynek, mogą sprzyjać rozwojowi zachowań o charakterze hazardowym” – czytamy w uzasadnieniu ustawy.

Takie gry z uwagi na dodatkowy komponent „hazardowy” w myśl ustawy – już jako gry losowe – byłyby wyłączone spod monopolu państwa. Siłą rzeczy byłyby także dostępne jedynie dla pełnoletnich graczy. Projekt utknął na etapie konsultacji. Tymczasem do resortu finansów regularnie wraca pytanie o tę lukę w prawie.

Ministerstwo Finansów: KAS już blokuje lootboxy

Ustawa jest inicjatywą poselską, choć to resort finansów już przeszło rok temu deklarował zmiany w tym zakresie. Na obietnice rządu w interpelacji do Ministerstwa Finansów w marcu br. uwagę zwracał poseł PiS Jarosław Sachajko. Polityk zauważył, że „aktywność regulacyjna ograniczyła się jedynie do sporadycznego wpisywania serwisów oferujących lootboxy do Rejestru Domen Zakazanych, co nie przełożyło się na realne ograniczenie dostępności tych treści dla dzieci”. Jak dodał, „kontakt małoletnich z lootboxami stanowi bezpośrednie zagrożenie, gdyż często staje się wstępem do tzw. hazardu twardego”.

W odpowiedzi na apel parlamentarzysty resort finansów wyjaśnia, że Krajowa Administracja Skarbowa już stosuje zapisy ustawy o grach hazardowych względem gier ze „skrzynkami”. Jak dodaje, wymaga to jednak „każdorazowej analizy konkretnego przypadku pod kątem spełnienia ustawowych definicji gier hazardowych”. Może zatem wpisać stronę oferującą grę z elementami hazardu do rejestru domen zakazanych. Jest to jednoznaczne z zablokowaniem dostępu do niej na terytorium RP. Jak wskazuje resort finansów, aktualnie na czarnej liście znajduje się 54 tys. domen internetowych.

Walka z wiatrakami? Czyli jak walczyć z nielegalnym hazardem

Do powyższego rejestru nieustannie wpływają nowe domeny. Po zablokowaniu jednej powstaje kolejna o nieznacznie zmienionej nazwie. O skuteczność Krajowej Administracji Skarbowej w walce z nielegalnymi stronami hazardowymi pytamy Arkadiusza Cymana z Totalizatora Sportowego.

– Krajowa Administracja Skarbowa stale się profesjonalizuje, urzędnicy nie działają „na ślepo”. Do rejestru trafiają jednak same domeny, a domenę można łatwo zmienić, pozostawiając na stronie tę samą zawartość. To nieustanny wyścig, efekty są zatem nieproporcjonalne do wysiłku. Rejestr mógłby zawierać dane o samym podmiocie, stojącym za daną domeną – mówi ekspert.

Dodaje, że „prawo nie nadążą za rozwojem technologii”. Jednak unijne rozporządzenie DSA (Digital Act Service) mogłoby częściowo pomóc. Prawo obowiązujące w UE od lutego 2024 roku nakłada nowe obowiązki także na dostawców usług pośrednich (np. hosting domeny). Właściciel strony w myśl przepisów zobowiązany będzie m.in. umożliwić użytkownikom zgłaszanie nielegalnych treści. To mogłoby wzmocnić działania KAS. Po prezydenckim wecie ponownie toczą się prace nad ustawą. Pojawiły się postulaty, żeby wprost wskazać w niej na konieczność blokowania nielegalnego hazardu i jego reklam.

Walka w sieci i na ulicach

Walką z wiatrakami wydaje się także zwalczanie szarej strefy poza internetem. Z danych KAS wynika, że tylko w 2025 roku zamknięto prawie 800 nielegalnie działających salonów gier i zlikwidowano 5322 automatów. Łączne kary to dziesiątki milionów złotych. Za urządzanie gier przestępcy grozi m.in. kara pieniężna w wysokości 100 tys. zł za każdy automat. Ta sama kara dotyczy właściciela lokalu, w którym znajduje się nielegalny sprzęt.

Jak poznać, że punkt jest nielegalny? Często to lokal wyglądający na opuszczony, ale jego wejście obserwowane jest przez kilka kamer.

– Służby dostosowują taktykę do rozwoju nielegalnego zjawiska. Często najpierw prowadzą obserwacje, zamiast zamykać poszczególne punkty, by namierzyć całą grupę przestępczą. Jak poznać, że punkt jest nielegalny? Często to lokal wyglądający na opuszczony, ale jego wejście obserwowane jest przez kilka kamer. Dla przechodniów takie miejsca nie są oczywiste. Wystarczy mieć cztery ściany i automaty – wyjaśnia Arkadiusz Cyman.

Dokręcanie śruby nie zawsze działa. Polska na tle prawodawstwa UE

Hazard nie jest dziedziną objętą wspólnym rynkiem i unijną legislacją. Główne zasady przyświecające ustawodawcom to interes publiczny i niekierowanie się chęcią zysku. Państwa członkowskie mają zatem względną swobodę w kształtowaniu prawa w tym zakresie. Polski ustawodawca zakłada monopol na gry liczbowe, loterie pieniężne, kasyno internetowe i automaty poza kasynami. W Finlandii jednak niedopuszczaniu do rynku sektora prywatnego towarzyszyło… ciche przyzwolenie na działalność szarej strefy. Niebawem tamtejszy hazard otworzy się na prywatnych, ale już legalnie działających, przedsiębiorców.

– W Polsce za korzystanie z usług nielegalnie działających podmiotów grozi odpowiedzialność karnoskarbowa. W Finlandii zaś doszło do legitymizowania nielegalnie działających podmiotów, a w zasadzie zachowania ich klientów. Nielegalna gra nie była  traktowana jak przestępstwo, a wygrane z niej uznano za podlegające ochronie konstytucyjnej. Były zatem przepisy o nielegalnej działalności, zabrakło realnego zwalczania szarej strefy – wyjaśnia Arkadiusz Cyman.

Prof. Artur Nowak-Far ze Szkoły Głównej Handlowej, autor raportu „Regulacja działalności branży gier hazardowych w Unii Europejskiej” wskazuje także, że w zakresie „dokręcania śruby” moglibyśmy być „drugą Szwecją”.

– Nie widzę problemu, by w Polsce był taki system jak w Danii czy Szwecji. Tam stawia się na obserwację gracza. Na przedsiębiorcach spoczywa obowiązek troski. Usługodawcy muszą obserwować gracza i zareagować, gdy gra wymyka się spod kontroli. Przedsiębiorcy podlegają nadzorowi organów państwa. Moglibyśmy nazwać to inwigilacją, ale ta obserwacja gracza wpisuje się w zasadę dbania o interes publiczny. Pamiętajmy, że Szwecja to kraj, gdzie są równie restrykcyjne reguły dotyczące dostępu do tytoniu czy alkoholu – wyjaśnia nasz rozmówca.

Monopol gwarantem bezpieczeństwa? 

Na ile hazard jest rozrywką, pozwalającą przedsiębiorcom na swobodę świadczenia usług? A na ile jest drogą wiążącą się z ryzykiem uzależnienia, kiedy to od państwa oczekiwalibyśmy reakcji, ograniczeń czy przeciwdziałania? Nasi rozmówcy nie mają wątpliwości, że to państwo powinno trzymać ten biznes w ryzach.

Monopol to bariera dla wzrostu rynku, w tym również jego nielegalnej części

– Monopol to tama zapobiegająca nadmiernemu rozrostowi rynku. Pamiętajmy, że intencją polskiego ustawodawcy było to, by skalę rynku utrzymywać w konkretnych ramach. Jego decyzją było też to, by dać większą swobodę nieryzykownym produktom. To nie przypadek, że możemy reklamować gry liczbowe i loterie, a kasyna nie. W wielu krajach tak wygląda prawo. Monopol to bariera dla wzrostu rynku, w tym również jego nielegalnej części. Holandia w 2021 roku zalegalizowała hazard online, kończąc z monopolem. Celem było zmniejszenie szarej strefy, a tymczasem ta rosła razem z rynkiem – dodaje Arkadiusz Cyman.

W myśl idei im mniej hazardu, tym lepiej na Totalizatorze Sportowym ciąży odpowiedzialność, by reklama oferowanych produktów nie trafiała do dzieci i nie była odebrana jako pochwała hazardu. W regulaminie jasno wskazano, że reklama nie może stawiać hazardu ponad priorytety, jak rodzina czy przyjaciele, nie może także przedstawiać tej opcji jako metody na wyjście z kryzysu finansowego. Liczba ograniczeń jest długa, włącznie z limitem komunikatów reklamowych. Tymczasem w minionym roku do Komisji Etyki Mediów wpłynęły co najmniej dwie skargi na reklamę tzw. gierek.

Reklamy te pokazywały ludzi cieszących się z wygranej w trakcie wyjścia na spacer z psem, pieczenia frankfurterek oraz podróży taksówką. Skarżący uznali, że reklama może być zbyt kusząca, natomiast zespół orzekający nie dopatrzył się naruszeń. Opatrzona radosnymi piosenkami forma przekazu, jak czytamy, wcale nie jest równoznaczna z bagatelizowaniem zagrożeń związanych ze stosowaniem hazardu.

Rozrywka pod kontrolą

Hazard niejednokrotnie stawiany jest na równi z używkami, które jednoznacznie są szkodliwe. Zdaniem Arkadiusza Cymana w tym przypadku możemy mówić o rozrywce, pod warunkiem jednak, że jest ona ujęta w ramy prawne i limity.

– Hazard niesie za sobą ryzyko uzależnienia. Pracownicy Totalizatora Sportowego monitorują graczy i interweniują, gdy gra z rozrywki zmienia się w problem. W kasynie online czy salonach z automatami nie ma anonimowości. Każdy musi potwierdzić tożsamość. Z mocy prawa nie ma natomiast możliwości „gry na kredyt” w żadną z gier oferowanych przez Totalizator Sportowy – wyjaśnia Arkadiusz Cyman.

Jak znaleźć złoty środek?

– Ludzie mają naturalną skłonność i do hazardu, i do używek, co bywa społecznie akceptowalne. Ważne, by nie prowadzić do uzależnienia. Państwo musi szukać równowagi w tworzeniu przepisów i uwzględniać naturalną skłonność ludzi do grania. Rynek ten powinien działać jednocześnie pod nadzorem, nie można też zachęcać ludzi do grania. Gdybyśmy poszli na żywioł, to zabiegi marketingowe doprowadziłyby do fali uzależnień – dodaje prof. Nowak-Far.

Gdybyśmy poszli na żywioł, to zabiegi marketingowe doprowadziłyby do fali uzależnień.

Nasz rozmówca dodaje, że w przypadku Totalizatora Sportowego „gra stanowi akt samoopodatkowania”. Część zysków trafia bowiem na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej, z którego finansowane są m.in. boiska czy stadiony.

Narkotyki, alkohol, papierosy i… hazard

O to, gdzie kończy się granica między bezpieczną zabawą a igraniem z ogniem zwanym uzależnieniem, pytamy także dr n. med. Bogusławę Bukowską. Dyrektorka Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom powołuje się na wyniki badań CBOS, z których jasno wynika, że społecznie hazard bywa stawiany na równi z używkami. Jak wynika z opracowania, uzależnienie od narkotyków oceniono średnio na 9,59 w 10-stopniowej skali zagrożenia, uzależnienie od alkoholu na 9,20, nikotynizm na 8,20, a hazard – jako najbardziej ryzykowne spośród zaburzeń behawioralnych – na 7,58. To wnioski z badania „Oszacowanie rozpowszechnienia oraz identyfikacja czynników ryzyka i czynników chroniących hazardu i innych uzależnień behawioralnych – edycja 2023/2024”.

Hazard jest regulowany inaczej niż alkohol czy tytoń, a niekoniecznie mniej restrykcyjnie w sensie formalnoprawnym

– Można więc powiedzieć, że w świadomości społecznej hazard bywa postrzegany jako mniej groźny niż alkohol czy narkotyki, choć nadal jest uznawany za istotne zagrożenie zdrowotne i społeczne. Jednocześnie z badań wynika, że w ostatnich latach wzrosło społeczne przyzwolenie na finansowanie ze środków NFZ terapii osób zmagających się z uzależnieniami behawioralnymi, w tym problemami związanymi z hazardem. Z perspektywy prawnej hazard nie funkcjonuje jednak poza regulacją ani nie jest traktowany jako obszar pozbawiony ograniczeń. Ustawa o grach hazardowych przewiduje wiele restrykcji dotyczących m.in. dostępności gier, zasad reklamy i promocji, ograniczeń wiekowych oraz obowiązków po stronie legalnych operatorów. Dlatego trafniejsze wydaje się stwierdzenie, że hazard jest regulowany inaczej niż alkohol czy tytoń, a niekoniecznie mniej restrykcyjnie w sensie formalnoprawnym – wyjaśnia ekspertka.

Czy hazard jest obiektywnie negatywnym zjawiskiem?

Z perspektywy zdrowia publicznego hazard nie jest klasyfikowany jako zjawisko jednoznacznie negatywne w każdym przypadku.

– Nie oznacza to jednak, że jest wolny od ryzyka. Jego uprawianie może wiązać się z negatywnymi konsekwencjami zdrowotnymi i społecznymi, przy czym poziom tego ryzyka jest zróżnicowany i zależy m.in. od rodzaju gry oraz jej mechaniki – wyjaśnia Bogusława Bukowska.

Najłatwiej jest stracić kontrolę przy automatach i hazardzie online, nieco więcej umiaru zachowujemy np. przy zdrapkach. Jak dodaje, kluczowe znaczenie ma możliwie wczesne rozpoznawanie sygnałów ostrzegawczych, takich jak utrata kontroli nad wydatkami, zwiększanie częstotliwości gry, traktowanie hazardu jako sposobu regulacji emocji czy kontynuowanie gry mimo negatywnych konsekwencji.

Hazard nie powinien być więc traktowany jako automatyczny wstęp do uzależnienia, ale jako aktywność obarczona określonym ryzykiem, które w sprzyjających warunkach może się rozwinąć.

– Hazard nie powinien być więc traktowany jako automatyczny wstęp do uzależnienia, ale jako aktywność obarczona określonym ryzykiem, które w sprzyjających warunkach może się rozwinąć. Szczególne obawy z perspektywy zdrowia publicznego budzi obecność hazardu wśród osób młodych, które wykazują większą podatność na zachowania ryzykowne, niższą kontrolę impulsów oraz większą wrażliwość na mechanizmy nagrody – podsumowuje ekspertka.

Główne wnioski

  1. Mechanizmy hazardowe w grach, takie jak lootboxy, funkcjonują de facto w szarej strefie. Jeśli spełniają definicję gier hazardowych, KAS wpisuje je do rejestru domen zakazanych. Do Sejmu trafiła ustawa, zgodnie z którą tego rodzaju mechanizmy z mocy prawa miałyby być kwalifikowane jako gry losowe i podlegać ustawie o grach hazardowych. Obecnie – formalnie – nie mamy do czynienia z hazardem, jednak sama filozofia „skrzynek” może mieć znamiona automatu do gier. Co najistotniejsze – tego rodzaju gry trafiają do nieletnich, niosąc ryzyko uzależnienia.
  2. Działania Krajowa Administracja Skarbowa (blokowanie domen, likwidacje punktów) są ciągłe, ale przypominają „wyścig zbrojeń”. Nie jest bowiem trudnością, by założyć nową domenę lub zmienić lokalizację nielegalnego punktu z automatami. Skarbówka coraz śmielej rozpracowuje grupy przestępcze i likwiduje nielegalne placówki, ale w sieci przestępcy są o krok do przodu. Jeśli Polska doczeka się implementacji unijnego rozporządzenia DSA, zwalczanie nielegalnego e-hazardu może stać się łatwiejsze.
  3. Rozwój szarej strefy np. pod przykrywką gier, skłania do pytań o możliwe luki w prawie. Jest to także asumpt do pytania, jaką rolę w tym systemie pełni monopol. Model oparty na kontroli przez Totalizator Sportowy stabilizuje rynek legalny, ale nie rozwiązuje problemu szarej strefy ani nowych form hazardu online.