Kategorie artykułu: Biznes Społeczeństwo
Przełom Sezon 1 Odc. 18
Partner programu:

Przełom w leczeniu i myśleniu o otyłości. Jak biznes i medycyna uczą się nią zarządzać

Otyłość przestała być wyłącznie zmartwieniem natury estetycznej, stając się jednym z palących wyzwań dla współczesnego rynku pracy i globalnej gospodarki. Przełom w nowoczesnej farmakoterapii sprawił, że pacjenci mają szansę wyjść z tej choroby.

prof. dr hab. n. med. Justyna Domienik-Karłowicz

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego otyłości nie należy traktować jako problem kosmetyczny.
  2. Z jakiego powodu pacjenci z nadwagą unikają specjalistów oraz jaką rolę w przełamywaniu psychologicznych barier powinni odegrać pracodawcy.
  3. Na czym polega medyczny przełom w walce z otyłością.
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Otyłość to choroba. Wciąż jeszcze jednak rzadko stawiamy tę sprawę jasno. Trudno podśmiewać się pod nosem z hasła „przybyło obywatela”, gdy lista medycznych powikłań związanych z nadmierną masą ciała obejmuje ponad 200 pozycji, w tym nadciśnienie, cukrzycę typu drugiego czy chorobę zwyrodnieniową stawów.

Osoba zmagająca się z obciążeniem organizmu traci energię znacznie szybciej, co prowadzi do zjawiska prezenteizmu – fizycznej obecności w pracy, za którą nie idzie skupienie i wydajność. Zamiast zaangażowania, pojawia się zmęczenie, które utrudnia realizację obowiązków.

– Pacjent, a dla pracodawcy: pracownik, nie śpi dobrze w nocy, bo ma obturacyjny bezdech senny, nadciśnienie tętnicze, cukrzycę typu drugiego. Bolą go stawy, bo ma chorobę zwyrodnieniową stawów. Mogłabym tak długo wymieniać. Jak taka osoba ma dobrze funkcjonować w miejscu pracy? – stawia retoryczne pytanie przewodnicząca Rady Naukowej Grupy LUX MED prof. dr hab. n. med. Justyna Domienik-Karłowicz, gościni naszego cyklu wideocastów „Przełom”.

– Jak ma dobrze funkcjonować w domu, wyjść na spacer z dzieckiem, pobiec za rowerkiem, skoro po 200 metrach jest zmęczony? Jak ma z dzieckiem zagrać w tenisa? Otyłość wpływa na nas i w miejscu pracy, i w domu rodzinnym – dodaje ekspertka.

Świadomość i nowa rola pracodawcy

Problem nadwagi i otyłości przybrał rozmiary pandemii. W Polsce dotyka już połowy społeczeństwa. Największą barierą w skutecznym leczeniu pozostaje jednak ludzka psychika oraz głęboko zakorzeniony wstyd. Wielu chorych przez lata unika wizyty u specjalisty, nie zdając sobie sprawy ze skali zagrożenia i konieczności profesjonalnej interwencji.

– Pacjenci bardzo często nie zdają sobie sprawy z tego, że są chorzy. Myślą tylko i wyłącznie o tym, że mają problem estetyczny. Z mojego doświadczenia jako lekarza wynika, że zwłaszcza panowie masy ciała do 120-130 kg nie postrzegają jako coś złego – zauważa prof. Justyna Domienik-Karłowicz.

Pacjenci bardzo często nie zdają sobie sprawy z tego, że są chorzy. Myślą tylko i wyłącznie o tym, że mają problem estetyczny. Z mojego doświadczenia jako lekarza wynika, że zwłaszcza panowie masy ciała do 120-130 kg nie postrzegają jako coś złego.

Na ten psychologiczny impas nakłada się dodatkowo specyfika mniejszych miejscowości, gdzie do niedawna większa masa ciała bywała błędnie utożsamiana z życiowym dobrobytem i lepszym statusem.

W przełamywaniu tych oporów kluczową rolę mogą odegrać firmy. Standardowe abonamenty medyczne, uruchamiane dopiero w momencie wystąpienia zaawansowanej choroby, to dziś zdecydowanie za mało. Nowoczesne przedsiębiorstwa powinny kłaść nacisk na profilaktykę, zachęcając do ruchu i dając przestrzeń do dbania o zdrowie w godzinach pracy.

Przełom w walce z głodem

Ogromna odpowiedzialność spoczywa również na barkach środowiska medycznego. Niezależnie od tego, czy pacjent trafia do ginekologa, ortopedy, czy psychiatry, lekarze muszą wychodzić ze strefy komfortu i inicjować trudne rozmowy o wadze. Konfrontacja ta bywa nieprzyjemna i dla pacjentów, i dla lekarzy.

– Odbiór takiej uwagi przez pacjentów bywa różny. Część ją przyjmuje, ale niektórzy pacjenci nie są zadowoleni z tego, że lekarz zaczyna rozmowę o otyłości. Dzieje się tak głównie dlatego, że pacjent wstydzi się swojej otyłości albo uważa, że nie jest ona problemem – tłumaczy przewodnicząca Rady Naukowej Grupy LUX MED.

Dodatkowo dla osób lubiących jeść wizja rygorystycznej zmiany jadłospisu wywołuje naturalny lęk przed porażką. Jednak tu są dobre informacje.

Medycyna przyniosła nam władzę nad głodem pacjenta. Nad tym, czy zapachy wokół niego będą decydowały o jego postępowaniu.

– Medycyna przyniosła nam władzę nad głodem pacjenta. Nad tym, czy zapachy wokół niego będą decydowały o jego postępowaniu. Co prawda nie dotyczy do wszystkich pacjentów, bo niektórym takie leczenie nie pomoże, ale i tak jest to olbrzymi przełom – mówi prof. Justyna Domienik-Karłowicz.

Główne wnioski

  1. Otyłość to poważne wyzwanie dla rynku zdrowia i gospodarki. Skala problemu przypomina pandemię.
  2. Największą barierą w skutecznym leczeniu pozostaje ludzka psychika oraz głęboko zakorzeniony wstyd przed szukaniem profesjonalnej pomocy. Przełamanie tego impasu wymaga od pracodawców aktywnego promowania profilaktyki otyłości w godzinach pracy.
  3. Skuteczna walka z nadmiernymi kilogramami wymusza na całym środowisku medycznym inicjowanie z pacjentami trudnych rozmów o wadze. Współczesna farmakoterapia oferuje przełomowe rozwiązania pozwalające przejąć kontrolę nad uczuciem głodu.