Kapitał zbroi się w innowacje. Nauka może skorzystać na geopolityce
Polska gospodarka znajduje się w punkcie zwrotnym, w którym utrzymanie dynamiki wzrostu wymagać będzie znalezienia nowych źródeł wzrostu. Jednym z największych wyzwań jest finansowanie innowacji – naturalnego paliwa dla produktywności. Paradoksalnie, kryzys geopolityczny może otworzyć przed naukowcami nowe perspektywy.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak wygląda dysproporcja w publicznym i prywatnym finansowaniu innowacji w Polsce.
- Z jakiego powodu innowacyjne projekty badawcze rzadko trafiają na rynek.
- Na czym polega program PFR Starter Science i co ma na celu.
Utrzymanie się w elitarnym gronie największych gospodarek świata wymaga zmiany modelu finansowania rozwoju technologicznego. Analiza wydatków na badania i rozwój pokazuje zaskakujący obraz: zaangażowanie polskiego sektora publicznego w ten obszar nie odbiega od standardów znanych z Europy Zachodniej czy nawet z Chin. Prawdziwa luka finansowa pojawia się jednak w sektorze prywatnym, który wciąż rzadko decyduje się na odważne inwestycje w innowacje.
– Inwestować to znaczy mieć kapitał. Inwestujemy go w rozwijające się przedsiębiorstwa, w nowe technologie, w badania i rozwój. I to jest jedno z wyzwań, przed którymi stoi dzisiaj polska gospodarka. U nas transfer pomiędzy oszczędnościami a inwestycjami nie do końca działa. Finansowanie środkami budżetowymi nie wystarczy. Musimy zmobilizować kapitał prywatny – mówi Mikołaj Raczyński, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju w studiu XYZ podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Luka w prywatnym finansowaniu innowacji wynika częściowo z presji na marże, ale przede wszystkim z braku mechanizmów przekierowujących strumień prywatnych oszczędności do nowatorskich przedsięwzięć. W dojrzałych gospodarkach funkcję tę pełnią chociażby fundusze emerytalne czy ubezpieczyciele, którzy ze względu na swoją specyfikę mogą pozwolić sobie na długoterminowe zaangażowanie.
W Polsce tego kapitału jest wciąż relatywnie niewiele. Jednym z pomysłów na przełamanie tego impasu jest inicjatywa Innovate Poland, która ma zachęcić duże instytucje finansowe oraz fundusze VC do zasilania nauki w kapitał.
Dolina śmierci między laboratorium a rynkiem
Innym wyzwaniem związanym z finansowaniem nauki jest niewidzialny mur oddzielający badaczy od biznesu. Naukowcy często tworzą rozwiązania w oderwaniu od wymogów gospodarki, podczas gdy dawcy kapitału niechętnie angażują się w inicjatywy, co do których zwrot wydaje się niepewny.
PFR chce przełamać ten impas przez nowy program PFR Starter Science, szacowany na ok. 0,5 mld zł. Jego ideą jest system preferencyjnych zwrotów dla funduszy venture capital stosowanych w przypadku, gdy kapitał trafi do projektów naukowych.
– Koniec końców każda nowa technologia, wynalazek, by miał wartość gospodarczą, musi zostać skomercjalizowany. Kto skomercjalizuje to lepiej, jeśli nie biznes, który wie później, do czego daną technologię użyje, do jakiego produktu, komu może to sprzedać, po jakiej marży, jakie będzie miał z tego zyski. Badania i rozwój muszą się opierać na biznesie – przekonuje Mikołaj Raczyński.
Sztuka kompromisu i cierpliwość kapitału
Zbliżenie tych dwóch odmiennych środowisk wymusza zmianę podejścia po obu stronach. Dla świata akademickiego oznacza otwarcie na rynkową weryfikację. Z drugiej strony, dysponenci kapitału muszą wyzbyć się nastawienia na szybki zysk.
Naukowcy często myślą, że wymyślili coś przełomowego (...) Natomiast nie zadają sobie pytania: no dobrze, ale kto to kupi? Za jakie pieniądze? Czy na to jest rynek? Z kolei inwestor też musi zrozumieć, że tego rynku być może nie będzie od razu – za pół roku czy rok. Tylko to jest coś, na co będzie musiał poczekać.
– Naukowcy często myślą, że wymyślili coś przełomowego i bardzo możliwe, że tak jest. Natomiast nie zadają sobie pytania: no dobrze, ale kto to kupi? Za jakie pieniądze? Czy na to jest rynek? Z kolei inwestor też musi zrozumieć, że tego rynku być może nie ma od razu – za pół roku czy rok. Tylko to jest coś, na co będzie musiał poczekać – tłumaczy wiceprezes PFR.
Geopolityczna szansa
W poszukiwaniu branż o najwyższym potencjale skalowania uwaga strategiczna państwa koncentruje się obecnie na technologiach militarnych oraz rozwiązaniach o podwójnym zastosowaniu. Wojna za wschodnią granicą sprawia, że to właśnie na terytorium Polski mamy dostęp do unikatowej wiedzy inżynieryjnej. Organizowane hackathony z udziałem programistów projektujących software dronowy to tylko jeden z przykładów rodzącego się fermentu intelektualnego.
– To będzie najprawdopodobniej dekada wzrostu wydatków na zbrojenia w Europie. To wynika z geopolityki i dążenia Europy do suwerenności technologicznej. Mamy wielu dostawców technologii zbrojeniowych ze Stanów Zjednoczonych, ale bardzo słusznie Europa stawia postulat, by mieć swoich własnych. I to otwiera zupełnie nowe pole gry – uważa Mikołaj Raczyński.
W ubiegłym roku PFR uruchomił w związku z tym fundusz PFR Deep Tech nakierowany na technologie podwójnego zastosowania – wojskowego i cywilnego.
Główne wnioski
- Polska gospodarka potrzebuje nowych źródeł wzrostu opartych na innowacjach, jednak boryka się z problemem niewystarczającego finansowania ze strony sektora prywatnego. O ile państwowe nakłady na badania i rozwój nie ustępują standardom zachodnim, o tyle w kraju brakuje mechanizmów przekierowujących prywatne oszczędności na nowatorskie przedsięwzięcia.
- Poważnym wyzwaniem jest brak efektywnej współpracy między światem akademickim a biznesem, co utrudnia rynkową komercjalizację wielu wynalazków. Naukowcy często tworzą rozwiązania bez wcześniejszej analizy rynkowego zapotrzebowania, z kolei inwestorzy niechętnie angażują się w ryzykowne i wymagające czasu projekty badawcze. W przełamanie tego impasu celuje program PFR Starter Science, który przez system preferencyjnych zwrotów zachęca fundusze do wspierania nauki, wymuszając jednocześnie większą cierpliwość od dysponentów kapitału.
- Kryzys geopolityczny i dążenie Europy do technologicznej suwerenności stanowią szansę dla polskich twórców innowacji. Najbliższa dekada przyniesie wzrost wydatków na obronność, co stwarza idealne warunki do rozwoju rozwiązań o podwójnym zastosowaniu.
